Reklama

Starosta dmucha na falujące pale

Wszystko wskazuje na to, że pozwolenie wodnoprawne dla budowy pomostów zostanie cofnięte. Starosta nadal oczekuje aneksu do operatu, a burmistrz nie przestaje podtrzymywać, że cała stosowna dokumentacja już została przedstawiona.

     W ubiegłym numerze Pałuk informowaliśmy o przebiegu rozprawy administracyjnej w sprawie pomostów na Jeziorze Czaplem w Żninie. Decyzję ma wydać starosta Zbigniew Jaszczuk. Do końca tygodnia strony w postępowaniu dotyczącym cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego, czyli Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych oraz inwestor, czyli Urząd Miejski w Żninie, miały złożyć ewentualne dodatkowe dokumenty, które mogłyby wpłynąć na ostateczną decyzję starosty. Jednak do ubiegłego piątku żadne dokumenty nie wpłynęły. Starosta nie zmienił swego stanowiska i nadal oczekuje od inwestora aneksu do operatu wodnoprawnego.
     - W zeszłym tygodniu, a dokładnie 14 grudnia, chyba z godzinę rozmawiałem z panem burmistrzem Żnina w obecności radnego Żnina Adama Kowalewskiego, ale nie udało się zmienić stanowiska włodarza - wyjaśnia starosta.
     Z kodeksu postępowania administracyjnego wynika, że strony mają jeszcze 7 dni na zapoznanie się ze zgromadzonym w trakcie rozprawy materiałem i stanowiskami, zanim wydana zostanie decyzja.
     - Stronom wysłałem więc pismo w tej sprawie i od 21 grudnia zaczyna płynąć termin 7 dni. Decyzję wydam zapewne zaraz po Bożym Narodzeniu. Wprawdzie właśnie 21 grudnia otrzymałem też jeszcze jedno pismo z Urzędu Miejskiego w Żninie, w którym burmistrz podtrzymał, że stanowisko ratusza, zaprezentowane na rozprawie 12 grudnia, jest niezmienne, ale przepisy kodeksu postępowania administracyjnego są takie, że trzeba czekać 7 dni na wydanie decyzji. Trzeba też pamiętać, że jest to czas na ewentualne uzupełnienie materiałów w sprawie, nie tylko przez inwestora, ale też przez Zarząd Melioracji, gdyż on też jest tutaj stroną - poinformował starosta żniński.
     Zbigniew Jaszczuk dodał, że ostatnio usłyszał o wybudowanym niedawno pomoście na jednym z akwenów w naszym województwie, który zaczął falować - stalowe pale albo wchodzą, albo wychodzą z gruntu. I dodaje, że zależy mu na tym, żeby w przyszłości nikt nie mógł mu zarzucić, że nie dopełnił jakichś czynności administracyjnych.
     - Pan burmistrz nie ma nic w tej sprawie do dodania. Stanowisko gminy Żnin zostało jednoznacznie przedstawione i poparte stosowną dokumentacją - przekazał wczoraj Dawid Kolasa, rzecznik Urzędu Miejskiego w Żninie.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1297 (51/2016)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości