Reklama

Pieniądze za złą dokumentację

Gmina Szubin, przetarg, projekt, kanalizacja, Tur, dokumentacja, pieniądze
     Pieniądze za złą dokumentację
    Pomimo tego, że gmina nie otrzymała przedmiotu zamówienia i tak musiała zapłacić ponad 85 tysięcy złotych wykonawcy, bo zdaniem sądu gmina zrywając z nim umowę naruszyła dobro społeczne.

     W 2010 roku gmina Szubin ogłosiła przetarg na wykonanie projektu budowy kanalizacji Tur - Zamość. Przetarg wygrała firma Instprojbud z Bydgoszczy. Gmina chciała, by firma wykonała dokumentację wraz z pozwoleniem na budowę. Wykonawca dwa razy próbował uzyskać pozwolenie na budowę w Starostwie Powiatowym w Nakle i dwa razy wniosek został odrzucony, ponieważ projekt nie spełniał wymogów formalnych. Wykonawca nie zmieścił się w wyznaczonym terminie.
     - W związku z tym, że nie otrzymaliśmy przedmiotu zamówienia, odstąpiliśmy od umowy i nie zapłaciliśmy wykonawcy za dokumentację, która tak naprawdę do niczego już się nie nadawała - powiedział zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski.
     Firma Instprojbud odwołała się od decyzji gminy do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Sąd wydał wyrok 19 kwietnia 2013 roku i oddalił w całości powództwo bydgoskiej firmy. Z orzeczeniem firma się nie zgodziła i złożyła apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
     - Sprawa zaczęła się od nowa - mówi nam Mariusz Piotrkowski. - W wyroku Sąd Apelacyjny co do zasady podjętych ustaleń zgodził się z sądem pierwszej instancji. Powód zerwania umowy, czyli niezrealizowania przedmiotu zamówienia w terminie, sąd uznał za zasadny. W ocenie sądu realizacja odstąpienia od umowy powinna być oceniona jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a to stanowi już nadużycie prawa. Sąd stwierdził, że działanie w sprzeczności z normami społecznymi nie stanowi normy prawnej i jest nadużyciem prawa. Gmina powinna się kierować zasadą lojalności wobec kontrahenta i zapłacić mu część wynagrodzenia.
     Wyrok sądu był ostateczny. Gmina Szubin została zobligowana do zapłaceniu wykonawcy, który nie wywiązał się z zamówienia, a który wykonał część pracy 68.320 zł plus odsetki od 22 marca 2012 do dnia zapłaty. Odsetki wyniosły 17.400 zł. Jak nam tłumaczył Mariusz Piotrkowski, co prawda w umowie z wykonawcą była mowa o zapłacie 70% wartości zamówienia, gdyby nie udało się uzyskać pozwolenia na budowę, ale sama dokumentacja w ocenie urzędników nie wnosiła nic wartościowego. Gmina nie chciała brać na swoje barki wykonania kanalizacji zgodnie z projektem firmy Instprojbud.
     - Nikt się nie chce pod tym podpisać. Musieliśmy ogłosić nowy przetarg i nowy projekt, mimo że jeszcze nie ukończony, wygląda zupełnie inaczej - dodał zastępca burmistrza.
     Wartość zamówienia, w przypadku realizacji wynosiłaby 97.600 zł. Zgodnie z orzeczeniem sądu, gmina musiała zapłacić 85.720 zł. To nie jedyna sprawa sądowa, która się toczy w związku z realizacją przez wykonawcę przedmiotu zamówienia. Do sądu gminę Szubin podał wykonawca rewitalizacji centrum Szubina, który nie zgadza się z decyzją zamawiającego, który potrącił przy zapłacie ok. 140.000 zł za nieterminowe oddanie Rynku po rewitalizacji.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1157 (16/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości