Mieszkający na wyższej kondygnacji wyczuli przedostający się do ich mieszkania dym i zawiadomili strażaków. Na miejscu działa kilkudziesięciu druhów, policja i kilka zespołów ratownictwa medycznego. Osoby nieprzytomne zostały ewakuowane przez sąsiadów oraz przez strażaków. Inne ewakuowały się o własnych siłach.
10 stycznia o 17.59 dyżurny na stanowisku kierowania w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie odebrał powiadomienie o silnym zadymieniu w jednej z kamienic przy ul. 4 stycznia w Barcinie. Jak przekazał nam st. bryg. Paweł Filipiak, na miejsce zadysponowano 3 zastępy OSP Barcin, po 1 zastępie OSP Mamlicz i OSP Piechcin oraz zastęp JRG Żnin. Zadysponowane zostały również 3 karetki pogotowia, policja a kilkadziesiąt minut później również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego pilot popisał się znakomitymi umiejętnościami lądując na rynku starego miasta, na wąskim, niezajętym pasie parkingu, pomiędzy dwoma rzędami zaparkowanych tam samochodów.
Jak relacjonował nam pan zamieszkały na pierwszym piętrze budynku, w którym wybuchł pożar, przed 17.00 jego żona wyczuła pierwsza zapach dymu. Otworzyli okno, myśląc, że to gdzieś w sąsiedztwie dym wydobywa się z komina. Okazało się jednak, że ów dym zaczął się przebijać z mieszkania na dole do ich lokalu i po kolei obejmował kolejne pomieszczenia. Ewakuowali się o własnych siłach na ulicę.
Tymczasem dym z mieszkania na parterze zaniepokoił też innych sąsiadów. Wybili oni szybę w oknie od ulicy. Dwie osoby zostały przez tych bohaterskich sąsiadów wyciągnięte zanim jeszcze przyjechała straż pożarna.
Nie było widać wielkiego ognia, natomiast dym był rzeczywiście gęsty, ciemny i gryzący. Strażacy w aparatach oddechowych wydostali na zewnątrz jeszcze 2 osoby. Jeden z mężczyzn, którego wyciągnęli był przytomny, drugiego natomiast wynieśli przez okno.
Łącznie - jak informuje komendant Paweł Filipiak, ewakuowało się lub zostało ewakuowanych 9 osób z tego budynku. Są 4 osoby poszkodowane, w tym 2 mieszkańców oraz 2 osoby, które pomagały w ewakuacji sąsiadów przed przybyciem straży.
Osoby, które opuściły budynek znalazły na tę noc schronienie u bliskich i przyjaciół, dzięki czemu spędzą tę noc bezpiecznie. Obecnie trwa dogaszanie tlących się elementów i przede wszystkim wietrzenie budynku.
Jak dodał sierż. sztab. Piotr Kasprzak z Komendy Powiatowej Policji w Żninie, łącznie - także z sąsiedniego budynku - ewakuowanych zostało 14 osób. 4 osoby z objawami zatrucia dymem trafiły do szpitali: 2 do Żnina i 2 do Inowrocławia. Poszkodowany, który miał być transportowany do szpitala śmigłowcem, ostatecznie został tam zabrany ambulansem. Przyczyny wybuchu pożaru póki co nie są ustalone.
Ulica 4 stycznia od momentu przyjazdu służb jest na tym odcinku całkowicie zamknięta dla ruchu.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze