Mieszkańcy Mięcierzyna nie godzą się na budowę fermy norek w ich wsi. Obawiają się zagrożenia ze strony gryzoni i zapewniają, że będą walczyć z Jackiem Sobolewskim, by do tej inwestycji na ich terenie nie doszło. Pierwsze starcie w piątek.
W piątek o 19:00 w budynku szkoły w Mięcierzynie rozpocznie się zebranie poświęcone planowanej w tej wsi budowie hodowli norek. Mieszkańcy przeciwni są inwestycji, jaką planuje Jacek Sobolewski.
- Pod koniec ubiegłego tygodnia otrzymałem oficjalne zawiadomienie z Urzędu Gminy w Rogowie o wszczęciu postępowania administracyjnego w związku ze złożonym przez pana Jacka Sobolewskiego z Komratowa wnioskiem na lokalizację w Mięcierzynie fermy norek o docelowej wielkości 210 DJP czyli 84.000 zwierząt. Jest to ogromna hodowla na skalę przemysłową. Dla porównania, w nagłaśnianych w „Pałukach” identycznych problemach w Ośnie planowano 62.000 sztuk, w Lubczu 12.000 sztuk. Inwestycja, która z racji swych rozmiarów i wszystkich uciążliwości, prawdopodobnie obrzydzi nam i całej okolicy życie obniżając do maksimum poziom życia, zatruwając środowisko, pobliskie jezioro i rezerwaty przyrody w mięcierzyńskich lasach. Nie mówiąc o fetorze, jaki będzie odczuwany w pobliskich wioskach - mówi sołtys Mięcierzyna Bronisław Wieczorek, który jednocześnie jest radnym tej gminy.
Mieszkańcy z sołtysem na czele zapewniają, że tak duża ferma zatruwa powietrze w promieniu 4-5 km. Mieszkańcy gminy Rogowo, zwłaszcza okolic Lubcza i Mięcierzyna, wyrażają obawy, że staną się zagłębiem smrodu i zagrożenia ze strony gryzoni, ucierpi przyroda i standard życia mieszkańców. Przekonani są, że powstanie ferm zmieni okoliczne środowisko nieodwracalnie.
Rada Sołecka Mięcierzyna podjęła więc decyzję o niezwłocznym zwołaniu zebrania w tej sprawie. Na spotkanie jest zaproszony również, oprócz wójta i pracowników gminy, Jacek Sobolewski jako inwestor.
- Mamy w ostatnim czasie do czynienia z prawdziwą eksplozją ferm w całym kraju, pojawiają się jak grzyby po deszczu wśród osiedli wiejskich, powodując sprzeciwy i protesty, w których środowiska i społeczności lokalne są jak zwykle zdane na siebie i nikt im nie próbuje konkretnie pomóc, a to przecież nasze małe ojczyzny, nasze miejsce życia i pracy, szkoda że tak nieuszanowane - mówi radny i sołtys Bronisław Wieczorek.
W Urzędzie Gminy w Rogowie znajduje się dokumentacja dotycząca planowanej inwestycji, z którą mogą zapoznać się osoby zainteresowane tematem. - Wgląd do dokumentacji jest na każdym etapie postępowania - zapewnił Tomasz Nowicki z referatu do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego.
Jak dowiedzieliśmy się w rogowskim ratuszu, jednocześnie złożone zostały dwa wnioski na wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia budowy fermy norek. Jeden o docelowej wielkości 210 DJP (84.000 szt.), gdzie wymagane jest uzyskanie decyzji środowiskowej i drugi na wielkość 60 DJP (24.000 szt.), gdzie decyzja środowiskowa nie jest wymagana.
Jacek Sobolewski zapewnił, że mimo iż powiadomiony o piątkowym spotkaniu został dopiero we wtorek w południe, to dołoży wszelkich starań, by w zebraniu w Mięcierzynie uczestniczyć. Tam postara się rozwiać wątpliwości mieszkańców. W lokalizacji fermy nie widzi żadnych utrudnień. - Powstać ma na 40 ha działce w szczerym polu, gdzie do najbliższego sąsiada jest pół kilometra, a do następnych znacznie dalej. Norki tak jak inne zwierzęta, jedni w centrum wsi mają fermy świń, hodowle bydła i nikt z tego tytułu nie robi problemów, tu jest 40 ha, działka w polu - mówi Jacek Sobolewski.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1080 (43/2012)
Inne teksty na ten temat:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze