Ultramaratończyk górski z Janowca Wielkopolskiego zaledwie nieco ponad miesiąc temu walczył z powodzeniem z podbiegami w Alpach Julijskich. Szybko się zregenerował, bo już w miniony weekend pokonał kolejny ultramaraton, tym razem po Beskidzie Niskim z Krynicy do Komańczy.
Łemkowyna Ultra Trail 150 to jeden z najważniejszych w Polsce ultramaratonów górskich. Wystartowała w nim w ostatni weekend grupa BANICI Ultra reprezentowana przez Tomasza Nowaka, Piotra Szmyta i Dominika Pochylskiego. Przypomnijmy, że Tomasz Nowak to mieszkaniec Janowca Wielkopolskiego. We wrześniu wraz z innym ultramaratończykiem z Pałuk, Rafałem Moritzem z powodzeniem startowali na zawodach w Słowenii, w Alpach Julijskich. Teraz aspirują o możliwość startu w biegu na Mont Blanc. Czy zostaną wylosowani, dopiero się okaże.

Szczegółowy wynik Tomasza Nowaka w biegu przez Łemkowszczyznę
Tymczasem Tomasz Nowak wybrał się w Beskidy, do Krynicy-Zdroju. To tam wyznaczony jest start dorocznego ultramaratonu przez Łemkowszczyznę. Bieg to bardzo specyficzny, mający swój urok, ale też ciężki. Zwłaszcza, gdy jest dużo błota, a tak było w ostatni weekend. Suma przewyższeń na trasie wynosi 5.860 m. O trudności tego biegu świadczy to, że trzeba mieć uzbierane punkty ITRA, by w ogóle móc się zapisać na te zawody. Trasa wiodła przez Beskid Niski, a meta zawodów znajdowała się w Komańczy, czyli już na pograniczu Beskidów i Bieszczad.
Dokładnie 152,79 km Tomasz Nowak pokonał w czasie 34:03:10. Zgubił podczas tego biegu 14343 kalorii. Jak nam powiedział szczęśliwy biegacz, około 100 zawodników nie zdołało ukończyć tych zawodów, a on był wśród tych, którzy dotarli do mety w wyznaczonym limicie czasu, który wynosił 35 godzin. Zmieścił się więc z zapasem niecałych 57 minut i ma powody do zadowolenia. Na trasie najtrudniejszy moment miał w Chyrowej, przy wyjściu z punktu odżywczego oraz przy podbiegu na Cergową. Pokonał siłą woli wewnętrzną słabość i zdołał wrócić do swego rytmu biegowego. Jako ultramaratończyk, który pokonał dystans 150 km (w zawodach tych mniej wytrzymali lub dopiero początkujący zawodnicy rywalizują także na krótszych odcinkach), otrzymał w nagrodę specjalną bluzę finishera.
Jak zawsze podczas swoich startów Tomasz Nowak promował swoje miasto i gminę, prezentując flagę z barwami i herbem Janowca Wielkopolskiego, którą ze sobą zawsze zabiera.

Jeden z malowniczych widoków na trasie biegu fot. z archiwum Tomasz Nowaka
W lutym przyszłego roku Tomasz Nowak chciałby pobiec w zimowym ultramaratonie karkonoskim, ale to czy tak się stanie zależy od losowania możliwości startu w tych zawodach.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze