Reklama

Drugie śledztwo w sprawie Spomaszu

Pięć miesięcy temu żniński sąd skierował ponownie do prokuratury sprawę wyprowadzania majątku przez prezesa "Spomaszu" z firmy, którą kieruje. W tej sprawie prowadzone są jeszcze czynności wyjaśniające. W najbliższym czasie swoją opinię wyrazić ma biegły specjalista w dziedzinie przekształceń własnościowych.

    15 stycznia w Sądzie Rejonowym w Żninie rozpoczął się proces prezesów "Spomaszu" Leszka F. i Jana B. Prezesom postawiono zarzuty z tytułu łamania artykułu 301 par. 1 kk. Prokuratura miała zamiar udowodnić, że prezesi przenosili majątek z dotychczasowej spółki "Spomasz SA" do nowej "Spomasz - maszyny spożywcze", aby uniknąć płacenia należności wobec swoich wierzycieli.  
     Tego samego dnia proces się zakończył. Powodem takiego obrotu sprawy był złożony dwa dni wcześniej (12 stycznia 2004 r.) wniosek obrony, w którym domagała się zwrotu sprawy do prokuratury w celu ustalenia, jacy wierzyciele zostali pokrzywdzeni oraz czy tacy w ogóle istnieją, skoro doniesienie do prokuratury złożył poseł Tomasz Markowski. Sąd do wniosku obrony przychylił się i oddał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Prokuratura miała wskazać pokrzywdzonych wierzycieli, przesłuchać ich i zebrać dowodowy materiał źródłowy w postaci dokumentacji ilustrującej stan majątkowy spółki przed i po utworzeniu firmy "Spomasz - maszyny spożywcze".
     Postanowiliśmy sprawdzić na jakim etapie jest śledztwo po pięciu miesiącach od zakończenia procesu. Szef żnińskiej prokuratury Wojciech Jabłoński powiedział nam, że cały czas prowadzone są czynności wyjaśniające w tej sprawie. W tej chwili biegły specjalista w sprawie przekształceń własnościowych analizuje dokumenty dotyczące tej sprawy przekazane mu przez prokuraturę.
     Przewodniczący Powiatowego Zarządu NSZZ "Solidarność" Edmund Bolewski: - "Nie wytykając niczego prokuraturze mogę powiedzieć, że jej działania szkodzą pracownikom. Prezes wykorzystuje długotrwałe działania prokuratury i czując się bezkarny zwalnia ludzi twierdząc, że są w zakładzie niepotrzebni. Jako byli pracownicy i związkowcy "Spomaszu" liczymy na to, że tym razem po tak długim śledztwie, Leszka F. i Jana B. dosięgnie ręka sprawiedliwości, a akt oskarżenia nie pozostawi wymiarowi sprawiedliwości wątpliwości co do ich winy".

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 639 (20/2004)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2025 13:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości