Reklama

Janicius Jubilee and Lewandowskis Anniversary: A Tribute to the Renowned Poet and a Celebration of a Professors 70th Birthday

Obchody 500. rocznicy urodzin renesansowego wieszcza Klemensa Janickiego zostały uczczone godną tego jubileuszu publikacją, autorstwa także pochodzącego z pałuckiej ziemi profesora Ignacego Lewandowskiego, który zawarł w niej dorobek swoich wieloletnich badań. Jak sam stwierdził podczas spotkania promującego biografię poety, czując z nim wspólnotę pochodzenia, wykształcenia i ducha: - "Musiałem tę książkę napisać".

Wyjątkowy jubileusz ku czci Klemensa Janickiego zbiegł się z okrągłą rocznicą dotyczącą samego profesora Ignacego Lewandowskiego, który 20 listopada 2016 r. obchodził 70. urodziny, co stanowi dodatkowe podobieństwo życiowych losów z poetą, bo ten przyszedł na świat w Januszkowie w tym samym miesiącu, tyle że 17 listopada 1516 r. Wydaną akurat w tych listopadowych dniach ubiegłego roku publikację można zatem traktować jako hołd oddany poecie, ale i prezent dla samego siebie.

PROFESOR Z PAŁUK

Ignacy Lewandowski urodził się na Pałukach, we wsi Mięcierzyn (gm. Rogowo), skąd po ukończeniu trzemeszeńskiego liceum trafił w świat nauki do Poznania, wiążąc się jako filolog klasyczny z tamtejszym Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza. Podobnie jak Klemens Janicki, miał okazję odbyć studia także na Uniwersytecie w Padwie. W latach 1984-1999 był dyrektorem Instytutu Filologii Klasycznej na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej UAM. Jest autorem 16 książek i ponad 100 artykułów naukowych, a także przekładów starożytnych historyków rzymskich oraz łacińskich autorów średniowiecznych i nowożytnych. Wykładał i prowadził zajęcia na wielu zagranicznych uniwersytetach.

Reklama

Będąc studentem Wydziału Historii UAM, dokładnie przed 20 laty miałem zaszczyt zetknąć się z profesorem Ignacym Lewandowskim podczas ćwiczeń ze źródłoznawstwa, obejmujących m.in. analizę dzieł wybitnych historyków starożytnego Rzymu, jak Liwiusz, Tacyt czy Swetoniusz. Nie przypuszczałem wtedy, że kiedykolwiek przyjdzie mi recenzować książkę jego autorstwa, a o profesorze przypomniałem sobie słysząc jego nazwisko przy okazji obchodów dotyczących Klemensa Janickiego. Dla pewności odszukałem przechowywany w szufladzie studencki indeks, w którym na liście zajęć II semestru I roku faktycznie widnieje nazwisko profesora. Podpis przy ocenie nie jest niestety już profesora, gdyż poczynił go w zastępstwie inny pracownik naukowy UAM. Nie pamiętam, dlaczego profesora Lewandowskiego nie było podczas sesji letniej roku 1997, ale całkiem możliwe, że badał wówczas twórczość Janicjusza za granicą, a z efektem jego wieloletniej pracy możemy dzisiaj w sposób namacalny obcować, delektując się m.in. mądrymi słowami zawartymi w twórczości renesansowego wieszcza z Pałuk. 

A efekt ten jest wyjątkowy i ożywczy dla postaci Klemensa Janickiego, zarówno jako poety, jak i człowieka, tym bardziej, że jedyna do tej pory monografia Janicjusza autorstwa prof. Ludwika Ćwiklińskiego pochodzi z końca XIX wieku. Warto też wspomnieć bardziej współczesną, choć o powieściowym charakterze publikację Stanisława Helsztyńskiego Ulubieniec muz, wydaną w 1981 roku. Wprawdzie prof. Ignacy Lewandowski z dużym uporem nazywa swoje najnowsze dzieło książeczką, ale musimy na to spoglądać przez pryzmat jego wrodzonej skromności, zwłaszcza że powstanie monografii Poeta lauretus czyli życie i dzieło Klemensa Janickiego 1516-1543 poprzedziły wieloletnie studia nad twórczością urodzonego w Januszkowie poety.

Reklama

Z PAŁUCKIEJ WSI W WIELKI ŚWIAT

We wstępie prof. Lewandowski przywołuje okoliczności najważniejszego wydarzenia w życiu Janicjusza, a mianowicie wręczenie laurowego wieńca poetyckiego w Padwie, przedstawiając go jako twórcę niosącego odwieczne wartości humanistyczne.    

Po ogólnych informacjach o pałuckiej ziemi profesor omawia środowisko rodzinne i lata szkolne wieszcza z Pałuk, wspominając przy tym, iż decydujący wpływ na jego poetycką przyszłość miał ojciec, który zapewniając Klemensowi dobre wykształcenie chciał zaoszczędzić mu ciężkiej pracy na roli. Poznajemy zatem chłopca, który już w wieku 5 lat uczył się łaciny, a ujawnione talenty sprawiły, że w wieku 12 lat znalazł się w słynnej już wówczas Akademii Lubrańskiego w Poznaniu. Tam trafiamy na jego mistrzów, a także umiłowanych przez niego rzymskich wieszczów, których dzieła inspirują młodzieńca spod Żnina do napisania pierwszych utworów poetyckich, w tym miłosnych wierszy, ale i pamfletów na kapitułę poznańską, niestety niezachowanych. Ignacy Lewandowski wzbogaca swoją opowieść wkomponowanymi w jej treść fragmentami poezji Janicjusza, zawierającej wiele autobiograficznych akcentów.

Reklama

Później widzimy Klemensa na dworze arcybiskupim w Gnieźnie, gdzie trafił pod kuratelę prymasa Polski Andrzeja Krzyckiego, wcześniej dyplomaty na dworze króla Zygmunta I Starego, pierwszej po królu osoby w państwie, a przy tym znamienitego poety łacińskiego. Dowiadujemy się, że w tym czasie z inspiracji swojego opiekuna napisał Żywoty arcybiskupów gnieźnieńskich dedykowane miastu Gnieznu oraz poznał pierwszego Polaka nagrodzonego tytułem poeta laureatus - Jana Dantyszka. Wspomniany jest w tym miejscu także talent Janicjusza w tworzeniu żartobliwych i frywolnych pieśni dla gości.

Dwór wojewody krakowskiego Piotra Kmity to kolejny etap w życiu młodego poety przedstawiony w monografii, gdzie trafił po śmierci prymasa i od razu znalazł się w sercu wielkiej polityki, będąc świadkiem m.in. wojny kokoszej. Widzimy tu, że naoczny kontakt Klemensa z wydarzeniami toczącymi się na szczytach władzy zaowocował politycznymi utworami, zawierającymi z jednej strony krytykę przywar magnatów, a z drugiej naukę obywatelską.

Reklama

Następnie profesor opisuje okres studiów Klemensa na Uniwersytecie w Padwie, dokąd się udał dzięki stypendium Piotra Kmity. Mimo ciężkiej choroby, zwieńczył ten okres zdaniem egzaminu na doktora nauk humanistycznych i filozofii oraz otrzymał zaszczytny tytuł poeta lauretus. Rozdział ten kończy smutny obraz wracającego do ojczyzny Klemensa, który wkrótce przeżywa rozpacz po śmierci ojca i brata.

W drugim rozdziale widzimy Janicjusza, ukazanego jako wiernego przyjaciela, traktującego przyjaźń jako największy skarb, stawiając ją ponad miłością. Dowiadujemy się, że przyjaciół dobierał z rozmysłem i trwał przy nich z uporem wieśniaka. Znamienite osoby ze świata humanistyki w dowód wdzięczności i przyjaźni uwieczniał w swoich utworach.  

Reklama

Kolejny rozdział dotyczy uprawianej przez Janicjusza popularnej w renesansie poezji elegijnej, będącej nawiązaniem do utworów Owidiusza. Na podstawie Księgi żalów widzimy przykłady wrażliwej i smutnej twórczości, w której dominują tematy związane z osobistym losem i doświadczeniem, obarczonym widmem nieuchronnej śmierci. Ukazane są cierpienie i smutek jak u poety-wygnańca Owidiusza, choć z dużo większą wdzięcznością wobec ludzi. Autor monografii analizuje poszczególne owidiańskie elegie Klemensa Janickiego, ukazując w nich także ślady innych poetów starożytności, jak Wergiliusz, Horacy, Marcjalis.

Następnie profesor Lewandowski dokonuje szerszej analizy elegii O sobie samym dla potomności, dla powstania której przesłanką był fatalny stan zdrowia Janicjusza w 1541 roku, a ona sama wpisywała się w autobiograficzny nurt poezji renesansowej adresowanej do przyszłych pokoleń. Autor porównuje m.in. nastrój, styl, kompozycję i treść elegii z utworami Owidiusza, wskazując podobieństwo ukazanych w niej losów i uczuć, gdzie jeden z poetów cierpi wskutek choroby, a drugi z powodu wygnania z ojczyzny.

Reklama

W dalszej części omówiona została napisana kilka lat wcześniej i pogodniejsza w nastroju Księga różnych elegii, zawierająca głównie utwory pochwalne, będące wyrazem wdzięczności wobec mecenasów.

W rozdziale czwartym została omówiona treść i stylistyka poetycka Księgi epigramów, zawierającej krótkie pieśni o różnej długości, w których odnajdujemy Janicjusza prezentującego różne nastroje duszy i uczuć - od miłości i radości do tęsknoty i smutku. Profesor zwraca uwagę, iż utwory te były bardzo popularne w ówczesnej Polsce, a ich tematyka dotyczyła kwestii religijnych, miłosnych, obyczajowych, żałobnych, politycznych, herbowych, odnoszących się do osób, jak i samego poety.

Reklama

Kolejny rozdział dotyczy poezji biograficznej, która także zaliczana jest do epigramów. Omówione zostały tu dwa cykle wierszy, a mianowicie żywoty arcybiskupów i żywoty polskich królów, które zostały napisane celem szerzenia wiedzy historycznej, ale miały też wydźwięk dydaktyczny poprzez pokazanie wzorów osobowych i nauka moralna. Autor monografii podkreśla, iż żywoty wprawdzie nawiązują do starożytnych wizerunków, ale niewiele jest w nich zapożyczeń, gdyż Klemens Janicki wytworzył własny styl i język, co możemy zobaczyć na przytoczonych przykładach.

Podobne w treści są utwory omówione w rozdziale szóstym, w którym profesor analizuje poezję patriotyczną i okolicznościową Janicjusza, zwracając uwagę, że dobre pióro poety było wykorzystywane przez dostojników kościelnych i państwowych, celem wpłynięcia na postawy społeczne bądź uświetnienia rodów lub osób. Nie bez znaczenia dla tematyki utworów był czas wewnętrznego rozbicia i zagrożenia tureckiego, co zaowocowało uniwersalnymi i wykraczającymi poza epokę dziełami, jak Skarga Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego i Do możnych panów polskich, w których ma miejsce krytyka najgorszych przywar magnackich. Omówiona została również w tym miejscu Pieśń weselna na cześć Zygmunta Augusta i Elżbiety Habsburżanki oraz parafraza 70. psalmu Dawida jak przykład twórczości przekładowej poety.

Reklama

W ostatnim rozdziale profesor podkreśla pozytywną opinię współczesnych poecie autorytetów, doceniających jego talent i kunszt, co przyniosło tytuł poeta laureatus. Przedstawia zarazem, jak kształtowała się pamięć o Klemensie Janickim i jego twórczości przez pięć wieków po jego śmierci. Mamy zatem ukazanie mocnego oddziaływania twórczości Janickiego w renesansie (czerpali z jego twórczości Mikołaj Rej, Jan Kochanowski), przez jego osłabienie w baroku, duże ożywienie w epoce oświecenia, kiedy miała miejsce pierwsza zbiorowa edycja niemal całej spuścizny poety, zmniejszenie zainteresowania w czasach romantyzmu i pozytywizmu, kiedy w czasach zaborów twórczość w języku polskim była traktowana wyżej, choć właśnie wtedy powstały cenne studia o życiu i twórczości Janicjusza. Wreszcie XX w. pokazany jest jako przywracający pamięć o poecie z Januszkowa, co zaowocowało całościowymi tłumaczeniami, przekładami i wydaniami jego poezji. Profesor Lewandowski zaznacza jednak, że opublikowana twórczość być może nie jest jeszcze całą spuścizną, gdyż może się jeszcze coś znaleźć z jego twórczości. Następnie autor przywołuje pomniki materialne i wizualne upamiętniające Klemensa Janickiego, jak medale, obrazy, ulice, biegi, konferencje, wystawy, które widoczne są w Żninie, Poznaniu, Padwie.

POEZJA JAKO TRWAŁY POMNIK

W zakończeniu profesor Lewandowski zdecydowanie opowiada się za przywróceniem poezji Janicjusza do programów nauczania w polskich szkołach, argumentując to faktem, iż jego twórczość ma charakter uniwersalny i dotyka problemów ludzkiej egzystencji odpowiadających każdej epoce.

Reklama

Zdaniem autora monografii poezja ta nigdy nie ulegnie zapomnieniu, gdyż jako natchniona przekazuje treści wrażliwe, mądre, prorocze i zawsze aktualne, co wynika z faktu, iż sięga do korzeni europejskiej kultury łącząc chrześcijańską religię i grecko-rzymską filozofię. Profesor podkreśla, że w wierszach Klemensa Janickiego znajdują się słowa godne przemyślenia także dla współczesnych ludzi, gdyż przedstawiają realny, człowieczy los.

MONOGRAFIA DLA KAŻDEGO

Na końcu książki zamieszczona jest szczegółowa bibliografia, w której można odnaleźć teksty łacińskie wydane od renesansu do czasów najnowszych, wybór tekstów łacińskich w antologiach i podręcznikach, a także przekłady i opracowania. Źródła wiedzy znajdzie tu zatem dla siebie student czy naukowiec z wydziału filologii klasycznej, jak i zwykły śmiertelnik zainteresowany twórczością bądź tylko nieprzeciętną osobą Janicjusza.

Reklama

Praca zaopatrzona jest także w aneks, w którym zawarty został wybór przysłów i wyrażeń przysłowiowych obecnych w twórczości poety w języku łacińskim i polskim oraz jego utwory poetyckie i prozatorskie w tłumaczeniu na język polski; są one opatrzone przypisami ułatwiającymi lekturę utworów. Jest także wykaz skrótów i indeks osób.

Zwieńczeniem monografii są fotografie przedstawiające zarówno najważniejsze miejsca związane z życiem Klemensa Janickiego, jak i formy jego upamiętnienia. Z jednej strony widzimy zatem m.in. wieś Januszkowo (miejsce urodzin), Uniwersytet w Padwie (miejsce studiów), Plac Mariacki w Krakowie (miejsce prawdopodobnego pochówku), będące niejako streszczeniem życiorysu. Z drugiej natomiast ukazane są wizerunki poety przedstawione na obrazach, popiersiach, medalach, a także rysunkach dzieci z januszkowskiej szkoły, pozwalające sądzić, że osoba i twórczość Klemensa Janickiego nie pozostanie obiektem zainteresowania wyłącznie wąskiego grona naukowców i badaczy łacińskiej poezji epoki renesansu, ale przebije się do świadomości szerszego grona odbiorców, nie tylko mieszkańców Pałuk.

Publikacja ta - czego życzyłby sobie profesor Ignacy Lewandowski - z pewnością przyczyni się do uchronienia kolejnych pokoleń przed słabościami ludzkiej pamięci wobec Janicjusza, poprzez zawarty w niej fascynujący życiorys poety oraz ukazanie jego przesiąkniętej humanistycznymi ideałami twórczości. Monografia z pewnością może być doskonałym wstępem do bliższego poznawania pałuckiego poety dla nieznających jego twórczości, jak i znakomitą syntezą aktualnego stanu wiedzy dla badaczy, którym jego postać nie jest obca.  

Książka jest do nabycia w siedzibie Żnińskiego Towarzystwa Kultury, a do zakupu zachęca nie tylko ciekawa treść, ale także ładne pod względem estetycznym wydanie z twardą okładką.

Bartosz Woźniak, Pałuki 2/2017

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości