Wójt Gąsawy i nadleśniczy Gołąbek mają spotkać się w sierpniu u wojewody kujawsko-pomorskiego, by wspólnie znaleźć rozwiązanie problemu braku dojazdu do ośrodka wypoczynkowego i posesji w wyniku postawienia znaków zakazu ruchu na drogach leśnych.
W połowie lipca opublikowaliśmy na ww.palukitv.pl oraz w papierowym wydaniu Pałuk artykuły o zamkniętych drogach przez Nadleśnictwo Gołąbki. Chodzi o drogi leśne, ale de facto wykorzystywane jako publiczne. Zakaz ruchu na tych drogach mocno zaniepokoił m.in. kilkudziesięciu mieszkańców Annowa oraz rolników z Wójcina, Szczepanowa, Szczepankowa, Obudna czy Annowa właśnie. Chodzi o dojazd do domów mieszkalnych i wypoczynkowych oraz na pola uprawne. Zakaz ruchu na kluczowych drogach to uniemożliwiał. W pakiecie znalazł się również ośrodek wypoczynkowy w Wiktorowie - jeden z największych w województwie kujawsko-pomorskim. Jedyna droga prowadząca do niego od Annowa jest bowiem objęta wspomnianym zakazem ruchu.
Wójt Dąbrowy Marcin Barczykowski zapowiedział, że będzie chciał doprowadzić do spotkania z wójtem Gąsawy oraz nadleśniczym. Problem w tym, że najpierw nadleśniczy, a później wójt Dąbrowy mieli zaplanowany urlop. W tym miejscu wyjaśnijmy, że jakkolwiek ośrodek wypoczynkowy w Wiktorowie jest w granicach gminy Gąsawa, to drogi z Annowa do Wiktorowa oraz między Wójcinem a Annowem leżą w gminie Dąbrowa. Stąd też zainteresowanie problemem ze strony Marcina Barczykowskiego.
MANDATÓW NIE BYŁO
Tak, czy inaczej problem dotyczy przede wszystkim mieszkańców gminy Gąsawa. Rada Gminy Gąsawa zaraz po naszym artykule na nadzwyczajnej sesji podjęła apel do nadleśniczego Gołąbek o udostępnienie dróg leśnych do użytku publicznego. Nadleśnictwo tłumaczyło, że postawione znaki zakazu ruchu w rzeczywistości nie ustanawiają jakiejś nowej rzeczywistości, tylko potwierdzają istniejący przepis. Przeciwnicy tego kroku argumentują, że nie chodzi im o zakazywanie ruchu do leśnych ostępów. Chodzi w tym przypadku o drogi do domów mieszkalnych i obiektów użyteczności publicznej.Do domów mieszkalnych oraz letnich w Wiktorowie nie ma dojazdu z żadnej strony: ani od Ostrówiec (tylko początkowy odcinek tej drogi do krzyżówki na Wiktorowo jest publiczny, dalej mamy drogę leśną), ani od Annowa (wyłącznie drogi leśne), ani od Wójcina (wyłącznie drogi leśne). Sołtys sołectwa Annowo i Wiktorowo Marcin Owczarzak mieszka w Wiktorowie. Powiedział, że w ostatnich tygodniach nie miał żadnych sygnałów od swoich sąsiadów, że otrzymali mandat za wjazd na drogę z zakazem, bo innej nie mają do domu.
![]() |
| Wojciech Olszewski i Emilia Olszewska, obecni właściciele ośrodka wypoczynkowego w Wiktorowie podkreślają, że to nie Nadleśnictwo budowało tę drogę, tylko kombinat cementowo-wapienniczy pod Barcinem. Tak samo, jak i sam ośrodek wypoczynkowy. fot. Karol Gapiński |
Były tylko pouczenia strażników leśnych, ale to jeszcze wcześniej, przed artykułem w Pałukach. Ostatnio strażników leśnych nie widywał na drodze do Wiktorowa, natomiast patrole policji zdarzają się. On sam żadnych mandatów i pouczeń nie miał. Sąsiedzi też tego ostatnio nie sygnalizowali. W tym miejscu przypomnijmy, że straż leśna na razie otrzymała dyspozycje, by nie upominać ani nie karać mandatami osób na wspomnianych drogach między Annowem a Wiktorowem.
W SEZONIE TURYSTYCZNE ZAGŁĘBIE MUSI BYĆ BEZPIECZNE
Podkom Wioleta Burzych, oficerka prasowa w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie poinformowała, że sprawa zamkniętych dla ruchu dróg leśnych, które są dojazdowymi do posesji i ośrodka wypoczynkowego, jest znana dzielnicowym z tego obszaru. W ostatnich 2 miesiącach, gdy pojawiły się znaki zakazu na tych drogach, żadnych pouczeń oraz mandatów policjanci nie udzielali. Patrole policyjne w tamtym obszarze są częste z tego powodu, że niektórzy kierowcy po spożyciu alkoholu roją sobie w głowach, że nie natkną się na policjantów, gdy pojadą drogą powiatową, przez las. Policjanci chcą udowodnić, że tak to nie działa. Jazda pod wpływem jest zakazana na każdej drodze. Po drugie, na drodze w Annowie jest ograniczenie prędkości do 40 km/h i policjanci mają za zadanie to sprawdzać. Po trzecie, mówimy o sezonie wakacyjnym w obszarze, gdzie są rozlokowane ośrodki wypoczynkowe i indywidualne domki letniskowe. Dlatego policjanci dbają tam o prewencję i pilnują bezpieczeństwa regularnie.
![]() |
| Mieszkańcy, właściciele domów letniskowych i ośrodka wypoczynkowego w Wiktorowie są zaniepokojeni fot. Karol Gapiński |
Natomiast rolnicy w tym przypadku problemu nie mają. Nie grozi im, że straż leśna albo policja wlepi im mandat za poruszanie się maszyną polową po drodze leśnej. Z art. 29 ustawy o lasach wynika, że zakaz wstępu do lasu nie dotyczy osób użytkujących grunty rolne położone wśród lasów.
Podkom Wioleta Burzych dodała, że droga leśna jest drogą wewnętrzną i Nadleśnictwo nie musiało kierować żadnych wniosków z projektem zmiany w organizacji ruchu.
MIĘDZY OŚRODKIEM, WÓJTEM, NADLEŚNICZYM A WOJEWODĄ
Wójt Gąsawy Błażej Łabędzki poinformował nas, że rozmawiał z nadleśniczym. Otrzymał zgodę jedynie na dojazd urzędnika stanu cywilnego do ośrodka wypoczynkowego w Wiktorowie oraz do innych miejsc, by mógł udzielić ślubu w przypadku, gdy państwo młodzi w plenerze, poza USC organizują swoją uroczystość zaślubin.
Emilia Olszewska, właścicielka ośrodka wypoczynkowego w Wiktorowie powiedziała, że obecnie ślubu akurat u nich nie ma zaplanowanych, bo są kolonie. Faktycznie jednak śluby plenerowe w ośrodku wczasowym nie są żadną rzadkością i w tym roku też się będą odbywały po wakacjach. Wracając zaś do kwestii niemożności dojazdu do ośrodka w Wiktorowie, Emilia Olszewska powiedziała, że znak zakazu ruchu na drodze do ośrodka tak samo dotyczy kontroli sanepidu, dowozu żywności i innych produktów oraz materiałów, no i wreszcie samych uczestników kolonii. Wszystkie samochody wjeżdżają, jakkolwiek znak zakazu na skrzyżowaniu w Annowie stoi.
Do spotkania trójstronnego wójtów Dąbrowy i Gąsawy oraz nadleśniczego Benedykta Sadowskiego nie doszło ze względu na wspomniany czas urlopowy. Natomiast wójt Błażej Łabędzki i nadleśniczy mają się spotkać w drugiej połowie sierpnia u wojewody kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza, by wspólnie znaleźć wyjście z sytuacji. Błażej Łabędzki zastrzega, że gmina Gąsawa partycypuje w bieżącym utrzymaniu dróg leśnych, które de facto pełnią funkcje dróg dojazdowych do posesji i ośrodków wypoczynkowych.
![]() |
| Do ośrodka wypoczynkowego w Wiktorowie, w którym przebywa nawet 200 turystów, jest tylko jeden dojazd, drogą od Annowa. Autobusy muszą wjeżdżać na zakazie, bo inaczej turyści musieliby nieść swoje walizki przez 3 kilometry. fot. Karol Gapiński |
Plan takiego spotkania nadleśniczego z wójtem Gąsawy u wojewody potwierdza także rzecznik prasowy Nadleśnictwa Gołąbki Dariusz Kośmider. Przy czym nie należy tego traktować jako arbitrażu wojewody.
Nadleśniczy Benedykt Sadowski podkreśla, że nie ma żadnych wątpliwości, co do własności drogi prowadzącej do ośrodka wypoczynkowego w Wiktorowie. Jest to droga leśna i tylko leśna. Wcześniej był to dukt, kilkadziesiąt lat temu cementownia położyła tam dywanik asfaltowy, ale do żadnego przekazania drogi kombinatowi cementowo-wapienniczemu nie doszło. Nadleśnictwo wyszło z propozycją uzyskania przez ośrodek wypoczynkowy prawa służebności drogi, ale właściciele ośrodka nie zrobili nic, by taką służebność uzyskać. Nie można też traktować drogi do ośrodka w Wiktorowie analogicznie do drogi prowadzącej do Grodu Piasta. Tam droga była wybudowana przy udziale właściciela ośrodka i posiada on służebność.
Przy okazji zapytaliśmy rzecznika prasowego nadleśnictwa, również jako samorządowca z Rogowa, czy mieszkańcy jego gminy sygnalizują odcięcie od świata poprzez postawienie znaków zakazu ruchu na drogach leśnych? Wyjaśnijmy, Dariusz Kośmider jest przewodniczącym Rady Gminy w Rogowie. Odrzekł, że nie dotarły do niego, jako do samorządowca, ale też pracownika Nadleśnictwa, żadne sygnały o odcięciu możliwości dojazdu do domu w gminie Rogowo poprzez postawienie znaku zakazu.
Do sprawy powrócimy.
Karol Gapiński, 8 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze