Najpierw nie - teraz tak
Lojalny wobec SLD
Kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Żninie na burmistrza będzie Czesław Kośmicki. W prawyborach pokonał on Halinę Wałecką 16:5. Swoje szanse na fotel burmistrza Czesław Kośmicki ocenia z umiarkowanym optymizmem.
Czesław Kośmicki ma 58 lat. Jest żonaty, ma dwójkę dzieci, mieszka w Żninie. Ukończył w trybie zaocznym wydział prawa i administracji na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Obecnie pracuje w Urzędzie Miejskim w Żninie na stanowisku wiceburmistrza. W wyborach będzie startował jako reprezentant SLD.
- Największym moim sukcesem jest to, że od konstruktora poprzez naukę, studia i pracę na warsztacie awansowałem na stanowisko zastępcy dyrektora do spraw produkcji w „Żefamie”. W międzyczasie byłem kierownikiem zakładu nr 6 PZMot w Żninie. Wyciągnąłem ten zakład z długów na plus. Jeżeli chodzi o publiczną działalność, największym sukcesem było zorganizowanie - jako sekretarz - całego starostwa i działalności całego powiatu. Tam najwięcej się nauczyłem i najwięcej musiałem włożyć pracy. Ponadto jako sukces uważam swoją działalność sportową. W latach 1985-1991 byłem prezesem Międzyszkolnego Klubu Żeglarskiego. Wówczas sami, bez żadnej pomocy Urzędu Miejskiego organizowaliśmy zawody. Później zająłem się działalnością społeczną w "Pałuczance" - mówi Czesław Kośmicki.
Kandyduje na burmistrza, gdyż chciałby jeszcze coś poprawić w Żninie i gminie Żnin i jeszcze trochę służyć Żninowi i jego mieszkańcom.
(am)
26 sierpnia podczas posiedzenia Rady Gminnej SLD, gminne i powiatowe kierownictwo polityczne sojuszu przekonało ówczesnego wiceburmistrza Czesława Kośmickiego, by zmienił zdanie i wyraził zgodę na ubieganie się o fotel burmistrza.
Przypominamy wypowiedź Czesława Kośmickiego z 32 numeru Pałuk: - O tym, co się mówi w SLD, to ma pan rację, że Janusz Wojciechowski, Halina Wałecka i Dariusz Kaźmierczak będą kandydatami na burmistrza. Mnie też próbowano przekonać, bym kandydował, ale określiłem się, że mogę pomóc innym. Uważam, że powinni być młodzi, a ja mam 58 lat i mimo częstych namów nie będę kandydował. Oprócz kategorycznego stwierdzenia o tym, iż nie będzie kandydował na burmistrza, wiceburmistrz dodał, że będzie jedynie kandydował na radnego gminnego.
Okazuje się, że Czesław Kośmicki nie ograniczy się do funkcji radnego. Teraz jego zamierzenia sięgają dużo wyżej. Skąd ta nagła zmiana stanowiska?
- Namawiano mnie, bym zmienił zdanie. Długo się nad tym zastanawiałem. Przekonano mnie, że należy postawić na doświadczenie. Ponadto jednym z argumentów było to, iż jestem bardziej znany od pozostałych kontrkandydatów i dlatego powinienem wyrazić zgodę - wyjaśnia Czesław Kośmicki.
Wiceburmistrz zapytany o to kto przekonywał go do zmiany zdania powiedział: - Kierownictwo polityczne SLD w gminie i w powiecie czyli Bolesław Cieniawa i Leszek Duch. Ponadto miałem poparcie całego Zarządu Gminy. Rozmawiałem z kierownictwem politycznym jeszcze zanim pan do mnie dzwonił (6 sierpnia - am). Mówiłem wtedy, że są młodzi, gdyż byłem przekonany, że najbardziej kompetentny do pełnienia funkcji burmistrza byłby pan Kaźmierczak. Jestem jednak lojalny wobec SLD i przyjąłem tę propozycję po dwutygodniowym przemyśleniu.
Powyższe słowa nie zmieniają jednak przekonania wiceburmistrza, że do władz powinni wejść ludzie młodzi, merytorycznie przygotowani. Założeniem SLD jest to, by w najbliższej kadencji wykorzystać czas na przygotowanie młodej kadry do objęcia funkcji w kadencji rozpoczynającej się w 2006 r.
Zebranie miało niecodzienny przebieg. Gdy Leszek Duch wysunął kandydaturę Czesława Kośmickiego, Janusz Wojciechowski i Dariusz Kaźmierczak nie stanęli do prawyborów. W bezpośredniej konfrontacji obecny wiceburmistrz pokonał Halinę Wałecką 16:5.
Bolesław Cieniawa: - Kandydatów było kilku. Jeżeli chodzi o Czesława Kośmickiego, to jest to mocna kandydatura. Jest to człowiek, który ma doświadczenie w działalności administracyjnej i samorządowej. Myślę, że sprawdził się w ciągu dwóch lat. Uważam, że ma bardzo duże szanse.
Marzeniem Czesława Kośmickiego jest to, by w strukturach żnińskiego SLD panowała zgoda i pozostali kandydaci typowani na burmistrza to zrozumieli i bez żadnych tarć poparli jego kandydaturę.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 550 (36/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze