Reklama

Radni zdecydują, czy powstanie nowa stacja paliw

Andrzej Brzykcy obawia się, że nowa stacja paliw doprowadzi do upadku istniejącej stacji, którą współzarządza fot. Arkadiusz Majszak

Gąsawa, stacja paliw, myjnia, Orle Mont
     Radni zdecydują, czy powstanie nowa stacja paliw
     Jerzy Blejwas, prezes Orle Mont z Trzemeszna złożył do gminy Gąsawa wniosek o wykup gminnej działki w pobliżu zjazdu nad jezioro, na której chce wybudować stację benzynową i myjnię samochodową. Sprzeciwiają się temu współwłaściciele dotąd jedynej stacji paliw w Gąsawie.

     Temat nowej inwestycji w Gąsawie był omawiany na połączonym posiedzeniu wszystkich komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie 17 grudnia. W spotkaniu wziął udział prezes zarządu Orle Mont z Trzemeszna Jerzy Blejwas, który wystąpił z wnioskiem do wójta o wykup gminnej działki, na której chce wybudować stację paliw i myjnię samochodową.
     - Jesteśmy zainteresowani pobudowaniem tutaj nowoczesnej stacji paliw. Nasze stacje spełniają wszystkie wymogi ustawy o stacjach. Kierowana przeze mnie spółka jest spółką rodzinną. Nie ma obcego kapitału. Zatrudniamy na dziś 46 osób w firmie. Prowadzę firmę wspólnie z dziećmi. Moja żona robi zakupy tylko w małych sklepach. Chcemy bronić polskiego kapitału i to co się da jeszcze zrealizować - powiedział prezes. I dodał, że kierowana przez niego firma wybudowała 19 Biedronek oraz 160 stacji benzynowych w całej Polsce. Prezes zaznaczył, iż zrezygnował z branży budowlanej i obecnie zajmuje się tylko zarządzaniem 6 należącymi do jego spółki stacjami benzynowymi.
     Mariusz Kazik, przewodniczący Rady Gminy w Gąsawie, pytał czy prezes zdążył się zorientować, czy istnieje możliwość budowy stacji benzynowej i myjni samochodowej z uwagi na uwarunkowania środowiskowe, w pobliżu jeziora i budynku mieszkalnego.
     Jerzy Blejwas odpowiedział, że nie ma żadnego zagrożenia dla środowiska naturalnego. Wszystkie te kwestie będą określone w raporcie oddziaływania na środowisko. Dodał, iż w zamian za możliwość wykupu działki i realizacji inwestycji będzie mógł zrealizować jakieś zadanie na rzecz gminy.
     - Jesteśmy zainteresowani współpracą z gminą - zadeklarował Jerzy Blejwas. I poinformował, że nowa stacja paliw, która miałaby powstać w Gąsawie, byłaby czynna od 5:30 do 23:00. Prezes zapewnił również, że będzie zarówno inwestorem, jak i użytkownikiem stacji. Gdyby w Gąsawie powstała nowa stacja, to zatrudnienie w niej znalazłoby 5 osób z terenu gminy Gąsawa.
     Radny Ryszard Królikowski zwrócił uwagę, że w niewielkiej Gąsawie prosperuje już jedna stacja benzynowa, która zatrudnia 3 osoby. Zaznaczył, iż również jest to stacja rodzinna. I dodał: - Byłby problem przy tej małej ilości ludzi z tymi, co od 15 lat funkcjonują. Wydaje mi się, że to by zniszczyło stację, która istnieje od 15 lat. Też musimy na to patrzeć z tej strony.

Jerzy Blejwas przekonuje, że zatrudni 5 osób z terenu gminy Gąsawa, stacja będzie spełniać wszystkie europejskie standardy fot. Arkadiusz Majszak

Reklama

     Jerzy Blejwas powiedział, że nie będzie walczył, jeśli Rada Gminy nie zgodzi się na sprzedaż działki. I dodał, że złożył również propozycję wykupu działającej obecnie stacji w Gąsawie. Według Jerzego Blejwasa, najpierw właściciele stacji zgodzili się na sprzedaż, ale ostatecznie się z tej decyzji wycofali.
     - My staramy się, żeby te stacje miały standard europejski. Nasze stacje spełniają taki standard, że się nie wstydzimy. Gąsawa zasługuje na europejski standard - podkreślił Jerzy Blejwas.
     Radny Zygmunt Nowakowski stwierdził, iż się nie dziwi, że właściciele działającej dotąd stacji paliw w Gąsawie nie chcą jej sprzedać.
     - To tak, jakby ktoś swoją żywicielkę sprzedał - powiedział radny. I złożył propozycję: - Bardziej przydałaby się u nas druga stacja na terenie zaleśnym. Tam jest naprawdę dużo turystów.
     Andrzej Brzykcy, współwłaściciel działającej w Gąsawie stacji powiedział, że powstanie drugiej stacji paliw prawdopodobnie doprowadzi do upadku funkcjonującej obecnie stacji. Dodał, że mieszka w Gąsawie od urodzenia. Głosuje na gąsawskich radnych, żeby dbali o gąsawski biznes. Nie wyklucza również inwestycji. Zapewnił, iż prowadzi rozmowy z jedną z polskich firm i jest szansa na inwestycje na stacji w latach 2016-2017. Andrzej Brzykcy wyjaśnił również, że nigdy nie mówił Jerzemu Blejwasowi, że sprzeda stację.
     - Zadeklarowaliśmy, że może sprzedamy. Gdybyśmy prowadzili negocjacje, to byśmy sprzedali tę stację. Chcemy żyć i chcemy pracować - powiedział Andrzej Brzykcy. I zwrócił się z apelem do radnych: - Proszę podejść bardzo poważnie do tej sprawy, bo jest to dla nas bardzo ważne.
     Mariusz Kazik zaznaczył, iż dyskusja na temat nowej inwestycji w Gąsawie jest bardzo potrzebna. W jego opinii, na szczęście decyzję w tej kwestii podejmie Rada Gminy, a nie wójt jednoosobowo.
     - Gdy powstawało „Dino“, to nikt z miejscowych handlarzy i sklepikarzy nie został zaproszony na spotkanie z przedstawicielami „Dino“. Nikt się z ich interesami wtedy nie liczył. Ta decyzja będzie podjęta w styczniu na sesji. Decyzja nie jest łatwa. Poza tym w Gąsawie to gmina nie ma już praktycznie żadnych nieruchomości, bo wszystkie nieruchomości zostały sprzedane. To jedyna działka, którą możemy zagospodarować - zauważył Mariusz Kazik.
     Radny Jacek Milcarzewicz pytał inwestora, czy oszacował i zbadał częstotliwość ruchu samochodów w Gąsawie. W opinii radnego, może być tak, że po wybudowaniu drogi ekspresowej ruch w Gąsawie zmaleje i okaże się, że trzeba będzie zwolnić pracowników.
     Jerzy Blejwas wyjaśnił, iż samochodów przybywa i natężenie ruchu wzrasta. Dodał, iż jest o swoje stacje spokojny. Zapewnił też, że nie zwalnia pracowników.
     - Mamy na urlopie wychowawczym 8 kobiet i nie narzekamy na to. Normalnie im płacimy. Nam nikt w sądzie żadnej sprawy nie założył. Mamy jedynie w sądzie sprawy z naszymi dłużnikami - zaznaczył prezes.
     Zygmunt Nowakowski ponownie radził, by Jerzy Blejwas przyjrzał się terenom Nowejwsi Pałuckiej i Chomiąży Szlacheckiej i tam zainwestował. - Czy tam akurat ta stacja nie byłaby potrzebna? Tam takich turystów, co by tankowali, byłoby wielu - uważa radny.
     Jerzy Blejwas wyjaśnił, że zna Chomiążę Szlachecką i bardzo lubi ten teren. Dodał, że prowadzi negocjacje z władzami Dąbrowy Mogileńskiej, gdzie również chce wybudować stację.
     Temat budowy nowej stacji w Gąsawie wróci jeszcze na posiedzenia komisji, a ostateczną decyzję radni podejmą na sesji w styczniu.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1245 (51/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości