50.000 zł dla rodziny, 40.000 zł dla Jednostki Ratownictwa Medycznego i od 5 do 10 lat zakazu pełnienia funkcji kierowniczych domaga się Franciszek Kubisztal względem Piotra Hemmerlinga. Piotr Hemmerling wniósł o uniewinnienie. Wyrok w poniedziałek.
W poniedziałek w Sądzie Rejonowym w Szubinie w Wydziale Karnym odbyła się kolejna rozprawa przeciwko Piotrowi Hemmerlingowi, którego Franciszek Kubisztal oskarża, że w trakcie sesji Rady Miejskiej dopuścił się czynów o znacznej szkodliwości społecznej zabronionych z mocy ustawy o ochronie danych osobowych, ustawy o opiece społecznej i przepisów kodeksów. Przypomnijmy, że po uwagach Franciszka Kubisztala na temat niewłaściwego wydatkowania środków unijnych przez pomoc społeczną na szkolenia zawodowe, burmistrz powiedział, że mieszkaniec nie powinien negować wydatkowania środków, bo sam jest w znaczącym stopniu beneficjentem tych środków. Franciszek Kubisztal zapewnia, że nie jest biorcą tych pieniędzy, o pomoc z opieki nie wnioskuje.
Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od emisji nagrania video z sesji Rady Miejskiej, na której doszło do wymiany spostrzeżeń.
Przedstawiciel prawny oskarżyciela prywatnego Franciszka Kubisztala zapewnił, że jego klient jest solidnym obywatelem o dopuszczalnym temperamencie, który dopuścił się mieszczącej się w granicach krytyki. - Usłyszał, że nie powinien się zajmować krytykowaniem niedomogów wydatkowania środków z opieki, bo sam jest jej beneficjentem, na co nie miał oskarżony wówczas pewności. Jeśli nie miał pewności i jak się okazało w toku postępowania Franciszek Kubisztal nie korzysta imiennie z pomocy społecznej, to Piotr Hemmerling nie powinien formułować takich spostrzeżeń - mówił mecenas Franciszka Kubisztala. Podkreślił on, że takie sformułowania godzą w pozytywne wyobrażenie o jego kliencie. Zapewnił, że w jego przekonaniu takie zachowanie wypełnia znamiona artykułu 212 KK i wnioskował o uznanie oskarżonego winnym zarzucanego mu czynu.
Franciszek Kubisztal dodał, że złamane zostały zapisy ustawy o pomocy społecznej, gdzie zidentyfikowano go jako biorcę pomocy, mimo że o taką nie wnioskował. Wystąpienie Piotra Hemmerlinga naraziło go na wiele przykrości. - Nie pozwolę sobie szydzić ze słabszego na zasadzie, że jestem kimś, a ktoś jest śmieciem, wybór czy mianowanie to tylko chwila i przede wszystkim posługa, a nie tylko branie - mówił Franciszek Kubisztal. Dodał, że czekał na przeprosiny, ale do tego nie doszło, dlatego skierował sprawę do sądu.
Franciszek Kubisztal z uwagi na to, że - jak zapewnia - został pomówiony publicznie, domaga się kary w wysokości 10.000 zł na każdego członka rodziny poza sobą, czyli 50.000 zł. Dodatkowo wnioskował o 40.000 zł na Jednostkę Ratownictwa Medycznego z Kowalewka jako organizację pożytku publicznego. Poza sferą finansową domaga się zakazu pełnienia funkcji kierowniczych dla Piotra Hemmerlinga od lat 5 do 10.
Mecenas Piotra Hemmerlinga przypomniała, że w toku prowadzonego postępowania wykazano, że rodzina Franciszka Kubisztala korzysta z pomocy społecznej. A na oskarżycielu ciąży obowiązek utrzymania rodziny, a to, że imiennie nie korzystał, to nie znaczy, że nie był beneficjentem świadczeń. - Wydaje się, że ta sprawa zaistniała z braku akceptacji osoby burmistrza przez oskarżyciela prywatnego, a te odczucia doprowadziły do nadinterpretacji i niezrozumienia słów - mówiła obrońca Piotra Hemmerlinga. Dodała, że postępowanie potwierdziło, iż do szykan czy prześladowań z tytułu korzystania z pomocy społecznej nie dochodziło, a żona oskarżyciela zapewniała, że korzystanie z opieki społecznej nie jest rzeczą wstydliwą. Mając to na uwadze mecenas uznała, że słowa i zachowanie nie wypełniły znamion art 212 KK i wniosła o uniewinnienie.
Piotr Hemmerling również wnioskował o uniewinnienie.
Sędzia Jacek Tadych poinformował, że wyrok ogłoszony zostanie 11 czerwca o 14:00.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1060 (23/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze