Reklama

Stanowisko Rady Gminy Rogowo w sprawie populacji kormoranów nad jeziorami: Rogowskie, Rogowskie małe, Tonowskie, Wolskie i Zioło - problem, apel o działania.

Kormoranów w Rogowie jest za dużo. Tak twierdzi wójt gminy Tomasz Michalczak i podkreśla, że to jego subiektywna opinia. Dlatego zwrócił się z prośbą do specjalistów, żeby zbadali, czy rzeczywiście równowaga została zachwiana. Jeśli tak, oczekuje podjęcia stosownych kroków. Zaznacza jednocześnie, że absolutnie nie pochwala działań, jakie miały miejsce w ostatnim czasie, jeśli chodzi o niszczenie gniazd kormoranów.

Na sesji 28 czerwca radni Rady Gminy Rogowo podjęli uchwałę w sprawie zajęcia stanowiska przez Radę w kwestii pogorszenia warunków środowiskowych spowodowanych zbyt liczną populacją kormorana nad jeziorami: Rogowskie (duże), Rogowskie małe, Tonowskie, Wolskie i Zioło.
-W związku z licznymi sygnałami od wędkarzy, kół wędkarskich, turystów, gospodarstwa rybackiego kierowanymi do wójta, oraz wnioskiem wójta o podjęcie działań, Rada Gminy Rogowo zwraca się do RDOŚ w Bydgoszczy o ponowną analizę liczebności kormoranów stacjonujących nad jeziorami Rogowskim (dużym), Rogowskim małym, Tonowskim, Wolskim i Zioło oraz wskazanie metod działania, pozwalających rozwiązać problem zgłaszany przez społeczność korzystającą ze środowiska w naszej gminie - tak brzmi stanowisko Rady Gminy Rogowo. - W ocenie Rady, populacja kormorana na ww. jeziorach osiągnęła poziom pojemności środowiska. Wskazana na mapie ilość gniazd, określająca liczbę par lęgowych jest niedoszacowana. Trwający od kilkunastu lat wzrost liczebności populacji kormorana stał się poważnym problemem dla gminy turystycznej i słynącej z zasobnych w ryby jezior.
Radni podnoszą także, że turyści ze względu na coraz gorsze wyniki wędkarskie wybierają inne destynacje. Według ich relacji, złowione ryby posiadają okaleczenia mogące wskazywać na nieudany atak kormorana. Duża ilość drzew oraz terenów okalających te drzewa ulega zanieczyszczeniu odchodami i obumiera. Istnieje obawa o znaczące przyspieszenie procesu eutrofizacji wód poprzez zasilanie ich dużą ilością biogenów pochodzących z odchodów oraz resztek pokarmowych.
Gmina Rogowo, podchodząc poważnie do omawianego problemu, zrobiła rozeznanie w innych gminach oraz przedsiębiorstwach rybackich, które borykały się z podobnymi zagadnieniami. Wszystkie pozyskane informacje deprecjonowały rolę środków alternatywnych w postaci wypłaszczania lub patrolowania bezpośredniego  terenu. Potwierdzać tę tezę może fakt, że Jezioro Rogowskie (duże) jest dopuszczone do ruchu jednostek na silnikach spalinowych. W okresach weekendowym oraz wakacyjnym, na jeziorze można spotkać skutery wodne, które powodują hałas. W pewnym stopniu spełnia ro element wypłaszania, na który kormorany nie reagują. Patrolowanie jezior wykonywane jest codziennie przez pracowników lokalnego gospodarstwa rybackiego, nie przynosi to żadnych efektów pozwalających na zmianę obecnej sytuacji.
W wyrażonym stanowisku Rada Gminy zaapelowała o pomoc w tej sprawie i wskazanie kierunków działań, pozwalających na poprawę sytuacji i doprowadzenie środowiska do równowagi biologicznej, co w konsekwencji poprawi warunki turystyczne gminy.
- Tych sygnałów od wędkarzy czy leśników, gospodarstwa rybackiego jest sporo, jeśli chodzi o dużą populację kormorana - mówił na sesji wójt Rogowa Tomasz Michalczak. - Dbając o to, żeby zachowana była jakaś równowaga i żeby można było swobodniej korzystać z naszych terenów, gdzie stawiamy również na promocję, także związaną z wędkarstwem i odpoczynkiem nad wodami, zauważamy ten problem, widać go. Prosimy instytucje, które za ten temat są odpowiedzialne o szeroką analizę i przeprowadzenie tutaj szerokiego badania jeżeli chodzi o rejon naszych region. Nad tymi jeziorami gniazda są, są widoczne i czynią szkody znacznych rozmiarów jeśli chodzi o rybostan, który jest. Licząc, że instytucje zainteresują się tym tematem, zbadają go i ewentualnie podejmą dalsze kroki związane z niwelowaniem tej populacji. Ja wiem, że w różnych rejonach Polski takie rzeczy się dzieją i są możliwe, żeby równowagę zachować, dlatego takie stanowisko przygotowaliśmy. Będzie to dla mnie załącznik do pisma, które wyślemy do wielu instytucji, do posłów i do ministerstwa.
Radni przyjęli to stanowisko i zostało ono rozesłane między innymi do Ministerstwa Środowiska i Klimatu, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Urzędu Marszałkowskiego, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w W Warszawie, Starostwa Powiatowego, Gospodarstwa Rybackiego Łysinin, prezesa Związku Wędkarskiego Wełna oraz do posłów różnych partii.
Sprawa jest przejmująca dla wójta Rogowa Tomasza Michalczaka, który przyznaje, że sam lubi wędkować.
- Nie mówię, że ma być odstrzał, mimo w innych rejonach Polski to się dzieje - stwierdził wójt. - Nie chodzi też o to, żeby robić z nimi coś drastycznego. Niech profesjonalne badania wykażą, czy tu nie jest zachwiana równowaga.
Wójt zauważa, że na terenie gminy Rogowo jest dużo ryb, ale bardzo mało jest małej ryby, za to trafiają się okaleczone przez kormorany dwukilogramowe sandacze. Podtrzymuje, że kormorany się utrzymują, bo mają pożywienie właśnie w postaci ryb. Ich populację i problemy z nią porównuje do populacji bobrów czy wilków, które także są pod ochroną, a które stanowią coraz większy problem, a czasem nawet zagrożenie.
Wójt Tomasz Michalczak w całej tej sprawie ma w pamięci sytuację z zeszłego roku, w której dwaj mężczyźni oskarżeni zostali o to, że działając wspólnie i w porozumieniu, ze szczególnym okrucieństwem spowodowali zniszczenia znacznych rozmiarów w świecie zwierzęcym oraz uśmiercili ptaki, używając w tym celu metalowych rur. Strącili nimi blisko 110 gniazd kormorana, w których znajdowało się łącznie kilkadziesiąt jaj oraz ok. 250-300 piskląt. Pozbawili ich tym samym możliwości dokarmiania przez rodziców, a część zwierząt zadeptali. Sąd nadal bada tę sprawę.
- Nie pochwalam samowoli i tego typu metod - podkreślił wójt Rogowa. - Chcę po prostu, żeby odpowiednie instytucje zbadały tę sprawę i sprawdziły, czy nie jest zachwiana równowaga ekosystemu.W mojej nieprofesjonalnej ocenie liczba tych ptaków u nas idzie w tysiące. Jeśli odstraszanie i inne metody alternatywnego ograniczenia populacji nie działają, to nie ma innego rozwiązania, jak odstrzał. Jednak ta metoda wymaga odpowiedniej procedury.

Magdalena Kruszka

Reklama

Czytaj także:





 

kli_przyr

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/03/2025 11:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości