Reklama

Wiertło poszło w ziemię

Ruszyły wiercenia pierwszego z dwóch otworów rozpoznawczych, które pozwolą ustalić, czy wysad solny Damasławek w Świątkowie nadaje się pod planowany przez Gaz-System kawernowy podziemny magazyn gazu.

Symboliczne otwarcie wiertni na wysadzie solnym w Świątkowie fot. Sylwia Wysocka

     W Świątkowie ruszyły badania geologiczne, badania wiertnicze związane z wywierceniem otworu rozpoznawczego, celem określenia wielkości pokładów soli. Badania te mają odpowiedzieć na pytanie, czy pokłady są właściwe, by w tym miejscu pobudować kawerny, czyli podziemne zbiorniki do magazynowania gazu.
     Firma inwestorska Gaz-System zleciła wykonanie odwiertu firmie G-Driling. Na uroczyste wprowadzenie wiertła w ziemię Gaz-System zaprosił przedstawicieli wykonawcy, wojewódzkich, powiatowych i gminnych samorządowców, przedstawicieli urzędów energetyki, ochrony środowiska oraz miejscową społeczność związaną z tym przedsięwzięciem.
     Aleksander Zawisza, zastępca dyrektora pionu rozwoju, odpowiedzialny w firmie Gaz-System za realizację projektu mówił, że w 2013 r. spółka wystąpiła do Ministerstwa Środowiska o koncesję na to zadanie i dostała ją. - Na podstawie tej koncesji przeprowadziliśmy już prace sejsmiczne, badania środowiskowe i prowadzimy analizy na rynku gazu i z potencjalnymi klientami. Aby mógł powstać ten magazyn, potrzebne są cztery obszary: geologia, ekonomia, ekologia i wspólnota lokalna. Trzema rzeczami możemy zarządzać, mamy na nie wpływ, na geologię wpływu nie mamy - mówił Aleksander Zawisza.
     Wiceprezes Gaz-Systemu Artur Zawartko wyjaśniał, że firma chce pobudować magazyny gazu ziemnego, które pełnią niezwykle istotną rolę w całym systemie przesyłowym, zapewniając ciągłość dostaw do odbiorców. Magazyny służą też optymalizacji całego systemu przesyłowego. Badania mają określić przydatność tych pokładów soli pod kawerny.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk odniósł się do słów przedmówców z firmy Gaz-System, że są sprawcami tego zamieszania. Podkreślał, że jako samorządowcy życzą sobie takiego zamieszania, gdyż inwestorzy są potencjalnymi dostawcami gotówki dla samorządów gminnych. Nawiązał do położenia między wysadem Wapno, którego kopalnia zawaliła się 40 lat temu, a wysadem Mogilno. - Wysad „Damasławek“ w Świątkowie ma około 5,5 km długości i 3,5 km szerokości, jest większym od wysadu Mogilno o szerokości 1,5 km, dlatego z dużym powodzeniem i prawdopodobieństwem trzeba liczyć na to, że wasze przewidywania i badania, gdzie pierwsze były 20 lat temu, udowodnią, że warto tu inwestować. Chcemy życzyć, by przedsięwzięcie się powiodło, spowodowało dopływ do budżetów gminnych, by wiercenia odbywały się bez kłopotów i awarii. Życzymy wszystkiego dobrego, możecie liczyć na wsparcie władz samorządowych, a żartobliwie dodam, że jak nie uda się wam znaleźć tego, czego szukacie, to znajdźcie diament, a my nie będziemy mieli nic przeciwko temu, by zamiast kawern powstała kopalnia diamentów - mówił Zbigniew Jaszczuk.
     Przewodniczący Rady Miejskiej w Janowcu Ryszard Majchrzak podkreślał, że odwierty rozpoznawcze w Świątkowie dają szansę i korzyści tej miejscowości i całej gminie. Życzył dalszej, dobrej i konstruktywnej współpracy i przychylności geologii.
     Burmistrz Żnina Robert Luchowski przytoczył motto firmy Gaz-System: „Gaz-System“ system, który łączy. - Rzeczywiście ta firma jako kolejny partner łączy dwie gminy, poza dużą inwestycją drogową realizowaną w ramach rozbudowy drogi wojewódzkiej 251, która rzeczywiście połączyła gminę Żnin z gminą Janowiec. Odwiert w Świątkowie jest początkiem kolejnego, wspólnego działania - mówił Robert Luchowski. Dziękował za to, że trafili na Pałuki, zapewniał o pomocy samorządów.
     Pobłogosławienia inwestycji i pracowników po wspólnej modlitwie dokonał proboszcz miejscowej parafii ks. Tadeusz Galicz.
     Po przemówieniach i poświęceniu wiertnia rozpoczęła pracę. Przed częścią oficjalną inwestor wraz z wykonawcą oprowadzili kolejne grupy po wiertni i mówili o szczegółach technicznych zadania. Artur Zawartko życzył, by życie lokalnej społeczności było jak najmniej zaburzone przez tę inwestycję, żeby wszystko poszło sprawnie, a inwestycja przyniosła korzyści firmie i okolicy.
     Podczas spotkania z prasą Artur Zawartko wyjaśniał, że obecnie badane są pokłady złoża soli, a odwierty mają dać odpowiedź, jaki jest skład pokładu soli, o jakich parametrach można pobudować tu magazyny. Woda wypłucze solankę i w tym miejscu powstanie zbiornik gazu. - Normalny system wypłukiwania trwa około dwóch lat, by utworzyć właściwą kawernę, do tego dochodzą procesy administracyjne, przez co ewentualne daty nie są jeszcze określone - mówi prezes Gaz-Systemu.
     W drugiej połowie sierpnia stanąć ma druga wiertnia, która też będzie wierciła do głębokości około 1.800 m pod poziomem terenu. Wiertnie będą pracować 24 godziny na dobę przez około 4-5 miesięcy. Dzięki nim zostanie pobrany rdzeń do badań laboratoryjnych, których wyniki m.in. pozwolą podjąć decyzję o przydatności wysadu solnego na potrzeby podziemnego magazynu gazu.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1331 (33/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości