Po kontenerach socjalnych zostało tylko pogorzelisko. Mieszkańcy Głogowińca nie chcą, by w tym miejscu powstał kolejny taki budynek. Proponują, by na fundamentach zbudować świetlicę wiejską.
Przedstawiciele sołectwa Głogowiniec przybyli na sesję, by wesprzeć sołtysa i zamanifestować potrzebę budowy świetlicy fot. Sylwia Wysocka Grzegorz Kowalski, sołtys Głogowińca, na czwartkową sesję Rady Miejskiej w Kcyni przybył w asyście członków Rady Sołeckiej. W ten sposób mieszkańcy Głogowińca chcieli wyrazić swoje pełne poparcie dla petycji, jaką na ręce burmistrza złożył sołtys. Pismo dotyczy propozycji budowy świetlicy wiejskiej na miejscu spalonego ciągu kontenerów socjalnych.
- Doszło do tragedii w naszym sołectwie, spalił się barak. Od pożaru minęły trzy tygodnie, pogorzelisko straszy, elementy niebezpieczne, aż strach pomyśleć, co tam może się wydarzyć. Dziękuję burmistrzowi za docenienie czynu Łukasza Walkowiaka (który z pożaru wyniósł niepełnosprawnego mieszkańca - sw.), aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby pożar wybuchł nocą - mówił Grzegorz Kowalski.
Sołtys apelował o uporządkowanie tego miejsca. Poinformował, że elementy stalowe zostały już rozszabrowane, a zarządcą tego terenu jest gmina i to ona będzie ponosić odpowiedzialność w przypadku kolejnej tragedii.
W imieniu samorządu mieszkańców wsi Głogowiniec odczytał pismo skierowane do burmistrza, w którym mieszkańcy zwracają się z prośbą o wybudowanie świetlicy na fundamentach spalonego baraku. Prośbę swą motywują tym, że od wielu lat podejmują o to starania, jednak z przyczyn finansowych i lokalizacyjnych były one odrzucane. Gdy po pożarze zostały fundamenty, można je zaadaptować pod świetlicę. Mieszkańcy naszego sołectwa stanowczo sprzeciwiają się powstaniu kolejnego baraku komunalnego i lokowania w nim osób budzących skrajne emocje. Jesteśmy małą, zamkniętą społecznością, która nie zgadza się na tworzenie swoistego getta i krzyczymy głośno i wyraźnie, że nie. Nasze dzieci nie są gorsze i zasługują na to, by wychowywać się w godnych warunkach, bez biernego uczestnictwa w ciągłych awanturach, burdach, wszechobecnego pijaństwa i interwencji policji. To wszystko działo się na ich oczach - czytał Grzegorz Kowalski.
- Mimo tragedii, jaką był pożar, wraz z nim spłonęły błędy z przeszłości zarówno poprzednich włodarzy, jak i nasze - zgoda na lokalizację baraku - mówił sołtys Głogowińca.
Podkreślał, że mieszkańcy liczą na pozytywne rozpatrzenie proponowanego przez nich rozwiązania, co może być początkiem nowych, lepszych perspektyw i poszerzenia horyzontów dla rozwoju mieszkańców wsi i gminy.
Mieszkaniec Głogowińca zapewnił, że pomieszczenie obecnie używane na potrzeby świetlicy nie spełnia swojego zadania, gdyż nie posiada toalety, co stanowi duże utrudnienie. Rozwiązania, jakie posiadają fundamenty po kontenerach, pozwolą rozwiązać ten problem.
Wiceburmistrz Bogna Adamska zapewniła, że jest w kontakcie z komendantem Komisariatu Policji w Kcyni i gdy tylko prokuratura zakończy działania, teren zostanie uporządkowany. Apel Grzegorza Kowalskiego o ogrodzenie pogorzeliska taśmami i umieszczenie tabliczek zakazujących wejścia, spotkał się z aprobatą pani wiceburmistrz.
Film w zakładce Filmy.
Sylwia Wysocka, 30 XI 2016
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze