Żnin, Murczynek, sąd, prokuratura, sędzia, wypadek, katastrofa komunikacyjna
Prokuratura chce zapobiec katastrofie prawnej
Sędzia Robert Tuchciński zadecyduje, czy żniński sąd jest właściwy do rozpoznania sprawy wypadku w Murczynku, w którym zginęło 5 osób. Prokuratura w dalszym ciągu twierdzi, że była to katastrofa komunikacyjna, więc sprawę powinien rozpoznać Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Gdyby sprawę rozpatrywał żniński sąd i okazało się, że zdarzenie było katastrofą komunikacyjną, a nie wypadkiem drogowym, to sprawa musiałaby się rozpocząć od początku w Sądzie Okręgowym.
Przypomnijmy, iż w listopadzie 2012 roku w Murczynku doszło do zdarzenia drogowego, w którym śmierć poniosło 5 osób. W zawracającą na drodze wojewódzkiej ciężarówkę prowadzoną przez Kazimierza Ch. uderzył fiat seicento, którym jechała 3-osobowa rodzina, a chwilę później volkswagen transporter, którym jechało 7 mężczyzn. Kierowca vw i czterech pasażerów w wyniku odniesionych w wypadku obrażeń zmarli. Pozostali dwaj pasażerowie doznali bardzo poważnych obrażeń, które pozostawiły dotkliwy uszczerbek na zdrowiu. Kierowca seicento i jego żona również doznali obrażeń ciała. Niemalże bez szwanku ze zdarzenia wyszedł ich syn.
Żnińska prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako katastrofę komunikacyjną i 31 października zeszłego roku skierowała do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy akt oskarżenia przeciwko Kazimierzowi Ch. Kierowcy ciężarówki prokuratura postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy po zapoznaniu się z wynikami postępowania przeprowadzonego przez prokuraturę skierował sprawę do rozpatrzenia przez sąd w Żninie, gdyż nie zakwalifikował zdarzenia jako katastrofy komunikacyjnej, tylko jako spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
Pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie zostało wyznaczone na 20 lutego. Stawił się oskarżony wraz z obrońcą oraz rodziny zmarłych mężczyzn. Prokurator Anna Banaszak nie odczytała aktu oskarżenia. Oświadczyła natomiast, iż nie daje jej spokoju kwestia, czy żniński sąd jest właściwy do rozpatrzenia sprawy. Zdaniem pani prokurator, zdarzenie wyczerpuje znamiona katastrofy komunikacyjnej.
- Sąd Okręgowy uznał, że w przedmiotowej sprawie realne zagrożenie dla życia i zdrowia istniało tylko dla 9 osób i tego nie rozumiem. W mojej ocenie Sąd Okręgowy zupełnie pominął w swoich rozważaniach, że była jeszcze 10 osoba. Tą osobą był Mateusz N., 6-letni pasażer „seicento”. Wnioskuję, żeby tę sprawę rozpatrzył Sąd Okręgowy - uzasadniła Anna Banaszak.
Sędzia Robert Tuchciński 5 marca wyda postanowienie, który sąd jest właściwy do rozpoznania sprawy.
Po rozprawie prokurator Anna Banaszak wyjaśniła nam, że według obecnych przepisów katastrofa komunikacyjna występuje wówczas, kiedy zagrożenie dla życia i zdrowia dotyczy co najmniej 10 osób. Wcześniej za katastrofę komunikacyjną uznawano wydarzenie, w którym zagrożenie dla życia i zdrowia obejmowałoby co najmniej 6 osób.
- Pięć osób zginęło, cztery odniosły obrażenia, a dziesiątą osobą był mały chłopiec - wylicza pani prokurator i przekonuje, że zdarzenie z Murczynka wyczerpuje znamiona katastrofy komunikacyjnej. Dlatego uważa, że sprawę powinien rozpatrzyć Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Gdyby okazało się, że żniński sąd rozpoznał sprawę, która podlegała właściwości Sądu Okręgowego, to wyrok zostałby uchylony, a sprawa musiałaby się rozpocząć od początku.
- Gdyby Sąd Rejonowy uznał w postępowaniu, że była to katastrofa komunikacyjna, to byłaby to katastrofa w sensie prawnym. Cała praca sądu poszłaby na marne - wyjaśnia Anna Banaszak.
Za spowodowanie wypadku drogowego grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Taki sam przedział kary dotyczy spowodowania katastrofy komunikacyjnej.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1150 (9/2014)
Więcej informacji na ten temat:
- Odpowie z wolnej stopy
Nie ma opinii
W Murczynku nie zachował ostrożności
Śmierć przy krzyżu
Nie katastrofa, a wypadek ze skutkiem śmiertelnym
Rusza proces w sprawie wypadku w Murczynku
Sąd Okręgowy przeoczył
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze