Reklama

Lokalizacja krematorium w Żninie - długotrwałe poszukiwania i trudności z znalezieniem odpowiedniej działki

15/02/2024 08:31

W dzisiejszym numerze "Pałuk" Tomasz Chmielewski opowiada nam, jak szukał działki pod kątem budowy spopielarni zwłok. Nie ukrywa, że otrzymał pomoc z ratusza. Potencjalne lokalizacje w okolicach ul. Fabrycznej w Żninie nie doszły do skutku z różnych przyczyn. 9 maja ub. r. ten przedsiębiorca pogrzebowy otrzymał mail od pracownika Urzędu Miejskiego z projektem uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania dla terenu w Wenecji, w sąsiedztwie Staparu. 10 maja 2023 roku żnińska rada miejska podjęła tę uchwałę. W kolejnych miesiącach Tomasz Chmielewski zdołał odkupić działkę objętą planem pod usługi i uzyskał od starosty żnińskiego pozwolenie na budowę tam krematorium.

- Lokalizacji dla krematorium szukałem 2 lata, od momentu, gdy musiałem odstąpić od realizacji swoich planów inwestycyjnych na ul. Klemensa Janickiego w Żninie. Od tamtego momentu przychodziłem do Urzędu Miejskiego w Żninie, rozmawiałem z jego pracownikami, prosiłem o wskazanie potencjalnych lokalizacji. Otrzymałem wtedy kontakt do właściciela terenu na ul. Fabrycznej. To był teren należący do parafii pw. św. Floriana, ale decyzyjna w zakresie sprzedaży była kuria w Gnieźnie. Skontaktowałem się z nimi. Dostałem odpowiedź negatywną, a to z tej przyczyny, że kuria oferowała do sprzedaży większy teren, niż był mi potrzebny. Tak dużej nieruchomości i przez to też dużo droższej nie potrzebowałem, a kuria nie zgodziła się na wydzielenie i sprzedaż mniejszej działki, która była mi potrzebna pod tę inwestycję - opowiada Tomasz Chmielewski.

W okolicach ul. Fabrycznej są też jednak inne działki. Przedsiębiorca rozmawiał z jednym z prywatnych właścicieli działek w tamtym obszarze. Jak nam wyjaśnia, okazało się jednak, że zapisy planu miejscowego nie pozwalają tam na wydzielenie działki mniejszej, niż 0,5 hektara. Właściciel terenu miał do sprzedaży 1,4 hektara, a potencjalny nabywca całości nie chciał pozbywać się aż 0,5 hektara, mimo że przedsiębiorca pogrzebowy byłby zainteresowany nawet mniejszą powierzchnią.

Reklama

Mimo to Tomasz Chmielewski nie zrezygnował z prowadzenia rozeznania i wskazano mu także możliwość zakupu starej kotłowni po ZEC-u. Okazało się jednak, że jest to teren przewidziany w planie pod usługi ciepłownicze. Podjął wreszcie rozmowy z Tibro, która to firma posiadała teren w okolicach ul. Fabrycznej, ale nie była ona zainteresowana sprzedażą.

Tomasz Chmielewski szukał także możliwych lokalizacji poza gminą Żnin. Trafił do Łabiszyna, gdzie spotkał się z burmistrzem Jackiem Idzim Kaczmarkiem. Ten to potwierdza. Przedsiębiorca pytał o możliwość takiej inwestycji na działce, która należała do prywatnego właściciela. Była jednak opuszczona. Położona jest na pograniczu gmin Łabiszyn i Żnin, niedaleko trasy łączącej obydwa miasta (w okolicach Murczyna). Burmistrz Łabiszyna odpowiedział przedsiębiorcy, że możliwość takiej inwestycji odbyć mogłaby się na podstawie procedury wydania decyzji o warunkach zabudowy. To było jakieś pół roku temu. Od tamtego czasu do burmistrza Łabiszyna jednak nie wpłynął jednak wniosek o wydanie decyzji.

Reklama

MAIL DO PRZEDSIĘBIORCY DZIEŃ PRZED SESJĄ

W międzyczasie inwestor skierował swoje działania w stronę Wenecji - Mościszewa. Tomasz Chmielewski raz jeszcze podkreśla, że rozmawiał z urzędnikami ratusza w Żninie i oni doskonale wiedzieli, że jest zainteresowany tą działką w Wenecji. 9 maja, dzień przed sesją Rady Miejskiej w Żninie, na której miał zostać uchwalony plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego, który otworzył możliwość uzyskania pozwolenia na budowę krematorium w tamtej lokalizacji, Tomasz Chmielewski otrzymał mail z Urzędu z projektem uchwały i mapką jako załącznikiem. To była odpowiedź na jego wcześniejsze pytania do urzędników: gdzie są jeszcze w gminie działki, na których potencjalnie można zlokalizować spopielarnię zwłok. Jakkolwiek, co przyznaje Tomasz Chmielewski, urzędnicy ratusza podkreślali, że ostatecznie organem wydającym pozwolenie jest starosta, nie burmistrz Żnina i to on podejmie ewentualną decyzję w tej sprawie. Mail z 9 maja, który przyszedł do Tomasza Chmielewskiego od osoby pracującej w Urzędzie Miejskim, przedsiębiorca pogrzebowy przechowuje w archiwum swej korespondencji. Stanowi on dowód, o którym Tomasz Chmielewski napomknął w piśmie do burmistrza skierowanym 5 lutego br.

Reklama

Dyrektor inwestycji i planowania przestrzennego w gminie Paweł Piechowiak uważa, że fakt wskazywania przez urzędników miejsc, które byłyby zgodne z planem miejscowym zagospodarowania przestrzennego to nie to samo, co wskazywanie przez urzędników konkretnego miejsca, w którym ma zbudować krematorium

- Inwestorowi nigdy ze strony Urzędu Miejskiego nie wskazywano działki położonej w Wenecji - Mościszewie jako potencjalnego miejsca lokalizacji spopielarni. Inwestorowi,  który w okresie drugiego półrocza 2022 r. i pierwszego 2023 r. kontaktował się z Urzędem wskazywano jako potencjalnie miejsce lokalizacji obszary objęte planem zagospodarowania przestrzennego dla obszaru strefy inwestycyjnej na terenie gminy Żnin - etap I tj. teren położony przy ul. Fabrycznej w Żninie (z uwagi, że właścicielem terenu była Kuria Gnieźnieńska osobiście udostępniłem bezpośredni kontakt z Ekonomem Kurii). Wskazywano też teren położony przy oczyszczalni ścieków w Jaroszewie. Zauważyć należy, że plany miejscowe oraz ich projekty są ogólnodostępne zarówno na stronach internetowych gmin oraz na portalach zajmujących się tematyką planowania przestrzennego. Należy wyraźnie podkreślić, że możliwość korzystania przez Inwestora z wyżej wymienionych sposobów uzyskania informacji nie może być w żaden sposób utożsamiana z wskazywaniem przez urzędników miejsca lokalizacji przedmiotowej inwestycji. Gmina Żnin nie decydowała o wyborze przez inwestora miejsca lokalizacji inwestycji. Zmiany do opracowywanego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Żnin zostały wprowadzone na wniosek firmy funkcjonującej już w Wenecji [podkreślenie redakcji]. Co istotne - kiedy plan był uchwalany, nie było żadnego sygnału, aby plany rozwojowe tej firmy mogły ulec jakiejkolwiek zmianie czy odstąpieniu od planowanego kierunku działań. Potwierdził to bezspornie również  przedstawiciel firmy Stapar na spotkaniu, które odbyło się w Wenecji z w dniu 6 lutego. Niedopuszczalne jest więc formułowanie oskarżeń pod adresem władz gminy, Rady Miejskiej czy urzędników o rzekomym wskazywaniu czy proponowaniu inwestorowi lokalizacji tego przedsięwzięcia w Wenecji. Sam proces zakupu działki i uzyskania zgód budowlanych odbywał się poza jurysdykcją Burmistrza Żnina i był w tym zakresie zgoła odmienny od procesu przeprowadzonego przy ul. Klemensa Janickiego w Żninie - przekazał nam dyrektor Paweł Piechowiak.

Reklama

Ale dlaczego, gdy 9 maja 2023 r. Tomasz Chmielewski otrzymał od osoby pracującej w ratuszu maila, w którym wskazywano, że plan miejscowy ma być uchwalany dla działki w Wenecji, takiego samego maila nie otrzymali radni? Czy nie wypadałoby powiedzieć przy tej okazji radnym Rady Miejskiej choćby 10 maja w dniu sesji, że zmiana w planie umożliwi zbudowanie pod lasem w Mościszewie krematorium? Że Tomasz Chmielewski jest tą działką zainteresowany i że taki mail został wysłany do niego? To przecież mogło by dać do myślenia radnym, nim przystąpili do głosowania.Tymczasem podnieśli ręce bez świadomości, co uchwalają.

Przypomnijmy raz jeszcze, że radni Rady Miejskiej obecni na spotkaniach w Wenecji wielokrotnie powtarzali, że o niczym nie wiedzieli, nikt im nie powiedział przed głosowaniem w sprawie planu miejscowego, że może tam powstać krematorium.

Reklama

Karol Gapiński

szerzej na ten temat w 7 numerze "Pałuk" z 15 lutego 2024

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/02/2024 11:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości