Burmistrz Robert Luchowski już wcześniej sygnalizował, że jego zdaniem płyta rynku w Żninie po rewitalizacji nie nadaje się do remontu, a do wymiany. Ustalenia komisji, która lustrowała rynek w związku z wygaśnięciem gwarancji, są podobne.
Stan płyty na placu Wolności oraz stan kostek na ulicach objętych zakończoną w czerwcu 2013 r. rewitalizacją starego miasta niezmiennie wzbudza reakcje mieszkańców. Kostki wypadają, płyty na rynku we fragmentach odłamały się i nie wyglądają estetycznie. Do tematu postanowił na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żninie wrócić radny Piotr Horka. Pytał o ustalenia komisji, która oglądała starówkę w związku z zakończeniem okresu gwarancyjnego po wykonanej rewitalizacji. Radny Piotr Horka czeka na odpowiedź burmistrza Roberta Luchowskiego. My również zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego w Żninie, za pośrednictwem jego rzecznika Dawida Kolasy, o informacje dotyczące ustaleń komisji. Pytaliśmy też, jaki jest pomysł na usunięcie uszkodzeń na placu Wolności w momencie, gdy już skończyła się gwarancja powykonawcza.
- Okres gwarancji na zrealizowany przedmiot zamówienia upłynął 26 czerwca br. Przed upływem tego terminu zostały przeprowadzone szczegółowe czynności związane z komisyjnym przeglądem, w trakcie którego zostały zewidencjonowane liczne usterki i ujawnione wady. Na powyższą okoliczność sporządzono 21 czerwca protokół. Największą i w ocenie komisji nierealną do naprawy wadą są połamania i odpryski płyt granitowych na całej powierzchni rynku. Stwierdzony stan kwalifikuje się praktycznie do całkowitej wymiany, co jednak w świetle zawartego z wykonawcą kontraktu będzie trudne do wyegzekwowania. Przed upływem terminu gwarancji firma „El-Kajo“ w Bydgoszczy została zawezwana do tych czynności. W myśl przepisów prawa cywilnego nasze roszczenia z tytułu rękojmi nie ulegają przedawnieniu - poinformował Dawid Kolasa.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1291 (45/2016)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze