Reklama

Gronet: zostanę odwołany, Sikora: nie potwierdzam

Jeszcze kilkanaście dni temu te dwie osoby odpowiadały za dwie z trzech instytucji kultury, które organizacyjnie prowadzi gmina Żnin. Teraz Michał Woźniak nie jest już dyrektorem Muzeum Ziemi Pałuckiej, a Tomaszowi Gronetowi burmistrz miał zapowiedzieć, że jeszcze w grudniu odwoła go ze stanowiska dyrektora Żnińskiego Domu Kultury.

fot. Karol Gapiński

Żnin, Dom Kultury, dyrektor, Tomasz Gronet, odwołanie, kadencyjność
     Gronet: zostanę odwołany, Sikora: nie potwierdzam
     Dyrektor Żnińskiego Domu Kultury opowiada, że w poniedziałek sam poprosił włodarza o informację, jakie ma on względem niego plany. - Usłyszałem, że jeszcze w grudniu zostanę odwołany ze stanowiska - mówi szef ŻDK. Rzecznik prasowy burmistrza nie potwierdza tych informacji.

     Wczorajszy poranek. Dyrektor Żnińskiego Domu Kultury przed 9:00 zjawia się jak każdego dnia w pracy. Uśmiecha się na powitanie, choć w rzeczywistości powodów do radości od wielu tygodni nie ma.
     Niewiele osób wie, że od kilku miesięcy każdy dzień roboczy to dla niego wielki stres. Zwłaszcza, że po pracy ów stres też go nie opuszcza. - Teraz już, po poniedziałkowej rozmowie z panem burmistrzem wiem, na czym stoję i poczułem pewną ulgę, ale to jednak cały czas w człowieku siedzi. Nie wiem, czy gdyby się to miało przedłużać, ta niepewność, to czy nie dostałbym zawału - dzieli się swoimi odczuciami Tomasz Gronet.
     Wszystko zaczęło się na przełomie września i października. Pod koniec lata i u progu jesieni dyrektor Żnińskiego Domu Kultury czuł się - jak wspomina - już dość bezpiecznie na swoim stanowisku. Odwołania z funkcji mógł się spodziewać bardziej w pierwszych tygodniach pełnienia władzy w Żninie przez burmistrza Roberta Luchowskiego. - Nie dlatego, że czułem, że jestem złym pracownikiem, ale po prostu z tego powodu, że często tak bywa, iż nowa władza zmienia ludzi w administracji publicznej. Później jednak współpraca z Urzędem Miejskim układała się dobrze. Nie miałem uwag, że burmistrz jest niezadowolony z mojej pracy. Co więcej, nie sygnalizował mi takiego niezadowolenia także do teraz - opowiada Tomasz Gronet.
     Na przełomie września i października Tomasz Gronet dostał jednak informację, która była przeciekiem z kręgu radnych miejskich Żnina, że będzie zwolniony z funkcji szefa Domu Kultury.
     - Zacząłem więc szukać informacji na ten temat i wiadomość ta potwierdziła się w tym zakresie, że pan burmistrz chciałby, aby dyrektor ŻDK zwolnił się sam z pracy, a on ogłosi konkurs na nowego szefa instytucji, w którym mógłbym wystartować, i nie byłbym bez szans. To usłyszałem od zastępcy burmistrza, pani Haliny Rosiak. Pomysł ten wydał mi się co najmniej dziwnym. Jeżeli bowiem są jakieś zarzuty do mojej pracy, to wtedy można mnie zwolnić. Tymczasem od zastępcy burmistrza usłyszałem, że włodarz nie ma zarzutów do mojej pracy. To po co w ogóle ten cyrk? Zresztą to samo miało dotyczyć pani dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie Jadwigi Jelinek. Tak informowała mnie pani zastępca burmistrza. Według mnie, robienie konkursu osobie, która - jak pani dyrektor - jest w sytuacji, że za niecałe 3 lata idzie na emeryturę, jest nie fair. Po kilku tygodniach otrzymałem informację, że pan burmistrz wycofał się z tego pomysłu zorganizowania nam konkursów - wspomina Tomasz Gronet.
     Spokój dyrektora nie trwał jednak długo i był pozorny. Stąd Tomasz Gronet cały czas pracował w napięciu wynikającym z permanentnego stresu, zwłaszcza że doskonale zna żnińskie środowisko i ma wielu znajomych, także w Radzie Miejskiej, w ratuszu, w kręgach zbliżonych do władzy. Dlatego docierały do niego informacje, że sprawa dalszego kierowania przez niego ŻDK nie jest jeszcze pewna.
     - W zeszłym tygodniu dostałem informację, że przygotowywane jest zarządzenie odwołujące dyrektorów instytucji kultury będących jednostkami gminy Żnin. W czwartek spotkała się ze mną zastępca burmistrza i poinformowała, że zostanie zaproponowane nam trzyletnie pełnienie obowiązków dyrektorów. Oczywiście najpierw musimy się zwolnić. Na to, żebym miał się zwalniać samemu, nie wyraziłem zgody. Żeby podjąć taką decyzję, to trzeba mieć powód. Pani Halina Rosiak zaś poinformowała mnie, że nic nie wie, aby burmistrz miał jakieś powody, aby mnie zwalniać i nic nie wie na temat, czy włodarz faktycznie chce mnie zwolnić - mówi Tomasz Gronet.
     Zapytaliśmy dyrektora, czy może tym powodem jest dyscyplinarne zwolnienie przez niego z pracy w Domu Kultury kapelmistrza Żnińskiej Orkiestry Dętej i brak deklaracji przywrócenia go do tej pracy. Tomasz Gronet przyznał, że może to i byłby jakiś powód, ale sytuacja w orkiestrze została ujawniona dopiero miesiąc po pierwszych informacjach o planowanym zwolnieniu dyrektora. Dodajmy, że właśnie wczoraj Tomasz Gronet otrzymał wezwanie do Sądu Pracy w związku z odwołaniem się zwolnionego w trybie artykułu 52 kodeksu pracy kapelmistrza orkiestry. Rozprawa odbędzie się w styczniu.
     Dyrektor ŻDK w miniony weekend postanowił, że musi wiedzieć, na czym stoi. W poniedziałek poprosił o spotkanie z burmistrzem, aby z pierwszego źródła dowiedzieć się, jakie są zamiary włodarza.
     - Usłyszałem, że burmistrz chce wprowadzić kadencyjność w kierowaniu instytucjami kultury. W związku z tym jeszcze w grudniu zostanę odwołany z  funkcji dyrektora ŻDK. Usłyszałem też od włodarza, że pan burmistrz jest zadowolony z mojej pracy i mogę wystartować w konkursie na nowego dyrektora ŻDK. Powiedziałem, że nie wystartuję, ponieważ ustawa o pracownikach kultury chroni dyrektorów takich instytucji zatrudnionych na czas nieokreślony. Jednocześnie ustawa nie zabrania oczywiście zwalniać dyrektora źle pracującego. Dlatego argument o wprowadzaniu kadencyjności jest moim zdaniem sposobem na zwalnianie w białych rękawiczkach. Dla mnie konkursem, który mnie weryfikuje, jest sześć lat mojej pracy na stanowisku dyrektora. To, co zrobiłem, w jaki sposób pracuję, świadczy o mnie, a konkurs jest po prostu po to, by się mnie pozbyć. Konkursy przecież wygrywają najlepsi, a idąc tym tropem, to gdybym ja był tak dobry, to nie byłoby powodu, żeby mnie odwoływać - zauważa Tomasz Gronet.
     Dyrektora ŻDK zapytaliśmy, czy zamierza startować w konkursie na szefa Miejskiego Domu Kultury w Barcinie. Odpowiedział, że jeszcze nie wie. Na razie jest dyrektorem ŻDK, a zapewne będzie nim w okresie wypowiedzenia przez trzy miesiące od odwołania go z funkcji. Chyba że zapadnie decyzja, iż nie musi pełnić obowiązku pracy w okresie swego wypowiedzenia.
     Dyrektor żnińskiej biblioteki wczoraj była służbowo w Bydgoszczy i nie udało nam się z nią porozmawiać. Z naszych informacji wynika, iż ze względu na krótki okres, po którym będzie mogła przejść na emeryturę, faktycznie burmistrz powierzy jej obowiązki dyrektora na czas określony, co będzie narzędziem we wdrażaniu kadencyjności szefów książnicy, podobnie jak pozostałych instytucji kultury. W Muzeum Ziemi Pałuckiej sytuacja jest o tyle klarowna, że tam Michał Woźniak sam złożył dymisję i ogłoszony zostanie konkurs na nowego dyrektora.
     Czy to prawda, a jeśli tak, to z jakich powodów Tomasz Gronet otrzyma w grudniu odwołanie z funkcji dyrektora Żnińskiego Domu Kultury? Czy to samo dotyczy dyrektor biblioteki oraz czy Robert Luchowski planuje wprowadzenie kadencyjności dyrektorów? Te pytania skierowaliśmy do Pawła Sikory, rzecznika burmistrza. Na wszystkie odpowiedział tak samo: - Nie potwierdzam.
     Zastępca burmistrza Halina Rosiak powiedziała nam, że prowadziła rozmowy z panem dyrektorem ŻDK. Podkreśliła ona, że decyzja o wprowadzeniu kadencyjności dyrektorów w ŻDK i bibliotece jeszcze nie zapadła. - W 2011 r. weszły nowe przepisy, które wymuszają kadencyjność dyrektorów muzeów. W takich instytucjach, jak domy kultury czy biblioteki takiego wymogu nie ma, ale zastanawiamy się nad zrównaniem tych instytucji pod tym względem. Decyzje jeszcze nie zapadły - przekazała nam Halina Rosiak.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1243 (49/2015)

Reklama

Inne teksty na ten temat:

Dwa domy kultury, jeden dyrektor

Tomasz Gronet i Artur Jakubowski w walce o fotel dyrektora 

Gronet na czele barcińskiej kultury

Gronet nie rezygnuje, Luchowski nie odwołuje

Artur Jakubowski szefem ŻDK

 

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości