Reklama

Wyjątkowy rajd Nordic Walking trasą schronów Samodzielnego Ośrodka Oporu „Dobieszewo”

28/09/2024 07:19

Sołectwa z kijkami to cykl spacerów z kijkami Nordic Walking organizowany od 2021 roku w gminie Kcynia. Dziś w Dobieszewku odbył się 29 rajd w ramach cyklu. Uczestnicy pokonali malowniczą trasę liczącą blisko 6 km. Rajd miał wyjątkowy charakter z uwagi na fakt, iż po drodze uczestnicy odwiedzili schrony, które są częścią najważniejszego, a zarazem najsilniejszego punktu obrony Wojska Polskiego w rejonie Kcyni tj. Samodzielnego Ośrodka Oporu „Dobieszewo”. Schronów w okolicy Dobieszewka jest pięć. Grupa pasjonatów z THK pod kierunkiem archeologa Roberta Grochowskiego pracowała przy ich badaniu, odkrzaczaniu i porządkowaniu od początku lipca 2019 roku.

Za nami siódmy tegoroczny rajd Nordic Walking zrealizowany w ramach cyklu Sołectwa z kijkami organizowanego przez Referat Edukacji, Promocji, Sportu i Kultury Urzędu Miejskiego w Kcyni.

Rajdy organizowane są czwarty rok z rzędu. Cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców gminy i nie tylko. Każdy z nich to okazja do poznawania pięknych terenów gminy Kcynia, a tych nie brakuje. 

- Gmina Kcynia to 37 sołectw, 54 miejscowości i obszar blisko 300 km kwadratowych. Mamy przepiękne widokowo trasy leśne, polne, z miejscami cennymi pod względem architektonicznym, z pomnikami przyrody. Każdy rajd to okazja do zgłębiania wiedzy na temat tych terenów, odpoczynku, relaksu, a jednocześnie zrobienia czegoś dla swojego zdrowia – mówią organizatorzy.

Reklama

W Dobieszewku uczestnicy pokonali trasę liczącą 6 km. O wyjątkowość tego rajdu zadbali członkowie Towarzystwa Historycznego w Kcyni, którzy w umundurowaniu oczekiwali przy schronach zlokalizowanych na nordicowym szlaku. Prezes Towarzystwa Piotr Dąbrowski w niezwykle ciekawy sposób prezentował działania prowadzone przy schronach, opowiadał także o samym stowarzyszeniu.

- W 2019 roku zaczęliśmy od prac przy schronie nr 4, który jest usytuowany najbliżej wsi Dobieszewko. Prace nadzorował archeolog Robert Grochowski. W ramach prowadzonych działań przebadany archeologicznie został także dużo większy schron nr 1 – mówił Piotr Dąbrowski - Oba obiekty były w kiepskim stanie, wymagały odkrzaczenia, odkopania do stanu pierwotnego i uporządkowania. W kolejnych miesiącach renowacji poddany został schron obserwacyjno – bojowy nr 5. Udało się także całkowicie odsłonić schron nr 3.

Reklama

- Miejsce, na którym zlokalizowane zostały schrony było bardzo ważne z wielu względów. Przede wszystkim świadczyła o tym bliskość do ówczesnej granicy. Te tereny były Niemcom bardzo dobrze znane, jako że stanowiły zabór pruski. W ciągu 20 lat niepodległości działały tutaj grupy konspiracyjne, wywiad niemiecki, który wiedział co budują Polacy, gdzie budują, jakie mają skupiska wojsk. Dodatkowo działała tutaj tzw. "piąta kolumna". Niemieccy, zwłaszcza młodzi chłopcy, wspierali działania wrześniowe swoich wojsk, podpalali stogi z sianem by informować że coś się tutaj dzieje, m.in. lotnictwo niemieckie – opowiadał prezes - Mamy tu na terenie Dobieszewka, jak wspomniałem 5 schronów. W przeciągu miesiąca otrzymaliśmy informacje, że być może jest tu zlokalizowany szósty schron. Był gdzieś po wojnie widziany i będziemy go poszukiwać. Oprócz tego był tu schron drewniany, dowódczy, ukryty w lesie. Układ leśny niewiele się zmienił od 1939 roku. Patrząc na strukturę pola widać, że schron numer 3 był typowo obserwacyjny, miał największe pole widzenia.

Uczestnicy mogli zobaczyć schron nr 2, który nadal pozostaje częściowo zasypany. Członkowie próbują od jakiegoś czasu go odgruzować i przygotować do zwiedzania.

Reklama

- Nasza grupa to grupa rekonstrukcji historycznej, choć działamy na wielu polach, to rekonstrukcja stanowi podstawę naszego działania. Mamy na sobie mundury, dziś akurat z okresu wrześniowego. Policji państwowej tzw. granatowej, wierna replika na podstawie zdjęć mojego dziadka, który w tej formacji służył. Amadeusz ma na sobie typowy mundur wrześniowy piechura, strzelca, wzorowany na mundurze amerykańskim z pierwszej wojny światowej tzw. dziewiętnastka wprowadzony do uzbrojenia polskiego w 1919 roku. Ma na sobie trzewiki podbite gwoździami, na skórze naturalnej. Aby wzmocnić trzewiki były one podbijane gowździami. Nazwa trzewik funkcjonuje do dziś w nazewnictwie wojskowym. Ma też owijacze, czyli taśmy, które dodatkowo chroniły łydki – podkreślał prezes.

Schrony są częścią najważniejszego, a zarazem najsilniejszego punktu obrony Wojska Polskiego w rejonie Kcyni tj. Samodzielnego Ośrodka Oporu „Dobieszewo”. Przed pracami były w opłakanym stanie – przysypane ziemią, zarośnięte krzakami i zielskiem. Trzeba było włożyć wiele pracy i wysiłku, by przywrócić to miejsce zwiedzającym, włączając w to użycie ciężkiego sprzętu.

Reklama

Na projekt Zagospodarowanie schronów z II wojny światowej w Dobieszewku na cele turystyczne Towarzystwo Historyczne pozyskało  wsparcie ze środków w otwartym konkursie ofert Zarządu Powiatu Nakielskiego. Wiosną 2019 r. przeprowadzono pierwszą wizję lokalną w plenerze z udziałem m. in. przedstawicieli służb konserwatorskich i nadleśnictwa. Uzyskano wówczas również zgodę właściciela terenu.

Prace przy schronach miały na celu doprowadzenie ich do takiego stanu, gdzie możliwe byłoby ich zwiedzanie przez turystów i pasjonatów historii. Dzięki zaangażowaniu wielu osób, w ciągu 2 lat schrony zostały odkopane, przebadane archeologicznie i odpowiednio oznakowane.

Reklama

W rejonie Dobieszewka stanęły także tablice informujące o usytuowaniu wszystkich schronów.

Uczestnicy rajdu nie kryli podziwu nad trasą.

- Jestem mieszkanką gminy Kcynia, ale w tym miejscu jestem po raz pierwszy – mówi pani Agnieszka – Ukłony dla wszystkich osób, które zaangażowały się w przywrócenie tego miejsca do tak dobrego stanu. Dziękuję także za dzisiejszą „żywą” lekcję historii.

W rajdzie udział wzięli również goście z pobliskiej gminy Gołańcz.  

- Tradycją stały się wizyty zaprzyjaźnionych ekip oraz osób indywidualnych, które na nasze marsze przyjeżdżają z Gołańczy, Margonina, Chodzieży, Szamocina, Szubina czy Nakła nad Not. Jest nam niezmiernie miło, że cykl sołectwa z kijkami cieszy się tak dużym zainteresowaniem i bardzo dobrą opinią. Goście przyjeżdżający do gminy, zwykle powracają na kolejne marsze w naszym cyklu. Śledzą stronę Internetową, dopytują o kolejne wydarzenia – informują organizatorzy.

Reklama

Po wysiłku fizycznym, przyszedł czas na odpoczynek i wzmocnienie. Panie z lokalnego KGW zadbały o uzupełnienie straconych kalorii. Poczęstunek w plenerze obejmował słodkie ciasta i kiełbaski z grilla. „Kcyńskie” oczywiście.

Co sprawia, że Sołectwa z kijkami cieszą się tak dużym zainteresowaniem? Bez wątpienia wyjątkowa atmosfera połączona z integracyjnymi spotkaniami przy stole, a także rosnąca w społeczeństwie świadomość korzyści z aktywności na świeżym powietrzu. Nordic walking to wspaniały spacer, który dzięki dodaniu kijków i doskonałej technice staje się dwa razy bardziej efektywny niż zwykłe chodzenie. Podstawową zaletą, której doświadczają nordic walking’owcy, jest większa przyjemność z odbywania spacerów. Nordic walking wymaga dużo energii, angażuje bowiem znacznie większą liczbę mięśni niż zwykłe chodzenie. Oprócz nóg, podczas nordic walking pracują również: klatka piersiowa, ramiona, barki, mięśnie brzucha. Nordic Walking angażuje ponad 90% mięśni naszego organizmu, podczas kiedy bieganie raptem 45% a pływanie ok. 70-80%.

Reklama

Rajdy organizowane są w ramach promocji zdrowia gminy Kcynia przez Referat Edukacji, Promocji, Sportu i Kultury Urzędu Miejskiego w Kcyni.

Kolejny, jubileuszowy, 30. marsz zaplanowany jest na październik. Odbędzie się w Studzienkach.

Ewa Hałas 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/09/2024 11:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości