Bydgoszcz, Wilczkowo, proces, zabójstwo, Zenon S., Łukasz L.
Działał tu i teraz
Według biegłej psycholog Ewy Napierały, oskarżony Łukasz L. pomimo sprawności intelektualnej na dolnej granicy normy rozumie konsekwencje zamachu na życie człowieka. Całe postępowanie oskarżonego było nakierowane wyłącznie na zaspokojenie własnych potrzeb, czyli zdobycie pieniędzy na alkohol.
Przypomnijmy, że w sierpniu ubiegłego roku pisaliśmy o zabójstwie mieszkańca Wilczkowa Zenona S. Sprawca zbrodni Łukasz L. kilka dni po jej dokonaniu został zatrzymany przez policję. Prokuratura postawiła mu zarzut, iż 16 sierpnia pomiędzy 14:00 a 16:00 w Wilczkowie, działając z zamiarem pozbawienia życia Zenona S., przyjechał rowerem na jego posesję, żądając pożyczenia gotówki w kwocie 50 zł, a gdy ten odmówił jej udzielenia, usiadł na leżącym i uderzał go kilkakrotnie pięściami po głowie i klatce piersiowej, a następnie trzonkiem od siekiery trzymając ją oburącz uciskał okolice szyi powodując złamania rogów górnych chrząstki tarczowatej oraz złamanie kości gnykowej po stronie prawej, po czym wrzucił jeszcze żyjącego mężczyznę do pobliskiej studni, czym spowodował zgon Zenona S.
Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i wskazał sposób, w jaki doszło do zabójstwa. Okazał skruchę i żal z powodu dokonania morderstwa. Motywem zabójstwa był rabunek.
W połowie marca w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy rozpoczął się proces w tej sprawie. Oskarżony przyznał się do zarzucanego mu czynu. Na poprzedniej rozprawie w sądzie stawili się biegli psychiatrzy Jan Wilk i Rafał Lubosik. Biegły Jan Wilk wyjaśnił, że podczas badania dysponowali aktami sprawy oraz wyjaśnieniami oskarżonego, podczas których nie chciał opisywać zdarzenia, natomiast po wyjaśnieniach złożonych przez oskarżonego w sądzie zmieniła się w dość istotny sposób ocena jego zachowań przez biegłych. Biegli wnioskowali o powtórne wykonanie badania lub obserwacji sądowo-psychiatrycznej, ponieważ na podstawie wyjaśnień dotyczących przebiegu zdarzeń należało szczegółowo rozważyć mechanizm działania oskarżonego.
Sąd przychylił się do wniosku biegłych psychiatrów i postanowił dopuścić dowód z uzupełniającej i pogłębionej opinii.
Na wczorajszej rozprawie w bydgoskim sądzie ponownie stawili się biegli, by przedstawić wnioski zawarte w dodatkowej opinii. Biegły Jan Wilk wyjaśnił, że po zapoznaniu się z dodatkowymi danymi z akt sprawy i wyjaśnieniami oskarżonego złożonymi w sądzie, a także po przeanalizowaniu opinii dodatkowej biegłej psycholog wraz z biegłym Rafałem Lubosikiem doszli do jednoznacznych wniosków. Według Jana Wilka oskarżony był w stanie rozumieć swoje postępowanie i pokierować nim.
- Generalnie mówiąc dodatkowe informacje z akt sprawy utwierdzają nas w przekonaniu o słuszności naszych wniosków z pierwszej opinii. Opiniowany dosyć precyzyjnie i szczegółowo opisuje zajścia, jak i motywację poszczególnych czynności, których dokonał w tym czasie, jak i po, co przeczy wystąpienia jednego z tak zwanych stanów wyjątkowych. Działał celowo i planowo. Wywiad środowiskowy sporządzony przez kuratora zawodowego w pełni pokrywa się z motywacyjną stroną zachowania oskarżonego - wyjaśnił Jan Wilk. I zwrócił uwagę, że oskarżony działał na zasadzie tu i teraz.
Biegła psycholog Ewa Napierała wyjaśniła, iż w pełni zgadza się z opinią biegłych psychiatrów. Dodała, że na podstawie badania psychologicznego można stwierdzić, że oskarżony ma osobowość typu histrionicznego. Osobę taką cechują problemy w relacjach interpersonalnych. Osoby takie mają też dużą potrzebę zwracania na siebie uwagi. Na ogół sprawiają korzystne wrażenie na otoczeniu i wzbudzają chęć zaopiekowania się nimi i niesienia im pomocy. Kiedy ich potrzeby nie zostaną zaspokojone, obrażają się, a także mogą reagować wybuchami złości i agresji. Według biegłej psycholog, duży wpływ na ukształtowanie się osobowości oskarżonego miało jego dzieciństwo, praktycznie bez rodziców. Matka wcześnie zmarła, a ojciec był uzależniony od alkoholu. Wszystkie potrzeby Łukasza L. w czasie, kiedy był dzieckiem, nie były w sposób właściwy i prawidłowy zaspokajane. Tego typu czynniki wpływają później na ukształtowanie się osobowości nieprawidłowej lub psychopatycznej.
Ewa Napierała podkreśliła, iż nieprawidłowości w zachowaniach oskarżonego pojawiały się znacznie wcześniej, zanim popełnił zabójstwo. Łukasz L. nie ukończył właściwie żadnej szkoły, był przeniesiony do ośrodka szkolno-wychowawczego. Środowisko lokalne starało się mu pomóc, m.in. sołtys. Był kierowany na szkolenie zawodowe. Łukasz L. jednak ze swoich obowiązków się nie wywiązywał. Wykazywał się brakiem perspektywicznego myślenia. Dominowało u niego myślenie konkretne, obrazowe. W sprawach moralnych jest on zorientowany w sposób wystarczający. Zdaniem biegłej psycholog, oskarżony pomimo sprawności intelektualnej na dolnej granicy normy rozumie konsekwencje zamachu na życie człowieka. Ewa Napierała wyjaśniła, że słowo przepraszam, które oskarżony skierował do pokrzywdzonego, zanim go pierwszy raz uderzył, można tłumaczyć związkiem emocjonalnym z ofiarą, którą znał. Trzeba również mieć na uwadze stan nietrzeźwości, który sprzyja nieracjonalnym działaniom.
- Nie zmienia to faktu, że całe postępowanie oskarżonego było nakierowane wyłącznie na zaspokojenie jego potrzeb, czyli zdobycie pieniędzy na alkohol - zaznaczyła biegła psycholog.
Zdaniem biegłego Jana Wilka, psychopata w sytuacji, w jakiej znalazł się oskarżony, uderzyłby swoją ofiarę, wziął pieniądze i poszedł, ponieważ zrealizował swój cel. W postawie psychopatycznej dominuje celowość i dobro materialne, natomiast w postawie histrionicznej emocje. Osoba o postawie histrionicznej rozładowuje swoje emocje.
Po przesłuchaniu biegłych przewodniczący składu orzekającego sędzia Tomasz Pietrzak poinformował, że ostatni ze świadków Adrian S. będzie przebywał w Polsce od 20 do 30 czerwca. W opinii sądu świadek ten jest istotnym ogniwem w procesie. Adrian S. zostanie przesłuchany na kolejnej rozprawie, która została wyznaczona na 21 czerwca. Po przesłuchaniu ostatniego świadka sędzia zamknie przewód sądowy, a strony wygłoszą mowy końcowe.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1267 (21/2016)
Inne teksty na ten temat:
Zabił, bo nie dostał pieniędzy na alkohol
Nie myślałem wtedy, że odbieram życie człowiekowi
Potrzebna pogłębiona opinia biegłych
Piętnaście lat więzienia za zabójstwo
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze