Reklama

Związek astronomowi zawdzięczany

Statek „Śniadecki”

      fot. archiwum Polskich Linii Oceanicznych

Żnin, Jan Śniadecki, statek
     Związek astronomowi zawdzięczany
    Żnin, co oczywiste, nie był, nie jest, ani nie będzie portem morskim - co jednak nie znaczy, że nigdy nie miał nic wspólnego z marynarką. I choć koneksja ta miała charakter niebezpośredni, warto ją przypomnieć: choćby dlatego, że w 2013 r. mija równe pół wieku od powstania pierwszego w dziejach polskiej floty handlowej statku kojarzącego się poprzez nazwę z miastem położonym między dwoma jeziorami.

     Statkiem tym był drobnicowiec Polskich Linii Oceanicznych, dedykowany najwybitniejszemu żninianinowi wszech czasów: astronomowi, matematykowi, geografowi i filozofowi Janowi Śniadeckiemu, szczycącemu się mianem „arcykapłana umiejętności na całą Polskę i Litwę”, patronowi planetoidy, krateru księżycowego oraz niezliczonych instytucji oświatowych w całym kraju.
     M/s Śniadecki powstał w Stoczni im. Adolfa Warskiego w Szczecinie jako trzeci z liczącej 9 jednostek serii statków przeznaczonych do obsługi linii południowoamerykańskiej. Zwodowany 24 listopada 1962 (godności matki chrzestnej nie powierzono jednak żadnej żniniance, ale żonie dyrektora stoczni Marii Skrzymowskiej), do służby wszedł 8 maja 1963. Nie zaliczał się do morskich gigantów - jego nośność wynosiła 8.653 tony, miał 145,87 m długości, 18,53 szerokości, 7,67 zanurzenia. W pełni obciążony kadłub mógł rozwinąć - dzięki silnikowi poznańskiej produkcji (acz zbudowanemu na szwajcarskiej licencji Sulzera) o mocy 7.800 KM - imponującą jak na tamte czasy prędkość 17,5 węzła. Towary lokowane były w pięciu ładowniach pod dwoma pokładami. Załogę tworzyło 41 marynarzy, w nadbudówce przewidziano ponadto miejsce dla tuzina pasażerów.

„Jan Śniadecki”

Reklama

  fot. archiwum Polskich Linii Oceanicznych

     Początek kariery Śniadecki miał niezbyt udany: w listopadzie pierwszego roku pływania zderzył się na Morzu Północnym z hiszpańskim frachtowcem Finamar. Polski statek zniósł kolizję bezboleśnie, jego „adwersarz” zaś doznał takich uszkodzeń kadłuba, że w obawie przed zatonięciem załoga osadziła go na mieliźnie, skąd został sprowadzony dopiero po nadejściu pomocy ratowników i prowizorycznej naprawie. Od tego zdarzenia polski frachtowiec wędrował na stałej trasie bezawaryjnie.
     Historia m/s Śniadecki dobiegła końca w 1984 r. Armator wycofał wtedy zużyty statek z eksploatacji i sprzedał chińskiej stoczni złomowej. Ostatni rejs drobnicowca wiódł więc na kraniec świata - do Szanghaju nad Morzem Wschodniochińskim, zachodniej części Pacyfiku. Złomowanie rozpoczęto w grudniu 1984 r.
     Na następcę Śniadeckiego nie czekano długo: już 21 lutego 1988 r. w Szwecji, w stoczni Goetaverken Srendal, zwodowano prom kolejowo-samochodowy. Przed ceremonią chrztu zaliczył już kilka podróży: zbudowany w Goetaverken kadłub przeholowano do Karlskrony, gdzie wzniesiono na jego pokładzie nadbudówki, po czym trafił on do Falkenberg Varv - i tam dopiero, po wyposażeniu w niezbędne urządzenia oraz mechanizmy, doszło do nadania mu imienia Jan Śniadecki. Matką chrzestną została żona wiceministra komunikacji Stefania Głowacka.
     Prom o długości 155,19, szerokości 21,58, zanurzeniu 5,10 m, po ostatniej przebudowie może przewozić ładunki i osoby o maksymalnej masie 5.426 ton (pierwotnie nośność była o 157 ton wyższa od obecnej, po pierwszej zmianie - o ton 70). Na dwóch pokładach mieści 560 samochodów lub 615 wagonów, miejsc pasażerskich ma 50. Napęd dwóch śrub zapewniają silniki ze świętochłowickiej Huty Zgoda (też o szwajcarskim rodowodzie Sulzera) o mocy 16.100 KM - jego prędkość maksymalna to 17 węzłów. Manewrowanie w portach ułatwiają dwa stery strumieniowe, komfort podróży podnosi zainstalowanie stabilizatorów przechyłowych. Załogę promu tworzy 30 osób.
     Jan Śniadecki od powstania został przypisany do regularnej linii Świnoujście - Ystad. Najpierw obsługiwał ją pod banderą Polskich Linii Oceanicznych, we wrześniu 1991 wyczarterowano go spółce Euroafrica Shipping Lines, a w sierpniu 1995 sprzedano Balfer Company (spółce zależnej Euroafriki). Eksploatacja odbywa się pod szyldem znanego przewoźnika promowego Unity Line. Statek nosi banderę Cypru.

Reklama

Waldemar Bałda
Pałuki nr 1109 (20/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości