18 grudnia o 18.00 w Żninie, podobnie, jak w ponad 100 innych, polskich miastach zorganizowany został protest w obronie wolności sądów powszechnych i sędziów.
Przed Sądem Rejonowym w Żninie w środowy wieczór zebrało się około 40 mieszkańców, by wspólnie z protestującymi w tym samym czasie w ponad 100 innych, polskich miastach, wyrazić swój sprzeciw wobec planowanym zmianom w ustawie o sądach powszechnych. fot. Karol Gapiński W środę 18 grudnia o 18.00 odbyły się w ponad 100 polskich miastach manifestacje, w których wyrażano sprzeciw wobec złożonej przez Prawo i Sprawiedliwość w Sejmie RP projektu zmian ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz ustawy o Sądzie Najwyższym.
Także w Żninie, przed miejscowym Sądem Rejonowym odbył się taki protest. Wzięło w nim udział około 40 osób. W większości byli to mieszkańcy Żnina, ale też kilka osób postanowiło przyjechać z Barcina, Janowca i Złotowa w gminie Barcin. Były też przedstawicielki Obywateli RP. Niektórzy przybyli z hasłami na tablicach, które wyrażały wolę pozostawienia sądów wolnymi. Były też hasła w obronie Konstytucji RP. Inni przynieśli świeczki, które zapalili przy wejściu do gmachu sądu.
Do zgromadzonych przemówił prezes Sądu Rejonowego w Żninie Jacek Krysztofiak. Wyjaśnił im, co spowodują proponowane zmiany ustawowe w działalności sądów. Tłumaczył, że sędziowie staną się w wyniku tych zmian urzędnikami i będą ponosili konsekwencje wydawanych wyroków, które nie będą po myśli polityków. Także na lokalnych szczeblach.
Na koniec manifestujący wznieśli kilka okrzyków w obronie sądów. Jeden z liderów protestujących w Żninie, Aleksander Kmiećkowiak powiedział, że jest bardzo zbudowany tym, że aż tyle osób - mimo okresu przedświątecznego - przyszło, by wesprzeć wolność sądów. - Skoro Żnin tak się zmobilizował, to wierzę, że moje wnuczki będą żyły w wolnej Polsce. Serce mi rośnie. Uwierzyłem w Żnin - powiedział nam, po zakończonym proteście Aleksander Kmiećkowiak. Protest przebiegł pokojowo i bez żadnych incydentów
Karol Gapiński, 19 XII 2019
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze