Reklama

Sześć milionów pożyczki na barciński park

Nie wszyscy radni zaaprobowali zaciągnięcie pożyczki 6 milionów złotych na budowę parku w Barcinie. Witold Antosik i Krzysztof Harenda widzą pilniejsze potrzeby w gminie i obawiają się o jej budżet. Skarbnik Bernadeta Chojnacka zapewnia, że zagrożenia dla budżetu nie ma.

Pani Edyta i pani Klaudia z małym Ksawerym przychodzą do parku miejskiego codziennie, jeśli tylko pogoda na to pozwala. Najchętniej spędzają tu czas karmiąc kaczki i gołębie. Uważają, że największym problemem nie jest to, jak park w tej chwili wygląda, ale, że nie jest w nim bezpiecznie, a wieczorami nie ma tu oświetlenia. Chciałyby, żeby Straż Miejska częściej kontrolowała to miejsce, w którym często można spotkać osoby spożywające alkohol i młodzież, która nie zachowuje się odpowiednio. Burmistrz Barcina zapewnia, że po zakończeniu inwestycji w parku będzie oświetlenie i monitoring, a miejsce to stanie się bezpieczne. fot. Magdalena Kruszka

     O wyrażeniu zgody na pożyczkę radni decydowali podczas sesji Rady Miejskiej 31 marca. Już wcześniej na komisji budżetu pojawiły się wątpliwości opozycyjnych radnych.
     PARK ZA 7,8 MLN ZŁ, POŻYCZKA NA 6,1 MLN ZŁ
     Pożyczka ma zostać zaciągnięta z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu w łącznej wysokości 6.182.560,14 zł. Planowane są dwie transze: pierwsza w tym roku w wysokości 4.906.489,73 zł, a druga w przyszłym roku w wysokości 1.276.070,41 zł. Realizacja tej inwestycji jest rozłożona na dwa lata. W tym roku mają się rozpocząć prace budowlane, a w przyszłym roku prace związane z nasadzeniami zieleni i sianiem trawy.
     Spłata pożyczki ma nastąpić w latach 2020-2028 z bieżących dochodów własnych. Dwa lata to będzie okres karencji, kiedy gmina nie będzie spłacać rat kapitałowych, tylko odsetki, a od 2020 roku rozpocznie się spłata rat kapitałowych. Skarbnik gminy zaznaczyła, że przy pożyczkach obowiązuje zasada, że przy 70% spłaty rat kapitałowych występuje się o umorzenie kolejnych rat, przy czym to umorzenie nie może być większe niż 1.000.000 zł.
     Całkowity koszt (wartość kosztorysowa) przeprowadzenia inwestycji pod nazwą Budowa parku zieleni w Barcinie wynosi 7.878.200,18 zł. Zostały już ogłoszone przetargi. Jeden z nich obejmuje roboty budowlane, między innymi budowę ciągów pieszo-jezdnych, budowę trzech placów zabaw, w tym dla maluchów (dzieci w wieku 0-3 lat), dla dzieci starszych oraz linarium, a także wykonanie rowerowego asfaltowego placu zabaw pumptrack i skate-parku. Oprócz tego ma powstać altana, słup multimedialny, terenowe parki widokowe, pomost rekreacyjny i pieszo-rowerowy oraz symboliczne bramy wejściowe. Teren ma zostać oświetlony. Oferty na wykonanie tego zadania będą przyjmowane do 11 kwietnia, a zadanie ma zostać zrealizowane do 15 listopada tego roku. Drugi z przetargów obejmuje zagospodarowanie terenu zieleni, czyli wykonanie trawników, uporządkowanie lasku, prace związane z usuwaniem i sadzeniem roślin, wykonanie nasadzeń drzew i krzewów oraz pielęgnacją w okresie gwarancyjnym. Oferty na wykonanie tego zadania przyjmowane będą do 13 kwietnia, a zadanie ma zostać zrealizowane do 30 czerwca 2018 roku.
     12 radnych opowiedziało się za zaciągnięciem tej pożyczki, natomiast Krzysztof Harenda i Witold Antosik byli przeciwni. Jednak dyskusja na ten temat toczyła się dopiero przy uchwalaniu zmian w budżecie gminy.
     STRAŻNICA I KANALIZACJA ZAMIAST PARKU
     - Kolejne zadłużenia naszej gminy o kolejne 6 mln zł do niczego dobrego może nie prowadzić - stwierdził radny Witold Antosik. - Uważam, że budowa parku zieleni to nie jest najważniejszy punkt do realizacji w tym roku i w roku przyszłym. Część pieniędzy, o którą aplikowaliśmy, to nasz wniosek o nie został odrzucony. Pozbawia nas się około 2 mln zł, bo na to żeśmy liczyli, to było ponad 1,7 mln zł.
     Radny zauważył, że środki te powinny w pierwszej kolejności być przeznaczone na pomoc społeczeństwu, na przykład na budowę strażnicy dla straży pożarnej. Uznał, że większe nakłady powinny iść na drogi i chodniki w całej gminie. Przekonywał, że gmina powinna dążyć do jak największego objęcia gminy kanalizacją sanitarną.
     Radny Henryk Popławski przypomniał, że podczas budowy basenu i stadionu również pojawiały się głosy o tym, że radni doprowadzają gminę do ruiny i zwrócił uwagę, że wszystkie te inwestycje, na które zaciągane były pożyczki i uruchamiane były obligacje, były wpisane w programy wyborcze. Były to propozycje, na które głosowali wyborcy wybierają radnych z tymi programami.
     - Jakoś do tej pory, pomimo głosów złowróżebnych, nie zdarzyło nam się ani razu zbliżyć do granicy, którą dopuszczają przepisy, jeśli chodzi o zaciąganie zobowiązań przez jednostki samorządowe - mówił radny i zauważył, że wszystkie zobowiązania regulowane są w terminie i wszystko wskazuje na to, że tak będzie nadal.
     MIESZKAŃCY CZEKAJĄ NA PARK I PLAC ZABAW
     Radny Rafał Rydlewski, popierając pomysł utworzenia parku zaznaczył, że mieszkańcy od dawna czekają na to, żeby dwie części miasta się zintegrowały. Uznał, że park będzie nie tylko wizerunkowo pięknym miejscem, ale połączy obie części Barcina i pozwoli zadbać o zdrowie i wypoczynek mieszkańców. Stwierdził, że odsuwanie tej inwestycji na bok kosztem kanalizacji nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza że gmina nigdy nie zaniechała procesu kanalizowania gminy.
     Przeciwny zaciąganiu kilkumilionowej pożyczki na park był również radny Krzysztof Harenda, który przekonywał, że mieszkańcom najbardziej potrzebny jest po prostu plac zabaw podobny do tego na starym mieście. Odniósł się także do wcześniejszych pożyczek i obligacji.
     - To prawda, że zaciągaliśmy już zobowiązania, tylko że my je dopiero zaczynamy spłacać, a pierwszą ratę obligacji zaczęliśmy spłacać w listopadzie zeszłego roku - mówił radny. - Teraz dochodzi 6.200.000 zł. Nie dostaliśmy dotacji w wysokości 1.700.000 zł. Za chwilę będą potrzebne środki na Miejski Dom Kultury. Zgadza się, że większość z państwa jest z komitetu, który ten park miał na swoich ulotkach. Państwo zostaliście radnymi, społeczeństwo was poparło. Ale nigdzie na ulotkach państwo nie zaznaczaliście, że będzie się to wiązało z zadłużeniem gminy. Park - jak najbardziej, ale nie za taką kwotę, za mniejszą. Moim zdaniem to kwota zbyt ogromna.
     Henryk Popławski zauważył, że źródła finansowania poznaje się dopiero w trakcie realizacji inwestycji i poinformował, że gdyby gmina na park otrzymała dotację, to nie mogłaby się starać o umorzenie pożyczki.
     NIE WIEMY, ILE PARK BĘDZIE KOSZTOWAŁ
     Burmistrz Barcina Michał Pęziak zaznaczył, że nie wiadomo, ile ostatecznie park będzie kosztował, bo trwa jeszcze procedura przetargowa. Założył, że kwota poprzetargowa może być niższe nawet o kilkadziesiąt procent niż kwota kosztorysowa. Mówił również, że gmina wiele pożyczek z WFOŚ zaciągnęła i większość spłaciła, jak choćby na kanalizację starego miasta, a większość samorządów inwestycje realizuje z pożyczek, kredytów i obligacji.
     - Wieloletnia prognoza wskazuje na to, że do 2028 roku będziemy mieli środki na to, żeby spłacać swoje zobowiązania finansowe, na to, żeby utrzymać ten majątek, który mamy i będziemy mieli środki na to, żeby inwestować - zapewniał burmistrz i zaznaczał, że wszystkie inwestycje, które powstają w gminie Barcin powodują, że ludzie chcą tu mieszkać, kupują działki, budują domy i poprzez to korzystają przedsiębiorcy z gminy, którzy podczas takich budów mogą zarobić i mogą stwarzać miejsca pracy, a biznes lokalny też ma z tego zysk.
     STREFY DLA KAŻDEGO
     - Padło też stwierdzenie, że lepiej byłoby wybudować remizę, a podejrzewam, że jakbyśmy wybudowali remizę, to byłoby wtedy, że lepiej remizy nie budować, bo lepiej jest wybudować park - powiedział burmistrz Michał Pęziak. Przekonywał, że park zieleni, jaki powstanie w Barcinie, będzie odpowiedzią na potrzeby różnych grup mieszkańców. Park będzie podzielony na dwie strefy: strefę spokojnego wypoczynku, gdzie będzie można usiąść, popatrzeć na staw, kaczuszki i roślinki oraz na strefę wypoczynku aktywnego, gdzie będzie duży plac zabaw dla dzieci małych, duży plac zabaw dla dzieci starszych, skate-park
     i pumptrack. Burmistrz dodał, że park będzie oświetlony zgodnie z wolą mieszkańców. Będzie tam także monitoring, dzięki czemu to miejsce stanie się bezpieczne. Założył ponadto, że przedsiębiorcy działający w pawilonach przy parku, widząc, że dużo ludzi do parku przychodzi, zechcą rozwinąć swoją działalność, a na zapleczach pawilonów powstaną miejsca, gdzie można kupić lody, napić się oranżady czy zjeść hot-doga.
     SPŁATA DOSTOSOWANA DO MOŻLIWOŚCI
     Na temat kondycji finansowej gminy Barcin wypowiedziała się także skarbnik gminy Bernadeta Chojnacka omawiając zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej Gminy.
     - Jako skarbnik tę uchwałę przygotowywałam z wielką starannością - mówiła Bernadeta Chojnacka i wyjaśniała, że z uwagi na planowaną do zaciągnięcia pożyczkę, jej spłata została tak skalkulowana, żeby była ona dostosowana do możliwości finansowych gminy. - Proszę mi wierzyć, ja przed państwem odpowiadam za ten budżet, to państwo powołaliście mnie na to stanowisko i nie pozwoliłabym na to, żeby stworzyć i przedłożyć państwu projekt, który może mieć jakieś wady - zapewniła skarbnik gminy.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1312 (14/2017)

Reklama

Inne teksty na ten temat:

Brakuje pięciu milionów na park

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości