Reklama

Powrót do kościoła Gościeszyńskiej Madonny w 2005 roku

Ojciec Święty Jan Paweł II najczęściej modlił się do Matki Boskiej, która Jasnej broni Częstochowy, w Ostrej świeci Bramie, do Gosposi Śląskiej z Piekar, do Kalwaryjskiej Pani, do Królowej Tatr z Rusinowej Polany. Ale słowa modlitwy skierował również do Madonny z Gościeszyna.

Główny ołtarz Sanktuarium w Gościeszynie z kopią Cudownego Obrazu. Aby Madonna mogła powrócić należało sprostać wielu wymaganiom, które określił generalny konserwator. fot. Tomasz Rogacz

   Chrześcijanie wierzą, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wydarzenia radosne i tragiczne, niosące nadzieję lub bezgraniczne poczucie pustki, chwile szczęścia albo grozy, chwały i upadku, splatają się z sobą w taki sposób, że wydaje się niemożliwe, że splot ten może być dziełem przypadku. Dotyka się wtedy mistyki, wyczuwalnego, czasami wręcz namacalnego, ale nigdy do końca poznanego aspektu tych wszystkich zjawisk.

Reklama

    4 czerwca w roku 1979, podczas swej pierwszej pielgrzymki do ojczystego kraju, Papież Jan Paweł II przypomniał wiernym w Częstochowie swoje zawołanie biskupie "Totus Tuus" - Cały Twój - oddany całkowicie Matce Jezusa Chrystusa: "Nigdy nie zapomnę tego 3 maja roku milenijnego na Jasnej Górze, kiedy pod portretem nieobecnego Pawła VI wypadło mi, jako metropolicie krakowskiemu, celebrować milenijną Eucharystię Jasnogórską. Nigdy tego nie zapomnę. I cóż mogę o sobie powiedzieć ja, któremu po trzydziestotrzydniowym pontyfikacie Jan Pawła I wypadło, z niezbadanych wyroków Bożej opatrzności, przejąć po nim dziedzictwo i sukcesję apostolską na stolicy Świętego Piotra. Pozwólcie tylko, że powiem to jedno. Powołanie syna polskiego narodu na stolicę Świętego Piotra zawiera w sobie tak oczywistą więź z tym świętym miejscem, z tym sanktuarium Wielkiej Nadziei, że mogę powtórzyć tylko - Totus Tuus. I oto dzisiaj, z łaski Bożej, znowu tutaj jestem z wami wszystkimi".

Parafianie o swej opiekunce:

Reklama

Sabina Kasprzyk, Tomasz Kasprzyk
"Obraz jest po prostu święty. Chciałabym, żeby jak najszybciej wrócił, póki ksiądz nasz urzęduje. Z dnia porwania mamy bardzo przykre wspomnienia".

Janina Trepińska
"Bardzo się cieszę, że obraz z nami był i będzie. Uważam, że Matka jest potrzebna. Dużo się do Niej modlimy, bo jest naszą opiekunką".

Elżbieta Nyka
"Mam bardzo przykre wspomnienia, ale teraz ma wrócić. Co łez było wylane przez ten obraz. Co tydzień jest nowenna, na którą przychodzi bardzo dużo ludzi z prośbą o łaskę, aby obraz wrócił".

Reklama

Grażyna Lisiecka
 "Kto by się nie cieszył na jego powrót. To rzecz unikatowa".

Leon Zwolenkiewicz
"Dnia porwania nie pamiętam, bo byłem wtedy w sanatorium. Był to szok, bo obraz był z nami od dawien dawna. Przed wojną proboszcz kazał obraz zamalować, jak Niemcy weszli, to uważali, że nie ma on wartości. Jak się wojna miała kończyć, Niemcy kazali stawić się wszystkim w kościele. Kościół był wtedy drewniany i najprawdopodobniej chcieli tam ludzi spalić. Wszystkie ławki kazali przesunąć pod ścianę, żeby było więcej miejsca. Jakaś kobieta za te ławki schowała obraz. Niemcy jednak nie zdążyli dokończyć swych planów, bo już w Inowrocławiu szły czołgi i musieli uciekać. To dzięki Matce Bożej. Pamiętam też pewną Niemkę, która śmiała się, że nasza Madonna ma krzywą buzią. Po latach zachorowała i sama miała wykrzywioną twarz. Na obraz oczekujemy wszyscy z wielką radością".

Reklama

Jadwiga Pawełczak
"Jak byłam dzieckiem, to ojciec opowiadał, że ludzie byli uzdrawiani. Czcimy Matkę Boską Gościeszyńską, a kościół jest dla nas sanktuarium".

Kazimiera Szymczak
"Każdy się cieszy na powrót obrazu. Jak się człowiek do Niej modli, to się modlitwa sprawdza".  

(tr)

    Ojciec Święty najczęściej modlił się do Matki Boskiej, która Jasnej broni Częstochowy, w Ostrej świeci Bramie, Gosposi Śląskiej z Piekar, Kalwaryjskiej Pani i Królowej Tatr z Rusinowej Polany. Słowa modlitwy skierował również do Madonny z Gościeszyna. Zanim jednak wizerunek Matki Boskiej Gościeszyńskiej mógł trafić do Papieża w czerwcu 1999 r., jej oryginalny obraz musiał przetrwać liczne zakręty w historii Polski, a także niejednokrotnie dramatyczne losy swego Sanktuarium przez ponad pięć wieków.

Reklama

Madonna Gościeszyńska z archiwum Ewy i Jerzego Wolskich

    Cudowny Obraz nosi tytuł "Madonna w Ogrodzie Mistycznym" lub "Matka Boża Gościeszyńska - Gościeszyńska Pani". Znajdował się w głównym ołtarzu kościoła w Gościeszynie, konsekrowanego pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny, co najmniej od 1632. Pochodzący z 8 października tego właśnie roku wpis w dokumentacji wizytacji, przeprowadzonej przez Adama Leśniewskiego, zawierał notę o dwóch ołtarzach ze starożytnymi obrazami. 
    Malowidło powstało w latach 1480-1490. Długo sądzono, że jego autorem jest Jan Schyling. Jednak najnowsze badania wskazują jednoznacznie na jego pochodzenie niderlandzkie. Autorstwo przypisuje się mistrzowi Dirkowi Boutsowi (ur. ok. 1410 r.), który działał głównie w belgijskim Louvain, lub komuś z jego kręgu.
    Do wykonania obrazu zastosowano technikę temperową, a podłożem była płyta z drewna lipowego. Przez lata, pod wpływem złych i zmiennych warunków otoczenia oraz ingerencji człowieka, dzieło ulegało stopniowemu niszczeniu. W 1935 r. obraz przekazano do konserwacji Stanisławowi Smoguleckiemu. Dokonane przez niego przeniesienie malowidła na nowe podłoże spowodowało nieodwracalne zmiany w strukturze obrazu i dało początek postępującej dezintegracji dzieła. Sam wizerunek został także przemalowany, z autorskimi poprawkami Smoguleckiego. Do pierwotnej postaci obraz wrócił w roku 1960, po gruntownej konserwacji przeprowadzonej przez Ewę i Jerzego Wolskich. 26 maja 1960 r. obraz został uroczyście wprowadzony do kościoła przez Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski. Niesprzyjające warunki termiczne panujące w nowym kościele spowodowały punktowe odwarstwienie farby. W 1973 roku kolejną konserwację przeprowadziła Teresa Żukowska w Krakowie.
    W kościele znajduje się również kopia Cudownego Obrazu. W wywiadzie przeprowadzonym przez Eugeniusza Rychlickiego, autora książki "Między Trzemesznem a Żninem", ksiądz kanonik Feliks Dietrich, od 1967 roku proboszcz parafii, tak opisuje historię kopii: "Kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Gościeszyńskiej istnieje najprawdopodobniej od momentu umieszczenia Cudownego Obrazu w ołtarzu głównym. Współistniała z Cudownym obrazem stanowiąc jego zasłonę. Cudowny Obraz odsłaniany był na święta, uroczystości i niedziele. Tak więc kopia obrazu odbiera cześć od niepamiętnych czasów i otoczona jest serdeczną modlitwą. Na rozpoczęcie uroczystości Wielkiego Jubileuszu 2000-lecia przyjścia na świat Zbawiciela, kopia Cudownego Obrazu wróciła na swoje dawne miejsce, by odbierać cześć i pośredniczyć w modlitwach do Boga w Trójcy Jedynego".
    Przez lata Madonnie Gościeszyńskiej, która stawała się powszechnie znana, towarzyszyły szczególne zjawiska. Obraz nabrał wyjątkowego znaczenia w sferze wiary i otoczony został kultem. Mówi ksiądz Dietrich: - "Od niepamiętnych lat obraz doznaje czci nie tylko w parafii, ale i w okolicy. O pozyskiwaniu łask i wysłuchaniu próśb świadczą wota: krukwie, korale, korona i sukienka. Tradycja przekazała, że od niepamiętnych czasów parafianie i pielgrzymi wypraszali łaski u Boga za wstawiennictwem Matki Bożej Gościeszyńskiej". 
    "Z okazji odpustów pątnicy przybywali do Gościeszyna na dwa dni przed uroczystością. Sto metrów od kościoła pielgrzymi klękali i na klęczkach szli przed Cudowny Obraz Matki Bożej. Kult ten słabł już przed wojną, może z braku troskliwości ze strony duszpasterzy. Wojna i czasy powojenne go zahamowały. Dopiero po roku 1956 i 1980 ludzie mogą swobodnie udawać się do miejsc cudownych. Odwiedzają Gościeszyńskie Sanktuarium pielgrzymki autokarowe zwiedzające sanktuaria Maryjne, jak i osoby prywatne, indywidualnie i w grupach. Ma to miejsce szczególnie w miesiącach letnich. W Sanktuarium śpiewa się Godzinki o NMP przed mszami i pieśń "Bogurodzica".
    "Matka Boża Gościeszyńska jest patronką parafii. Odpusty przypadają w święta Nawiedzenia NMP 31 maja i Narodzenia NMP 8 września".
    W wydanym przed 1990 r. albumie Polskie Madonny znalazła się również Matka Boża z Dzieciątkiem w Ogrodzie Mistycznym. W ten sposób mało znany dotychczas obraz poznał cały kraj. Zainteresowali się nim również złodzieje, którzy w nocy z 14 na 15 kwietnia 1992 r., ukradli go, wyrwali Matkę Bożą Gościeszyńską z jej świątyni.
    W ołtarzu zostało puste miejsce. Wstawiono tam figurę Chrystusa Frasobliwego, którego postać była wymowna, pełna zatroskania, zamyślenia i wywołująca refleksję nad człowieczeństwem.
    Żal i smutek parafian były ogromne. W czasie nabożeństw i mszy świętych modlili się w intencji odnalezienia obrazu Matki Bożej Gościeszyńskiej i jego powrotu do kościoła. Ksiądz Feliks Dietrich nigdy nie wątpił, że obraz się odnajdzie. Trwał w modlitwie i zachęcał do tego parafian. Wizerunek Madonny trafił również do wielu domów, dzięki zrobionym i rozprowadzanym zdjęciom obrazu z albumu.
    Po sześciu latach modlitw, nadziei i wiary, a także niepokoju i troski, pojawiła się szansa na odzyskanie obrazu. 8 kwietnia 1998 r. UOP przekazał informację, że znani są sprawcy. Trzy miesiące później - 18 lipca o 15:30 - radio podało wiadomość, którą o 16:00 potwierdziła telewizja, że policja wrocławska odzyskała Cudowny Obraz Matki Bożej Gościeszyńskiej. - "Szczęściu i radości nie było końca. Dziękowaliśmy Bogu i Matce Najświętszej w nabożeństwie niedzielnym 26 lipca. Odtąd przez 6 lat w Nowennie Nieustającej dziękować będziemy Bogu i Matce Najświętszej za odnaleziony Cudowny Obraz" - powiedział kustosz Sanktuarium.
    Ze względu na dobro śledztwa obraz przechowywano w Komendzie Głównej Policji. Zastanawiano się, czy zostanie przekazany do Muzeum Diecezjalnego w Gnieźnie. Parafia rozważała nawet zakup kopii obrazu, bo taką namalował kilka lat wcześniej artysta z Torunia. Jednak władze miasta Torunia zadecydowały, że kopia ta będzie darem dla Ojca Świętego Jana Pawła II w czasie jego wizyty w ojczyźnie w czerwcu 1999 roku. W marcu 2000 roku kopia obrazu Matki Bożej Gościeszyńskiej wręczona została Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w czasie Jego wizyty w Kościele Mariackim w Krakowie. Dla parafian był to wielki zaszczyt.
    Będący w krytycznym stanie oryginał trafił ponownie do pracowni państwa Wolskich w Łodzi, gdzie 5 października 1999 r. przewiozła go brygada antyterorystyczna. Prace zakończono w listopadzie 2002 r., a 12 listopada tego roku obraz przekazano do tymczasowego depozytu w skarbcu na Jasnej Górze w Częstochowie. 
    Teraz parafia przygotowuje się na długo oczekiwany powrót Madonny z Dzieciątkiem, który nastąpi podczas uroczystości odpustowych w dniu Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny 29 maja. Sumę odpustową odprawi ksiądz arcybiskup Henryk Muszyński w asyście księży biskupów Wojciecha Polaka i Bogdana Wojtusia.
    Matka Boska Gościeszyńska powraca, w tym tragicznym czasie, gdy po odejściu Jana Pawła II jest tak bardzo potrzebna. Dokładnie 26 lat od  słów Papieża "Totus Tuus" i dokładnie 6 lat od momentu wręczenia jego kopii Ojcu Świętemu. Madonna Gościeszyńska wraca do swego Sanktuarium, aby parafianie i pielgrzymi mogli powiedzieć również: "Totus Tuus" - Cały Twój, oddany całkowicie Matce Jezusa Chrystusa.

Reklama

Tomasz Rogacz
Pałuki nr 686 (14/2005)

BN2023

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości