Zawiadomienie do prokuratury zamierza skierować radny Żnina Dariusz Kaźmierczak, który zarzucał łamanie ustawy antykorupcyjnej przez zatrudnianie w Urzędzie Miejskim na stanowisku kierowniczym Pawła Sikory, który równolegle prowadził działalność gospodarczą. Paweł Sikora wcześniej złożył pozew cywilny przeciwko Dariuszowi Kaźmierczakowi o ochronę dóbr osobistych, ale sąd w Bydgoszczy po blisko 3 latach rozpatrywania właśnie ten pozew oddalił.
Jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu Dariusz Kaźmierczak, wówczas przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie wskazywał podczas sesji, jak również w rozmowie radiowej, że dyrektor wydziału środowiska w Urzędzie Miejskim w Żninie i radny Rady Powiatu w Żninie Paweł Sikora, łamię ustawę antykorupcyjną prowadząc własną działalność gospodarczą. Zarzucał mu również, że posiadał udziały w spółce Szkuner. Informowaliśmy o tym wtedy w jednym z artykułów w Tygodniku Pałuki. Dariusz Kaźmierczak żądał od burmistrza Roberta Luchowskiego wydalenia Pawła Sikory z pracy w Urzędzie Miejskim w Żninie.
Paweł Sikora złożył pozew z oskarżenia prywatnego przeciwko Dariuszowi Kaźmierczakowi o ochronę dóbr osobistych i o zapłatę. Pozew został złożony w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Paweł Sikora chciał zadośćuczynienia w wysokości 10.000 zł na cele społeczne oraz przeprosin od Dariusza Kaźmierczaka jako przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie na pierwszej stronie Tygodnika Pałuki oraz na sesji tejże rady.
Dzisiaj formalnie o takie przeprosiny byłoby trudno. Jak mówi Dariusz Kaźmierczak, nie sposób nawet tego wykonać, bo nie jest on już przewodniczącym rady, ani też Pałuki nie ukazują się w wersji papierowej. Tak, czy inaczej zresztą, wyrokiem sądu Dariusz Kaźmierczak póki co nie musi przepraszać.
Sprawa trwała około 3 lata. 11 grudnia w zeszły czwartek Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny w sprawie pod przewodnictwem sędzi Hanny Daniel oddalił powództwo Pawła Sikory. Zasądził również od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.537 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Sąd nakazał również pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 185,81 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa.
- Wyrok oznacza ni mniej ni więcej to, że Pan Dariusz Kaźmierczak nie został skazany przez sąd za naruszenie moich dóbr osobistych. Oczywiście wystąpię o uzasadnienie orzeczenia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Wyrok nie jest prawomocny, w związku z tym, po analizie uzasadnienia wspólnie z moim pełnomocnikiem podejmę decyzję, czy wykorzystać przewidzianą prawem drogę odwoławczą - skomentował Paweł Sikora.
Sprawa ewentualnego łamania ustawy antykorupcyjnej przez Pawła Sikorę była też podnoszona przez Dariusza Kaźmierczaka,. już jako tylko radnego, a nie przewodniczącego w bieżącej kadencji samorządu. Tego samego, co od Roberta Luchowskiego, Dariusz Kaźmierczak chciał od nowego burmistrza Łukasza Kwiatkowskiego. Paweł Sikora powinien być zdaniem Dariusza Kaźmierczaka zwolniony z pracy w ratuszu. Dariusz Kaźmierczak uważa, że dobrą okazją do pożegnania z Pawłem Sikorą był moment, gdy nowy burmistrz zmieniał strukturę w Urzędzie i przemianował dyrektorów wydziałów na ich kierowników.
Szef wydziału Paweł Sikora pracuje jednak nadal. Obecnie wprawdzie nie prowadzi już działalności gospodarczej, co burmistrz Łukasz Kwiatkowski może uznawać za okoliczność, która przesądza o możliwości kontynuowania stosunku pracy z Pawłem Sikorą. Jednak zdaniem Dariusza Kaźmierczaka, tak nie jest. To, że kierownik już nie prowadzi działalności gospodarczej nie oznacza, że tak nie było dotychczas. Dlatego uważa, że kierownik Sikora powinien zostać zwolniony z pracy w ratuszu.
Dariusz Kaźmierczak powiedział nam, że wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku sądu bydgoskiego w sprawie, którą wytoczył mu Paweł Sikora. Po to, aby złożyć je jako jeden z dowodów w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa, które zamierza skierować do Prokuratury Rejonowej w Szubinie Oddział Zamiejscowy w Żninie w związku z łamaniem przez włodarza Żnina ustawy antykorupcyjnej. Dariusz Kaźmierczak chce ścigania tego przekroczenia przepisów przez oskarżyciela publicznego, jakim jest prokuratura.
Burmistrza Łukasza Kwiatkowskiego zapytaliśmy, czy obawia się potencjalnego zawiadomienia do prokuratury, które zapowiada Dariusz Kaźmierczak oraz o to, czy zwolni z pracy Pawła Sikorę. Włodarz Żnina odrzekł, że czeka na takie zawiadomienie z niecierpliwością, a kierownika Sikory nie zwolni z pracy w Urzędzie Miejskim z powodu rzekomego łamania ustawy antykorupcyjnej.
- W nawiązaniu do sprawy poruszanej przez pana radnego uprzejmie informuję, iż wielokrotnie podczas sesji rady miejskiej oraz właściwej komisji temat ten był wyjaśniany i omawiany. Dysponuję dwiema niezależnymi opiniami prawnymi, datowanymi na dzień 20 czerwca 2024 r. w tym zakresie, które zostały przygotowane przez Kancelarię Radcy Prawnego MDB Maciej Dalka oraz Kancelarię Radcy Prawnego Przemysława Szymczaka. We wnioskach obydwu tych dokumentów jasno wybrzmiewa fakt, iż w tym przypadku prowadzenie działalności gospodarczej i bycia wspólnikiem spółki z o.o. przez ówczesnego dyrektora wydziału środowiska, obszarów wiejskich i rozwoju nie jest sprzeczne z obowiązującym prawem w tym w szczególności z ustawą o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne i ustawą o pracownikach samorządowych - skomentował burmistrz Łukasz Kwiatkowski.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze