Reklama

Ofiary stalinizmu na Pałukach i w Ziemi Mogileńskiej - procesy i wyroki kar śmierci w pierwszej fazie PRL | Piotr Kaźmierczak - Pałuki nr 217 (16/1996)

Do dnia dzisiejszego nie dysponujemy pełną listą aresztowanych i zabitych Polaków w latach 1944-1948. Wiemy na pewno, że ofiar terroru było bardzo dużo. O ile w przybliżeniu można określić liczbę aresztowanych i zabitych przez UB i wojsko, o tyle zupełnie nie znamy liczby ofiar aresztowanych na terenie Polski przez sowieckie organa bezpieczeństwa. Nie wiemy dlatego, że zgodnie z umową zawartą między PKWN a Józefem Stalinem z 26 lipca 1944 r. sprawy te należały wyłącznie do jurysdykcji sowieckiej.

    Biorąc powyższe pod uwagę, nie dysponujemy dzisiaj pewnymi danymi co do ofiar stalinizmu w pierwszej fazie budowy PRL na terenie Pałuk i Ziemi Mogileńskiej. Mimo to, korzystając z akt sądów wojskowych można wymienić niektóre sprawy prowadzone wobec Polaków, przez Polaków.
    Z akt nie wynika bezpośrednio czy wszyscy skazani byli niewinni. Można z nich wnioskować, że niektórzy z nich mogli być zwykłymi bandytami lub funkcjonariuszami UB. Pewnym jest jednak, że ta grupa jest w zdecydowanej mniejszości.
    W niniejszym artykule chciałbym państwu przedstawić niektóre procesy przeprowadzone w sądach wojskowych, których wyroki zakończyły się karą śmierci. Znamy ich kilka.
    Od lipca do września 1946 r. toczył się proces przeciw Władysławowi Rachelowi, lat 37, sołtysowi gromady Sucharzewo Chałupska (gm. Mogilno Zachód). Rachel był rolnikiem, członkiem PSL, żonaty, 5 dzieci. Oskarżono go o to, że w lipcu 1946 r. udzielał pomocy członkom "bandy AK" - tak głosi oskarżenie. 31 lipca wszyscy mieszkańcy gromady wystąpili  z wnioskiem do UB o zwolnienie ich sołtysa. Miesiąc później Bolesław Mróz i Leon Piergies z wioski Rachela wystosowali do WUBP w Poznaniu podanie, w którym żądali by sprawę prowadzono z wolnej stopy. Ponadto napisali następujące zdania: "My, niżej podpisani żądamy od kompetentnych prawa ochrony człowieka, jako w odzyskanej ojczyźnie się nam przynależy, świadomi wszyscy, że Rachel Władysław sołtys gromady nie czuje się winien zarzuconego przestępstwa oraz nie ma najmniejszych wątpliwości jakoby miał udział z bandami leśnymi"...
    14 września 1946 r. WSR w Poznaniu skazał w trybie doraźnym Władysława Rachela na karę śmierci (przewodniczył ppłk dr Władysław Gronowski). Mimo iż obrońca wojskowy i żona oskarżonego informowali, że czynu dopuścił się pod terrorem "bandy" (czyżby "dzikie" AK), sąd nie uwzględnił czynnika przymusu. 19 września Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
    O ile powyższa sprawa bezspornie świadczy o skazaniu niewinnego człowieka, inaczej rzecz się ma wobec oskarżeń postawionych Leonardowi Rosińskiemu, lat 19.  Rosiński oskarżony został o to, że należał do AK w powiecie Mogilno i był dowódcą bojówki. Oskarżony wyjaśnił, że do nielegalnego AK wstąpił pod wpływem 3 nieznanych mu osobników w mundurach i że był członkiem bandy Mieczyka, po którego śmierci sam przejął dowództwo. Wiemy, że oddział Mieczyka był najprawdopodobniej grupą pozorowaną stworzoną przez UB. Wobec powyższego możemy przyjąć, że młody Rosiński stał się ofiarą prowokacji. 4 kwietnia 1946 r. WSR w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Gnieźnie skazał go na karę śmierci.  Bolesław Bierut 3 lipca nie skorzystał z prawa łaski.
    Również młodym człowiekiem (22 lata) był Bolesław Kosmalski, robotnik rolny. Oskarżony został o przynależność do AK w powiecie Konin i Mogilno. Kosmalski 25 listopada 1945 r. uciekł z aresztu PUBP w Mogilnie i znalazł się w jednym z oddziałów. Brał udział w napadzie na Komitet PPR w Strzelnie, gdzie pobił sekretarza PPR (listopad 1945 r.) oraz w napadach na posterunki MO i urzędy gminne (styczeń 1946 r.).
    24 czerwca 1946 r. WSR w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Gnieźnie skazał go na karę śmierci. 29 lipca Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
    Ofiarą UB stał się prawdopodobnie Edmund Murach, lat 25, kowal, żonaty - 3 dzieci. Mieszkał w Topoli w powiecie wyrzyskim. Oskarżono go o to, że latem 1946 r. należał do AK pod dowództwem kpt. Jędrusia. Oskarżony zeznał, że działał pod terrorem Edwarda Muracha grożącego mu wybiciem rodziny.
    8 sierpnia 1946 r. WSR w Bydgoszczy w trybie doraźnym skazał go dwukrotnie na karę śmierci za dezorganizację życia gospodarczego  i wprowadzanie zamętu oraz silne napięcie złej woli. Rodzi się w tym miejscu pytanie,  dlaczego przed sądem nie stanęli kapitan Jędruś i Edward Murach? Dlaczego nie skazano ich zaocznie? 20 sierpnia 1946 r. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
    Również w sierpniu odbył się proces wobec Mariana Derendy (l. 25) i Henryka Stefańskiego  (l. 26). Derendę oskarżono o to, że po dezercji z 61 pp. WP zorganizował "bandę terrorystyczno-rabunkową NSZ" w powiatach Inowrocław, Mogilno, Konin, której przywódcą był Tipodello. Stefańskiego oskarżono o udział w "bandzie" Derendy.
    16 sierpnia 1946 r. WSO w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Trzemesznie uznał Derendę winnym udziału w 17 napadach, a Stefańskiego w 3 i skazał obu na karę śmierci. Ta sprawa znów wygląda na udział w niej funkcjonariuszy UB. Bolesław Bierut 19 września nie skorzystał z prawa łaski wobec żadnego z oskarżonych.
    Za udział w napadach i zamachach na członków PPR oraz za członkostwo w "bandzie Żurka", działającej na terenie powiatów Wągrowiec i Gniezno wytoczono proces Izydorowi Felcynowi, l. 28. Oskarżony, po śmierci Żurka objął dowództwo nad resztką oddziału.
    18 grudnia 1946 r. WSR w Poznaniu (por. Jęczmyk - przewodniczący, Kułak i Zawadzki - ławnicy) w trybie doraźnym skazał go na karę śmierci i 10 lat więzienia. Bolesław Bierut 27 grudnia nie skorzystał z prawa łaski.
    O usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza UBP z Wągrowca oskarżono Edwarda Szadurskiego. Oskarżony twierdził, że był bity w śledztwie, a do "bandy AK"  wciągnięto go po libacji.
    28 czerwca 1946 r. WSR w Poznaniu skazał go na karę śmierci za posiadanie broni, kradzież krów i usiłowanie zamachu na członka UBP. 26 lipca Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
    Podobnie bity w śledztwie był Józef Nowakowski, oskarżony o udział w "bandzie leśnej" Bałca w powiecie Wyrzysk. Bałc był prawdopodobnie przestępcą podstawionym przez UB, a Nowakowski działał z nim pod przymusem.  
    24 października WSO w Poznaniu skazał go na karę śmierci. 13 listopada Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
    Inny wymiar miał proces wytoczony wobec Mieczysława Jasińskiego (l. 22), funkcjonariusza UB. Oskarżono go, że kierował na przełomie 1945/46 r. bandą działającą na terenie powiatów  Żnin, Szubin i Mogilno. W czasie istnienia bandy dokonano 23 napadów rabunkowych na gospodarstwa wiejskie. Skazany ze swoimi ludźmi działali zawsze w mundurach wojskowych , przedstawiając się jako funkcjonariusze UB.
    11 maja 1946 r. WSR w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Żninie skazał go na karę śmierci. Oddział Jasińskiego jest typowym przykładem jednostki pozorowanej stworzonej przez UB. Mocodawcy Jasińskiego nie mieli procesu. Bolesław Bierut 1 czerwca nie skorzystał z prawa łaski.
    Na pewno nie są to wszystkie osoby z naszych terenów skazane przez sądy. Wiele osób dostawało niższe wyroki, często za nic. Wielu nie doczekało procesów, umierając w śledztwie. Niektórzy ginęli nie wiadomo w jakich okolicznościach. Byli jednak tacy, którzy przeżyli straszne piekło Wronek i innych więzień bierutowskich.
    Co się działo dalej ze skazanymi wiemy ze wspomnień tych właśnie, którzy przeżyli. Ale to już zupełnie inna historia.

Reklama

Piotr Kaźmierczak
Pałuki nr 217 (16/1996)

52UFLADA

Zobacz także:

 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 13:19
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości