Reklama

Zmarł Jan Makowiecki - rzeźbiarz wyjątkowych aniołów (i diabłów)

Zmarł szubiński rzeźbiarz Jan Makowiecki, którego rzeźby - zarówno ludowe, jak i sakralne, zdobią wiele polskich domów. Jak sam mawiał, najbardziej lubi rzeźbić anioły, ale dla równowagi wykonuje diabły. Specyficzny humor był jego znakiem rozpoznawczym. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się w sobotę 4 listopada o godzinie 13.00 na cmentarzu w Szubinie. Przypominamy artykuł o nim z 2019 roku, gdy obchodził 20-lecie pracy twórczej.

Twórczość Jana Makowieckiego nie ogranicza się tylko do rzeźby, ale również do pisania wierszy i śpiewania w zespole "Jesienny kwiat". Jednak to głównie praca w drewnie uczyniła Jana Makowieckiego znanym, nie tylko na Pałukach, rzeźbiarzem.

Na wystawie Widziane - 20-lecie pracy artystycznej Jana Makowieckiego znalazło się 100 prac artysty, jakie powstały na przestrzeni 20 lat. Salkę dawnej kawiarni Szubińskiego Domu Kultury wypełniły głównie rzeźby o tematyce sakralnej. Jest szopka bożonarodzeniowa, ostatnia wieczerza, Chrystus frasobliwy, ale najwięcej na wystawę zleciało aniołów. Jan Makowiecki jest człowiekiem o bardzo specyficznym poczuciu humoru, więc dla równowagi wykonuje też diabły, sceny kuszenia w raju i erotykę. Jak nam kiedyś powiedział: - Żeby nie myśleli, że aż taki święty jestem.  

Reklama

Dyrektor SDK Alina Gordon przyznała na wernisażu, że artysta to z jednej strony grzeczny aniołek, a z drugiej wyuzdany diabełek. Sam jubilat był wzruszony i chyba lekko przejęty, że jest w centrum zainteresowania, bo jego wystąpienie było krótkie, ale nie zabrakło w nim podziękowań gościom za przybycie, rodzinie za miłość i wsparcie, członkom Grupy Plama`s, Aktywni Razem oraz wszystkim, których kocha i tym, którzy mu nie zazdroszczą. - Kochani jesteście - powiedział.

Jan Makowiecki urodził się w 1945 r. w Grzecznej Pannie. Do 1993 r. pracował jako ślusarz. Wtedy wystąpiła u niego choroba wzroku. Z upływem czasu coraz słabiej widział. Zmusiło go to do przejścia na emeryturę. Przygodę z rzeźbą zaczął 6 lat później. Rozpoczął od wykonywania ptaków, które miały znaleźć się w szopce bożonarodzeniowej w szubińskim kościele. Jego prace pokazywane były na wystawach zbiorowych i indywidualnych w Polsce i za granicą. Ma na swoim koncie wiele nagród, w tym te z szubińskiego konkursu sztuki ludowej. Za swoją działalność na rzecz kultury otrzymał Medal im. ks. Jana Kleina od Szubińskiego Towarzystwa Kulturalnego oraz Medal Sędziwoja z Szubina, który przyznaje Rada Miejska dla najbardziej zasłużonych dla Szubina.

Reklama

Remigiusz Konieczka, Pałuki nr 46/2019

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości