Reklama

Zmarł Jan Fritz z Barcina. Artysta, który malował prosto z tuby

04/01/2026 13:09

Zmarł Jan Fritz, artysta, który uwiecznił w swoich obrazach taki Barcin, którego już nie ma. Malował najchętniej sielskie krajobrazy, ale nie tylko. Stworzył kilka tysięcy prac. Starsi Barcinianie pamiętają go również jako kinooperatora w starym kinie na rogu rynku i ul. Wioślarskiej. Zasłużony artysta z Barcina 5 stycznia zostanie pochowany na cmentarzu w Sępólnie Krajeńskim.

1 stycznia 2026 r.  zmarł Jan Fritz - artysta z Barcina. Był niezwykle lubianą osobą wśród mieszkańców. Jego prace zdobią do dzisiaj wiele mieszkań w tym mieście, gdyż barcinianie chętnie kupowali jego prace, często prezentujące w nostalgicznym ujęciu obiekty i miejsca w mieście, które dzisiaj już nie istnieją, albo zupełnie się zmieniły. To były choćby obrazy dworku przy dębie i lipie na łąkach w starorzeczu Noteci. Obrazów tych namalował kilka tysięcy, tworzył bowiem przez blisko 70 lat życia.

Jan Fritz urodził się w Szubinie 19 października 1937 r., a większość życia spędził w Barcinie. Przed laty był członkiem klubu WDK w Bydgoszczy i Plama`s w Szubinie. Malował różnymi technikami, spod jego ręki wyszły obrazy malowane olejem, akwarelami i pastelami. Prezentował je m.in. w Szubinie, Bydgoszczy, Łabiszynie, Żninie, Janowcu Wielkopolskim i Mogilnie i rzecz jasna wielokrotnie w Barcinie - w miejscowej książnicy oraz w Miejskim Domu Kultury, jeszcze w starej jego siedzibie przy ul. Mogileńskiej.Uczestniczył też w wielu plenerach malarskich, o których chętnie opowiadał podczas spotkań z publicznością. W opowieściach pojawiał się wątek dotyczący jego pracy zawodowej. Ta bowiem też była źródłem wielu nostalgicznych wspomnień Barcinian. Jan Fritz był  bowiem kinooperatorem w istniejącym tutaj niegdyś na starym mieście kinie Kujawiak.

Reklama

- Wciąż maluję, a były to różne malowania. I w sanatorium, i na plenerach, a byłem na pięciu - opowiadał Jan Fritz podczas jednego ze spotkań z publicznością w Barcinie w 2014 r. - Uważam, że opłaciło mi się to, a jeszcze pracowałem na dwóch etatach. Dużo czasu na to malowanie nie miałem, ale zawsze coś się znalazło. Wszędzie brałem ze sobą płótna i tworzyłem. Malowałem bez sztalugi, bez palety, tylko prosto z tuby. Van Gogh też tak malował i miał duże sukcesy. Ja nie będę van Goghiem, tylko jestem sobą, ale cząstkę życia w Barcinie zostawię.

Artysta  często opowiadał o plenerach malarskich, w jakich uczestniczył oraz o atmosferze, jaka panowała na tych plenerach wśród artystów. Wiele mówił także o swoich pierwszych wystawach w Barcinie, niektóre z nich organizowane były pod gołym niebem, a także o tym, jak się Barcin zmieniał przez lata, na przykład jak powstawało osiedle w miejscu, gdzie uprawiane były ziemniaki.Mimo zajęć zawodowych, zawsze znajdował czas na malowanie. Sztalugę zabierał ze sobą nawet wtedy, gdy wybieral się do sanatorium.

Reklama

Jan Fritz z wielką pasją tworzył obrazy olejne, akwarele i pastele. Prezentował swoje prace na wystawach indywidualnych m.in. w Barcinie, Bydgoszczy, Żninie, Łabiszynie i Janowcu Wielkopolskim oraz na wystawach zbiorowych w Kcyni, Mogilnie i Szubinie. Artysta za swoją twórczość w 1997 roku wyróżniony został medalem Jakuba Wojciechowskiego. Pracował między innymi jako kinooperator w barcińskim kinie. Był niezwykle lubianą i szanowaną w mieście osobą.

Ostatnie pożegnanie Jana Fritza odbędzie się w Sępólnie Krajeńskim, 5 stycznia o 10.30 w kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła, po której nastąpi złożenie trumny do grobu na cmentarzu komunalnym w tymże mieście.

Reklama

Cześć Jego Pamięci!

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/01/2026 16:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości