Uroczystość upamiętniająca 79. rocznicę powstania warszawskiego odbyła się w Żninie przed Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i AK. Po apelu harcerze udali się na cmentarz parafialny, gdzie zapalili znicze na grobach spoczywających tam żołnierzy AK. To była wyjątkowa chwila także dla Niny Wilk. Złożyła ona przyrzeczenie harcerskie przed pomnikiem, państwa Piotrowiczów, na którym jest też upamiętniona ich córka - Maria, która zginęła w drugim dniu postania warszawskiego. Tradycyjnie harcerze na tym pomniku ułożyli z 22 świeczek znak Polski Walczącej.
1 sierpnia o 17.00 zawyły syreny w całej Polsce w 79 rocznicę Godziny W, czyli momentu wybuchu powstania warszawskiego. Pięć godzin wcześniej pamięć powstańców, ze szczególnym uwzględnieniem żninian walczących w 1944 r. z niemieckimi okupantami w stolicy Polski, uczczono w stolicy Pałuk. Jak zwykle stało się to możliwe dzięki Franciszkowi Szafrańskiemu, prezesowi żnińskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, który o tej rocznicy zawsze pamięta. Wśród poległych już pierwszego dnia powstania warszawskiego był żninianin Antoni Tokarski pseudonim Niwa, 2 sierpnia zginęła rozstrzelana pod Warszawą wraz z innymi powstańcami schwytanymi przez Niemców, Maria Piotrowiczówna, w chwili śmierci 22-letnia córka żnińskich pedagogów.
Uroczystość upamiętnienia powstańców odbyła się przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w Żninie. Franciszek Szafrański przypomniał o tym, jak dzisiaj jest oceniany dramat Polaków w związku z decyzją o powstaniu warszawskim. Przytoczona została również ocena powstania dokonana przez zmarłego przed dwoma laty uczestnika tego zrywu niepodległościowego okupowanej stolicy, prof. Witolda Kieżuna.
Przed pomnikiem uczestnicy uroczystości złożyli wiązanki i zapalili znicze. Wartę honorową pełnili harcerze z 6. Grunwaldzkiej Drużyny Harcerskiej Ad Astra w Żninie. Ks. prałat Tadeusz Nowak, proboszcz parafii pw. św. Floriana poprowadził modlitwę na Anioł Pański w intencji powstańców i w ogóle żołnierzy AK.
Po tej uroczystości harcerze, w tym opiekunka drużyny hm. Małgorzata Janicka udali się na cmentarz parafialny. Tam spoczywa kilku żołnierzy Armii Krajowej, w tym uczestników powstania warszawskiego oraz jest upamiętniona na grobie swoich rodziców Maria Piotrowiczówna, której prochy leżą w zbiorowej mogile powstańców pod Warszawą. Harcerze zapalili znicze na grobach tych bohaterów.
W potężnych strugach deszczu Nina Wilk, młoda harcerka złożyła uroczyste przyrzeczenie przy pomniku upamiętniającym Marię Piotrowiczównę. Na płycie tego grobu harcerze ułożyli z 22 świeczek - tyle lat miała bohaterka, gdy została zabita przez Niemców - znak Polski walczącej.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze