Jeszcze w tym roku może dojść do ekshumacji szczątków żołnierza wyklętego ze Żnina - Zygmunta Góralskiego, który spoczywa w mogile na poznańskim cmentarzu Miłostowo. [artykuł z 2016 r.]
Po artykule Ostatnia ofiara zbrodni sądowej w Wielkopolsce, który ukazał się w Pałukach nr 45/2015, mieszkający w Żninie brat zamordowanego w 1953 r. Zygmunta Góralskiego - Wacław Góralski - postanowił zwrócić się do Naczelnika Samodzielnego Wydziału Poszukiwań dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej z prośbą o ekshumację szczątków pochowanego na cmentarzu w Poznaniu żołnierza wyklętego.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, z Instytutu Pamięci Narodowej nadeszła odpowiedź, z której wynika, iż ekshumacja szczątków Zygmunta Góralskiego planowana jest na 2016 r. Biorąc pod uwagę, że ekshumacja, według rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r., jest dopuszczalna w okresie od 16 października do 15 kwietnia, rodzina może liczyć na podjęcie działań w tym zakresie albo wczesną wiosną, albo dopiero jesienią br.
Przypomnijmy, iż Zygmunt Góralski przeciwstawił się systemowi komunistycznemu, współpracując od 1950 r. z I Plutonem Szturmowym Armii Krajowej Ziemi Wielkopolskiej. Jako strażnik więzienny w Wągrowcu umożliwił ucieczkę dwóm członkom tego oddziału i wraz z nimi ukrywał się w lasach na pograniczu Pałuk i Wielkopolski.
Przez ostatnie miesiące swojego życia, zanim został aresztowany 19 maja 1952 r. w Żninie przez funkcjonariuszy miejscowego UB, Zygmunt Góralski ukrywał się w lasach na terenie gminy Gąsawa, w okolicach Szelejewa i Oćwieki.
- Chcielibyśmy ten fakt podkreślić, odnaleźć chociażby orientacyjne miejsce, w którym ukrywał się w ziemiance na naszym terenie. Myślimy o zorganizowaniu biegu lub trasy rowerowej jego imienia i upamiętnieniu tego miejsca tabliczką. Wiele mówi się o znanych w całej Polsce żołnierzach wyklętych, a my tu mamy przecież swojego bohatera - mówi przewodniczący gąsawskiej Rady Gminy Mariusz Kazik, który w tym celu nawiązał już kontakt z rodziną bohatera za Żnina.
Zygmunt Góralski został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu z 18 października 1952 r. na karę śmierci i utratę praw na zawsze. Został rozstrzelany 30 marca 1953 r. w Poznaniu i pochowany 1 kwietnia 1953 r. na miejscowym cmentarzu Miłostowo, tyle że pod zmienionym nazwiskiem, a mianowicie Góralczyk. Mogiła została odnaleziona w 2014 r., ale zanim do tego doszło została zlikwidowana przez zarządcę cmentarza z racji zaległości w opłatach, których rodzina nie regulowała, gdyż nie wiedziała o jej istnieniu. Pocieszające w tym wszystkim jest to, że likwidacja nie polegała na usunięciu szczątków zmarłego, ale na pogłębieniu grobu i umieszczeniu nowego pochówku na dotychczasowym.
Obecnie po pozytywnej odpowiedzi ze strony IPN rodzina jest pełna nadziei na przeprowadzenie ekshumacji i przeniesienie szczątków Zygmunta Góralskiego, którego Sąd Okręgowy w Poznaniu zrehabilitował 8 listopada 2000 r., do rodzinnego grobowca w Żninie.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1255 (9/2016)
Inne teksty na ten temat:
52UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze