Świątkowo, awaria, ratusz, Rada Miejska, oświetlenie
Z awarią do ratusza
Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Janowcu Teresa Rusiewicz, która jest też sołtysem sołectwa Świątkowo, wystosowała do burmistrza Macieja Sobczaka zapytanie dotyczące terminowości usuwania awarii lamp oświetleniowych na terenie gminy.
Pytała, czy prawdą jest, że na mocy podpisanej umowy w przypadku lamp oświetleniowych energetyka ma trzy tygodnie od zgłoszenia na usunięcie awarii. Taką informację, jak zapewnia radna, otrzymała w Zakładzie Energetycznym w Mogilnie.
- Czy oni są tylko od brania pieniędzy, przecież trzy tygodnie to ogrom czasu i mieszkańcy strasznie się denerwują z ciemności, jakie zapanowały, a taki przypadek mamy w Świątkowie. Przy czym należy zauważyć, że pracownicy w Mogilnie dodatkowo bardzo niegrzecznie się odnoszą - powiedziała Teresa Rusiewicz.
Burmistrz Maciej Sobczak w kwestii naprawy lamp oświetleniowych zapewnił, że w umowie jest termin 7 dni. Burmistrz apelował, że jeśli na terenie gminy wystąpi problem z lampami oświetleniowymi, by nie zgłaszać się bezpośrednio do energetyki, a zgłosić to Damianowi Krotoszyńskiemu, podinspektorowi do spraw gospodarki komunalnej w janowieckim Urzędzie Miejskim. Damian Krotoszyński wszystkie tego typu zgłoszenia wysyła na piśmie. - Mamy doświadczenia z energetyką, że na telefoniczne zgłoszenia awarie usuwane są bardzo długo i trochę to lekceważą, jeśli natomiast mamy zgłoszenie na piśmie, to możemy egzekwować terminy umowy. Jeśli chodzi o konserwację urządzeń oświetleniowych, to nadal lampy i słupy są własnością energetyki i nie możemy przeprowadzić postępowania celem wyłonienia innej firmy do konserwacji tych urządzeń, bo tu monopolistą jest energetyka i z nią możemy na zasadzie negocjacji ustalać ceny, terminy napraw - stwierdził Maciej Sobczak.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1193 (52/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze