Był społecznikiem i strażnikiem pamięci swego brata, Antoniego oraz innych poległych w powstaniu warszawskim. Współtworzył żnińskie koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Był człowiekiem prawym, pełnym życzliwości, oddanym żnińskiemu społeczeństwu. Ostatnie pożegnanie Ś.P. Stanisława Tokarskiego odbędzie się 15 października o 12.00 na cmentarzu przy ul. 700-lecia w Żninie.
12 października w wieku 93 lat zmarł Stanisław Tokarski, zasłużony działacz społeczny ze Żnina. Był współzałożycielem żnińskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Przez wiele lat był skarbnikiem tego koła, a ostatnio również jego wiceprezesem. Jak wspomina Franciszek Szafrański, prezes koła, Stanisław Tokarski był człowiekiem pracowitym, prawym, życzliwym, wyniósł z domu rodzinnego wzorzec wartości, którymi kierował się przez całe życie. Uczestniczył i współorganizował każdego roku uroczystości upamiętniające żołnierzy Armii Krajowej, czy to w Gołąbkach 17 września w rocznicę agresji ZSRR na Polskę, czy to w Żninie - w szczególności 1 sierpnia w rocznice wybuchu powstania warszawskiego. Jego starszy brat Antoni bowiem zginął właśnie w powstaniu warszawskim. Franciszek Szafrański wspomina, jak wraz z członkami koła ŚZŻAK byli przed laty w Muzeum Powstania Warszawskiego i szukali nazwiska Antoniego Tokarskiego na głównej ścianie z nazwiskami poległych. Gdy udało się je odszukać, oczy Stanisława Tokarskiego zaszkliły się łzami i powiedział: - Nie wiadomo, gdzie jest ciało mojego brata, ale w ten symboliczny sposób, to tutaj jest jego mogiła.
Stanisław Tokarski zmarł w otoczeniu rodziny, w domu w Żninie. Nie doczekał 94 urodzin, które przypadłyby ostatniego dnia października. Urodził się również w Żninie w 1931 r. w rodzinie cenionych rzemieślników. W 1939 r. rodzina ta została wysiedlona przez niemieckich okupantów. W czasie wojny byli w Czarnym Dunajcu. Poza najstarszym bratem Stanisława, wspomnianym Antonim.
Po zakończeniu wojny wrócili do Żnina, Stanisław kontynuował naukę w tutejszym Liceum Ogólnokształcącym. Następnie ukończył Szkołę Handlową w Bydgoszczy. Po zakończeniu edukacji podjął pracę w żnińskim Spomaszu, gdzie został wicedyrektorem. Pracował tam do 1991 r., aż do emerytury. Społecznie zaangażowany był także w działalność żnińskiej Fundacji Dar Serca.
Był wiernym czytelnikiem Tygodnika Pałuki, a także Gazety Pomorskiej. Po prasę chodził sam, także na emeryturze, później zaczął ją prenumerować. Jak wspomina jego syn, Sławomir, gdy nie było tych gazet rano w domu, tata się niecierpliwił i nie mógł przejść do porządku dziennego bez lektury z regionu, którym zawsze był żywo zainteresowany. Podobnie, jak książkami, zwłaszcza historycznymi, których czytanie niezmiennie, aż do śmierci sprawiało mu wielką satysfakcję. Dzięki tej pasji zyskał ogromną wiedzę o historii, czym niejednokrotnie zaskakiwał i wprawiał w podziw swoich rozmówców. Był również wiernym kibicem Pałuczanki Żnin i Lecha Poznań. Na mecze w Żninie chodził regularnie, a w późniejszych latach potrzebował natychmiastowych informacji o wynikach swoich ukochanych drużyn. Dopytywał o nie bliskich, a następnie chłonął też relacje sportowe ze spotkań piłkarskich.
Szczęśliwie żonaty był ze Stanisławą, która zmarła w 2016 r. Mieli dwóch synów. Stanisław Tokarski doczekał się 5 wnuków i 4 prawnuków.
Ostatnie pożegnanie Ś.P. Stanisława Tokarskiego zaplanowano w środę 15 października o 12.00 w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego na cmentarzu parafialnym w Żninie, gdzie spocznie.
Cześć Jego Pamięci
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze