Na terenie gminy Żnin trwa intensywna akcja pomocowa dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Szykowane są miejsca noclegowe, transport, odzież, koce, śpiwory, środki opatrunkowe, higieniczne, żywność i inne.
Wkrótce po agresji rosyjskiej na Ukrainę żninianie i inni mieszkańcy Pałuk sygnalizowali gotowość wsparcia Ukraińców, którzy stoją lub docierają w pobliże granicy z Polską, by przedostać się do naszego kraju. Zbiórka rzeczy potrzebnych osobom na granicy ruszyła w Cukrowni Żnin, gdyż szeroko zakrojoną akcję pomocową zainicjowała cała Grupa Arche, w skład której żnińska cukrownia wchodzi.
Zbierane są:
- koce, śpiwory, pościel, ręczniki - kurtki przeciwdeszczowe, bluzy sportowe, dresy damskie męskie i dziecięce
- nowa bielizna damska, męska i dziecięca
- środki czystości i higieniczne - szczególnie pampersy, podpaski, mokre chusteczki, pasty do zębów, szampony
- woda butelkowa (w zgrzewkach)
- latarki, zapałki, świeczki, power banki, baterie, telefony komórkowe
- zestawy wyposażenia medycznego - produkty żywieniowe: mleko modyfikowane dla dzieci, słoiczki i kasze, dania instant i suchy prowiant jak np. Batony proteinowe, napoje energetyczne.
Zbiórka w Cukrowni Żnin będzie trwała do 2 marca (środa) do 9.00, pomoc należy dostarczyć na recepcję kompleksu przy ul. Klemensa Janickiego w Żninie. Jest ona czynna cała dobę. Bardzo ważne jest, aby były to wyłącznie rzeczy z powyższej listy
Jak informuje Artur Krajewski, szef Gminnego Centrum Bezpieczeństwa w Żninie, mieszkańcy bardzo mocno się zaangażowali i darów jest bardzo dużo. Wciąż dostarczane są następne, a niektóre instytucje zbierające dary poza Żninem, np. w Barcinie też zapowiadają, że dostarczą je po weekendzie do Cukrowni Żnin.
Zebrane rzeczy zostaną wysłane do organizacji pomocowej Ubrania do oddania - organizacja będzie przygotowywać gotowe zestawy ubrań i rzeczy i przekazywać potrzebującym osobom z Ukrainy. Zarówno do tych, którzy przebywają obecnie na Ukrainie i tych, którzy przekroczą granicę.
Artur Krajewski poinformował w niedzielę 27 lutego, że rozmawiał z dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 2 Jackiem Otto i tam też ruszy w poniedziałek zbiórka. Zresztą podobny plan ma też sam Urząd Miejski w Żninie, ponieważ potrzeba miejsc do gromadzenia artykułów pomocowych przed skompletowaniem i wysyłką. Przy czym Artur Krajewski zaznacza, że być może nie wszystko trzeba będzie natychmiast wozić na granicę z Ukrainą, gdyż uciekający przed wojną nie będą koczowali na granicy, lecz znajdą schronienie w głębi naszego kraju, w tym na Pałukach. Gminne Centrum Bezpieczeństwa organizuje zbiórkę nie tylko produktów tych, jak z listy podanej przez Cukrownię Żnin, ale i produktów żywieniowych: mleka modyfikowanego dla dzieci, słoiczków, kaszy, dań instant i suchego prowiantu, można dostarczać batony proteinowe oraz napoje energetyczne
Gmina Żnin zaangażowała się jednak także w pośrednictwo, jeśli chodzi o transport osób. Tutaj chęć pomocy sygnalizują tak samo osoby fizyczne, jak i firmy transportowe. Artur Krajewski przekazał, że taką gotowość zgłosił jeden z przedsiębiorców z Barcina, który dysponuje busami. W sobotę 26 lutego potrzebę przyjęcia rodzin z Ukrainy zgłosili dwaj pracownicy jednej z firm. Ostatecznie jednak trafili oni do Bydgoszczy. Pomoc firm transportowych, zwłaszcza jeśli kierowcy tirów mają doświadczenie w podróżach do Ukrainy, jest w ocenie Artura Krajewskiego bardzo cenna i pożądana. Wprawdzie nie wiadomo, czy wjazd przez granicę do Ukrainy i powrót z uchodźcami będzie jeszcze długo możliwy ze względu na kolejki, ale być może taka szansa będzie.
Tymczasem gmina Żnin przygotuje miejsca noclegowe. Artur Krajewski informuje, że w porozumieniu z burmistrzem Robertem Luchowskim wyznaczono jako miejsce noclegowe dla Ukraińców hostel Wenecja. Jest tam 45 miejsc noclegowych. Do tego takie miejsca zostaną wyznaczone w tych świetlicach wiejskich, które posiadają węzły sanitarne. Na pewno będzie to świetlica w Murczynku, Murczynie, czy Wójcinie, ale zapewne mogą być przygotowane i kolejne.Nie tylko zresztą w świetlicach wiejskich, także poprzez wydzielenie pomieszczeń w obiektach Domu Dziennego Pobytu na ul. Potockiego. Są tam możliwości stworzenia całodobowego miejsca dla osób, które przybędą z zaatakowanej przez Rosjan Ukrainy.
- Nie mniej jednak osoby, które potencjalnie do nas przyjadą będą potrzebowały warunków zbliżonych do domowych. Ta sytuacja ma dla nich traumatyczny wymiar i oni muszą czuć się bezpiecznie, mając zapewnioną jakąś intymność przebywania u nas. Dlatego chcemy, aby nie byli stłoczeni w dużej liczbie w jednym miejscu, tylko rozproszeni. Optymalnie będzie, jeśli znajdą miejsce pobytu w prywatnych domach naszych mieszkańców, a wiem, że są chętni do udzielenia takiej pomocy - mówi Artur Krajewski. Szef Gminnego Centrum Bezpieczeństwa zaznacza, że psychologicznie to będzie bardzo ciężka sytuacja dla tych ludzi nie tylko z powodu wojny i konieczności oderwania od swej ojczyzny. To będzie dla nich też rozłąka z najbliższymi, bo o ile będą u nas przebywały kobiety z dziećmi, to wielu młodych mężczyzn, którzy tutaj pracowali, już wyjechało do Ukrainy lub nosi się z takim zamiarem, ponieważ chcą walczyć za ojczyznę.
Kontakt z Gminnym Centrum Bezpieczeństwa pod numerem 512 625 836 oraz pod adresem e-mail [email protected]. Można tam zgłaszać chęć udzielenia pomocy, jak i prosić o pomoc w postaci noclegu, transportu, czy produktów. Artur Krajewski zaznacza, że transport całej pomocy na granicę nie ma sensu, gdyż przyjmując potrzebujących na pałuckiej ziemi, będziemy musieli zapewnić im pomoc w postaci dachów nad głowami, jedzenia i ubrań, aż oni też tutaj okrzepną, znajdą i podejmą pracę. - Wojna oraz chaos z nią związany nie skończą się ani dzisiaj, ani jutro, tylko potrwają wiele tygodni. Mieszkańcy Pałuk już pokazali, że mają wspaniałe serca i jestem o tym przekonany, że będą dawali temu kolejne dowody w najbliższych dniach - powiedział Artur Krajewski
Karol Gapiński, 27 II 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze