Od 30 czerwca szubinianin Sebastian Hałas nie jest już dyrektorem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Nakle. Zarząd Powiatu wydał obszerne uzasadnienie swojej decyzji - m.in.: niezgodna z zaleceniami sądowymi realizacja postanowienia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, negatywne stosunki wewnętrzne w kierowanej przez niego jednostce. Sebastian Hałas mówi krótko: - To decyzja polityczna i zamierza oddać sprawę do sądu.
Sebastian Hałas powiedział, że od decyzji Zarządu Powiatu w Nakle się odwoła i skieruje sprawę do Sądu Pracy fot. Remigiusz Konieczka Zarząd Powiatu w Nakle zebrał się na posiedzeniu w piątek 30 czerwca i - co powiedział nam były już dyrektor Sebastian Hałas - wcale nie miał zamiaru omawiać tematu związanego ze zwolnieniem szefa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Starosta miał wnieść autopoprawkę do porządku obrad i uchwała w sprawie zwolnienia dyrektora PCPR omawiana była jako pierwsza. Uchwała została przyjęta. Podpisali się pod nią starosta Tomasz Miłowski, wicestarosta Andrzej Kinderman oraz członkowie zarządu: Karolina Domżała-Kaczmarek i Jarosław Schulz. Nie podpisał się Jan Kominiak. Uchwala w paragrafie trzecim zawiera przyczyny zwolnienia dyrektora.
Pierwsza z nich jest obszerna, a dotyczy nieprawidłowej i niezgodnej z zaleceniami sądowymi realizacji postanowienia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Wydział Rodzinny i Nieletnich tego sądu 26 maja br. wskazał, że nieletnia dziewczynka powinna być umieszczona w rodzinnym domu dziecka lub rodzinie zastępczej znajdującej się na terenie powiatu nakielskiego albo bydgoskiego. W zamierzeniu sądu chodziło o łatwiejszy kontakt dziewczynki z matką. Zarząd twierdzi, iż wbrew zaleceniom sądu dyrektor wskazał rodzinę zastępczą na terenie województwa wielkopolskiego (nazwa miejscowości w uchwale została zakreślona korektorem, podobnie jak kolejne).
Władze powiatu wytykają dyrektorowi PCPR kolejną nieprawidłowość, która polegała na tym, że rodziny zastępczej nie poinformował o zaleceniach sądowych, o sytuacji dziewczynki, a zwłaszcza o stanie zdrowia matki i pochodzeniu dziecka. Rodzina ta zrezygnowała z opieki nad tym dzieckiem. 1 czerwca PCPR wskazał sądowi nową rodzinę zastępczą i wniósł o zmianę postanowienia. Dziecko w nocy z 2 na 3 czerwca bez uzyskania zgody sądu zostało przewiezione do innej miejscowości. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy dopiero 5 czerwca odpowiedział na pismo PCPR i stwierdził, że nie widzi podstaw do zmiany swojego postanowienia, a umieszczenie dziewczynki w miejscu proponowanym przez PCPR nie wypełni zadań i obowiązków wynikających z ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Artykuł czwarty tej ustawy mówi, iż należy mieć na względzie prawo dziecka do utrzymywania osobistych kontaktów z rodzicami.
Sąd postanowił, aby PCPR wskazał zabezpieczenie dla małoletniej na terenie powiatu nakielskiego, ewentualnie bydgoskiego. Sąd miał podkreślić, iż działania PCPR w Nakle nie są ukierunkowane na podtrzymanie kontaktów matki z dzieckiem i powodują brak wypełniania przez tę jednostkę zapisów ustawy. Zdaniem sądu, działania PCPR doprowadziły do całkowitego rozdzielenia matki i dziecka, co jest niedopuszczalne. Zdaniem sądu, umieszczenie dziewczynki u rodziny na terenie innego powiatu niż wskazał stanowi naruszenie praw dziecka. Zarząd Powiatu podzielił ocenę całej sytuacji przedstawionej przez sąd. Współpracę Sebastiana Hałasa z bydgoskim sądem uznał za naganną, czego wynikiem była osobista interwencja starosty. Do tego PCPR z powiatu, w którym miała zostać umieszczona małoletnia, i rodzina zastępcza zarzuciły dyrektorowi, że zostały wprowadzone w błąd.
Drugi zarzut, jaki skierował Zarząd Powiatu w Nakle do osoby dyrektora PCPR, dotyczył tego, że dopuścił się do powstania negatywnych stosunków wewnątrz jednostki. Zarząd stwierdził, że otrzymuje sygnały o braku zdolności dyrektora do współpracy z różnymi instytucjami, których działalność związana jest z systemem pieczy zastępczej.
Zarząd Powiatu oświadczył, że stracił zaufanie do dyrektora Sebastiana Hałasa. Zwolnienie nastąpi poprzez rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, a jeśli Sebastian Hałas nie wyrazi na to zgody, to za wypowiedzeniem z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Z Sebastianem Hałasem skontaktowaliśmy się w poniedziałek, kiedy był na granicy polsko-niemieckiej w Świecku. Poproszony o komentarz do całej sytuacji powiedział, że nie zgadza się z uzasadnieniem zawartym w uchwale Zarządu Powiatu. Z chęcią się odniesie do uwag, ale po powrocie. Uznał decyzję Zarządu jako polityczną, ponieważ wcześniejsza kontrola PCPR skierowana przez Zarząd nie oceniła go tak surowo. - Kilka dni później wskazuje się zaniedbania - powiedział. - Nikt mnie nie zaprosił, nikt mnie nie wysłuchał i nie starał się ze mną porozmawiać.
Odnosząc się do zarzutów związanych ze stosunkami wewnątrz jednostki stwierdził, że żadna skarga do Zarządu Powiatu od pracowników nie wpłynęła. Skarga czwórki pracowników ze stycznia tego roku została skierowana do Sądu Pracy. Trójka z tej grupy wróciła do pracy, a jedna osoba zmieniła zatrudnienie.
Wracając do skargi czterech pracownic PCPR, to przypomnijmy, że została skierowana w lutym br. do Rady Powiatu i dotyczyła izolowania pracowników Zespołu Pieczy Zastępczej, utrudniania wykonywania obowiązków, manipulowania pracownikami oraz rodzinami zastępczymi w celu dyskredytacji pracowników Zespołu Pieczy Zastępczej w oczach innych zatrudnionych w PCPR, rodzin zastępczych i innych instytucji. W skardze padają mocne argumenty, między innymi takie: że Sebastian Hałas obarcza pracowników odpowiedzialnością za nie swoje błędy; że są kontrolowani i ponaglani pomimo terminowego wykonywania obowiązków; że dyrektor utrudnia wykonywanie obowiązków służbowych pracownikom Zespołu Pieczy Zastępczej, bo nie udostępnia im samochodu służbowego z kierowcą (pozostali pracownicy mogli korzystać z tej możliwości) i zmusza do zdobycia prawa jazdy; że często zmienia zdanie i przez to wprowadza dezorganizację w pracy, podważa kompetencje pracowników pieczy zastępczej, spycha ich na margines i nie wykazuje woli współpracy. Opinia prawna zalecała skierowanie przez cztery pracownice tej sprawy do Sądu Pracy, ale ostatecznie nie wystąpiły do sądu.
- Przez siedem lat nie wypowiedziałem nikomu umowy o pracę - deklaruje Sebastian Hałas. - Nikt nie został bez pomocy i formy wsparcia.
Zwolniony dyrektor powiedział, że zaskarży uchwałę Zarządu Powiatu i odwoła się do Sądu Pracy. - Nie zmieni to mojej sytuacji, ale chce udowodnić, że decyzja Zarządu była polityczna.
Ze starostą nakielskim, mimo kilku prób między poniedziałkiem a środą, nie udało nam się skontaktować.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1325 (27/2017)
Inne teksty na ten temat:
Dyrektor się broni
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze