Odśnieżanie, Kcynia, ZGKiM, utrzymanie, drogi
ZGKiM w zimowej akcji
Tak jak w latach poprzednich, teren gminy Kcynia, a dokładniej drogi gminne, choć jak się w praktyce okazuje również powiatowe i wojewódzkie, odśnieżać będzie ZGKiM za cenę obowiązującą w latach minionych.
Do końca 2013 roku stawki za zimowe utrzymanie dróg w gminie Kcynia się nie zmienią i będą na tym samym poziomie co przez ostatnie 3 lata. Zadanie zimowego utrzymania dróg w formie powierzenia Urząd przekazał Zakładowi Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kcyni. Za 1 mtg pracy ciągnika z pługiem jest to 96,75 zł, za pracę pługa wirnikowego 342,60 zł/mtg, natomiast godzina pracy równiarki drogowej kosztuje 150 zł.
- Zamierzamy na koniec roku aplikować do Urzędu o zmianę stawek z uwzględnieniem progu inflacji, póki co do końca roku pracujemy na stawkach skalkulowanych trzy lata temu - mówi prezes ZGKiM Henryk Grobelny.
Burmistrz Piotr Hemmerling zapowiada, że budżet na 2014 rok jest skalkulowany z ustaleniem dotychczasowych stawek i nie przewiduje podwyższenia tych stawek. - Tym bardziej, że z ZGKiM współpracujemy na wielu płaszczyznach, dodatkowo odśnieżanie zlecone jest firmie w formie powierzenia, a nie przetargu, i z tego tytułu też chcemy mieć korzyści nie tylko jako Urząd, ale jako społeczeństwo - uważa Piotr Hemmerling.
Henryk Grobelny zapewnia, że ZGKiM jest w pełni przygotowane do sezonu zimowego. Przy drogach i chodnikach ustawione zostały pojemniki z mieszanką piaskowo-solną, której zakład posiada wystarczające ilości na cały sezon zimowy. Ma też wystarczająca liczbę i rodzaj sprzętu. Oprócz 150 km dróg gminnych, które zostały mu przez gminę powierzone w zakresie zimowego utrzymania dróg, ZGKiM często odśnieża czy likwiduje śliskość też na drogach powiatowych i wojewódzkich. Takim najbardziej newralgicznym punktem w Kcyni jest skrzyżowanie pięciu dróg, w tym dróg wojewódzkich, powiatowej i gminnej przy poczcie. Dodatkowo podjazd pod górkę utrudnia sytuację. - Ambicją burmistrza jest, by miasto nie zostało zakorkowane, a właśnie do tego prowadzi zator na skrzyżowaniu przy poczcie, dlatego też pracujemy wówczas też na drogach wojewódzkich i powiatowej. Kwestia jest też w tym, że często, by dotrzeć do dróg gminnych, pokonać musimy drogi wojewódzkie i powiatowe, dlatego też jadąc tymi ciągami dokonujemy automatycznie również ich odśnieżania „za free”, bo żeby wykonać swoje zadanie musimy w pierwszej kolejności dotrzeć drogami, których gmina nie ma w swym zarządzaniu, a nie byłoby logiczne, gdybyśmy się nimi przeprawiali i nie odśnieżyli - tłumaczy Henryk Grobelny.
ZGKiM oprócz odśnieżania likwiduje również śliskość na drogach gminnych poza miastem, czego nie wymaga w specyfikacji wiele innych gmin naszego terenu.
Miniony koniec tygodnia przyniósł intensywne opady śniegu, do tego silny wiatr powodował zamiecie i zawieje. Taka sytuacja paraliżowała ruch w wielu miejscach na terenie naszego województwa. Kierownik Zakładu Usług Komunalnych ZGKiM Edmund Jerzakowski informuje, że tabory kcyńskiej komunalki w sobotę pomagały przywrócić ruch na drogach wojewódzkich i powiatowych. Kolejno prowadzono odśnieżanie dróg gminnych, z czym nie było większych trudności.
- Ilość śniegu jaka spadła, wiatry powodujące zaspy w połączeniu z kilkuletnim doświadczeniem, logistycznymi rozwiązaniami i odpowiedzialnością i rzetelnością miejscowego zakładu nie stwarzały sytuacji, by dochodziło do komplikacji. Wiadomo, że do wszystkich jednocześnie pługi nie dojadą, jest opracowany system kolejności odśnieżania - tłumaczy Tadeusz Szymański, inspektor ds. dróg w kcyńskim magistracie.
W pierwszej kolejności odśnieżane są główne ciągi, po których kursuje komunikacja publiczna i szkolna, przy których znajdują się urzędy, szkoły, jednostki OSP. Wpływ na kolejność odśnieżanych dróg ma również liczba mieszkańców mieszkających przy danej drodze.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1139 (50/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze