Nie chcą wyrywać ludzi ze swojego środowiska, natomiast chcą im zapewnić opiekę. Funkcje takie spełniać mają mieszkania chronione w gminie Barcin, których utworzenie jest już coraz bliżej.
Dorota Dokładna, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Barcinie czeka aż pojawią się pierwsze projekty. Przyznaje, że interesują ją one, ponieważ o utworzenie mieszkań chronionych zabiegała od kilkunastu lat, odkąd w Barcinie powstał Środowiskowy Dom Samopomocy.
- Początkowo miały to być mieszkania, w których przebywałyby osoby z zaburzeniami psychicznymi - wspomina Dorota Dokładna. - Wówczas nie było bazy, więc temat umarł, a teraz powrócił. Zakładamy, że to będą mieszkania dla osób niepełnosprawnych, które są samotne lub którymi nie ma się kto zająć.
vZałożenie jest takie, żeby powstało 4-5 mieszkań chronionych w Piechcinie, w pomieszczeniach po byłej bibliotece, w budynku internatu. Jest zgoda zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Barcinie na przekazania tych pomieszczeń za symboliczną sumę. Oprócz indywidualnych mieszkań miałby tam powstać wspólny pokój dzienny, w którym ci ludzie mogliby się spotkać, spędzać razem czas. Szczególnie ważne w idei mieszkań chronionych jest to, że ludzie potrzebujący pomocy prowadzą stosunkowo normalne życie w swoim własnym środowisku, wśród ludzi których znają.
- Oni tu mają rodzinę, groby, swoje ulubione miejsca, a teraz czasem trzeba ich wysłać do placówki w innym województwie, a to na pewno nie jest dla nich komfortowe - przekonuje Dorota Dokładna. - Jak będziemy mieć tych ludzi bliżej, to z jednej strony przyniesie to oszczędności, a z drugiej nie będą oni narażeni na traumatyczne przeżycia.
Idea mieszkań chronionych zakłada, żeby zapewnić ludziom, którzy potrzebują opieki, z jednej strony dobre warunki w swoim środowisku, a z drugiej strony, żeby wszystkich tych, do których opiekun musi dotrzeć, mieć pod ręką. W czasach, kiedy społeczeństwo się starzeje, potrzeby tego typu będą narastać. Lokatorom mieszkań chronionych zapewniona zostanie opieka pielęgniarsko-rehabilitacyjna. Poza tym nie chodzi o to, żeby mieszkańcy tych mieszkań byli pod stałą opieką, ale żeby korelowali z sąsiadami, ze swoim środowiskiem.
- W takich mieszkaniach jesteśmy w stanie zapewnić kompleksową opiekę, a jednocześnie wiemy, że takie osoby mogą zamknąć się w swoim mieszkaniu na klucz i mieć zapewnione warunki intymności, przy czym pozostają u siebie, wśród ludzi, których znają - mówi Dorota Dokładna. W takim przypadku zajmują się nimi pracownicy MOPS-u, sprawowana jest kontrola, jest sygnał zwrotny, jak wygląda współpraca, podczas kiedy w przypadku, gdy osoba niepełnosprawna jest wysyłana do oddalonej placówki, to w zasadzie takiego nadzoru już nie ma.
- Przede wszystkim ważne jest to, że ci ludzie pozostaną u nas, a poza tym to my stworzymy miejsca pracy - informuje Dorota Dokładna i dodaje, że od pięciu lat samorząd gminy ponosi koszty utrzymania swoich mieszkańców w domach pomocy społecznej. W tej chwili jest do takich placówek skierowanych 14 osób, z których za 12 płaci gmina. Rocznie daje to koszty rzędu 225.000 zł, a kierowani są tam tylko najbardziej potrzebujący.
Utworzenie i utrzymanie mieszkań chronionych też będzie kosztować. Najpierw trzeba się liczyć z nakładami związanymi z przystosowaniem pomieszczeń, a potem z zapewnieniem mieszkańcom opieki. Dorota Dokładna liczy, że uda się pozyskać na ten cel pieniądze z PFRON.
Dorota Dokładna przyznaje, że zastanawia się, jak będzie wyglądać odpłatność własna osób zamieszkujących mieszkania chronione i zapewnia, że osobom tym nie będą zabierane całe emerytury czy renty. Kiedy powstanie regulamin organizacyjny, na pewno te kwestie zostaną uwzględnione.
Warto dodać, że w powiecie żnińskim nie ma takich mieszkań, natomiast funkcjonują one już w większych miastach, między innymi w Bydgoszczy, Toruniu czy Inowrocławiu.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1067 (30/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze