Bydgoszcz, Sąd Okręgowy, sprawa, wypadek, Murczynek
Sąd Okręgowy przeoczył
Żniński sąd uznał się za niewłaściwy do rozpoznania sprawy dotyczącej okoliczności wypadku w Murczynku, w którym zginęło 5 osób.
Przypomnijmy, iż żnińska prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako katastrofę komunikacyjną i skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Sąd Okręgowy skierował sprawę do rozpatrzenia przez sąd w Żninie, gdyż nie dopatrzył się znamion katastrofy komunikacyjnej, a zdarzenie zakwalifikował jako wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym.
20 lutego na pierwszym posiedzeniu wyznaczonym przez żniński sąd prokurator Anna Banaszak zwróciła uwagę, iż zdarzenie wyczerpuje znamiona katastrofy komunikacyjnej i wnioskowała o przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego. Zdaniem pani prokurator Sąd Okręgowy zupełnie pominął, iż w zdarzeniu brała udział 10. osoba, 6-letni pasażer seicento. By zdarzenie spełniało przesłanki katastrofy komunikacyjnej, musi zagrożone być życie lub zdrowie minimum 10 osób. Sąd Okręgowy uznał, że zagrożenie istniało dla 9 osób.
Wczoraj sędzia Robert Tuchciński wydał postanowienie w tej sprawie. W opinii sędziego żniński sąd jest niewłaściwy do rozpoznania sprawy. Robert Tuchciński w uzasadnieniu do postanowienia zwrócił uwagę, że Sąd Okręgowy cały czas wywodził, iż zdarzeniem zagrożonych było 9 osób. Według Sądu Okręgowego, gdyby ustalono, że zagrożenie występowało dla 10 osób, to mielibyśmy do czynienia z katastrofą komunikacyjną. W przekonaniu sędziego Roberta Tuchcińskiego 10. osobą biorącą udział w zdarzeniu był syn państwa N., którzy jechali seicento.
- Nie wiem, czy to jest przeoczenie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, ale nie można nie wspomnieć o dziecku państwa N. Niewątpliwie ta 10. osoba była. Tę sprawę powinien Sąd Okręgowy jeszcze raz zbadać - uzasadnił sędzia.
Robert Tuchciński zwrócił również uwagę, że proces dotyczący zdarzenia w Murczynku mógłby być bardzo kosztowny i długotrwały, i gdyby Sąd Okręgowy po odwołaniu którejś ze stron uznał, że doszło do katastrofy komunikacyjnej, to wyrok zostałby uchylony i sprawa rozpoczęłaby się od początku.
- Według mnie jest to przeoczenie Sądu Okręgowego, bo zdarzenie dotyczyło 10 osób i nie można na to zamykać oczu - wyjaśnił sędzia.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1151 (10/2014)
Więcej informacji na ten temat:
- Odpowie z wolnej stopy
Nie ma opinii
W Murczynku nie zachował ostrożności
Śmierć przy krzyżu
Nie katastrofa, a wypadek ze skutkiem śmiertelnym
Prokuratura chce zapobiec katastrofie prawnej
Rusza proces w sprawie wypadku w Murczynku
Katastrofa, a nie wypadek
Naczepa widmo
Modlił się przy krzyżu
Zabrakłoby elementu zaskoczenia
Każdy ma prawo do obrony
Cztery lata więzienia za katastrofę w Murczynku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze