Reklama

Mieczysław Jędrzejewski - życiorys, działalność pedagogiczna i społeczna | Artykuł w Pałuki nr 180 1995 - Józef Marosz

W pamięci starszego i młodszego pokolenia kcynian do dziś żywa jest osoba dyrektora Zakładu Poprawczego Mieczysława Jędrzejewskiego.

    Urodził się 26 października 1904 r. w Łodzi, w rodzinie robotniczej. Jako dziecko wraz z rodzicami przeniósł się w okolice Płocka. Po ukończeniu szkoły podstawowej, dzięki wielu wyrzeczeniom rodziców, skończył gimnazjum. W 1927 r. rozpoczął studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończył je w czerwcu 1932 z tytułem magistra filologii polskiej. Jednocześnie pracował - początkowo w Gimnazjum im. Staszica, potem w Instytucie Głuchoniemych i Ociemniałych w Warszawie jako wychowawca, a po studiach do końca marca 1933 roku jako kierownik internatu. W celu poszerzenia wiedzy zapisał się jako ekstern do Państwowego Instytutu Pedagogiki Specjalnej (PIPS) w Warszawie i w 1935 r. zdobył odpowiednie kwalifikacje.
    Atmosfera PIPS wywarła na nim duże wrażenie i wpłynęła na wybór dalszej drogi życiowej. Szczególnie interesował się młodzieżą niedostosowaną społecznie, przestępczą. Jako opiekun społeczny miał pod swoją pieczą moralnie zaniedbaną młodzież warszawskiej Woli i Czerniakowa.
    W kwietniu 1933 r. rozpoczął pracę nauczycielską w Zakładzie Poprawczym w Studzieńcu, gdzie zdobył zaufanie dyrektora Piotra Pawła Suchana. Razem pracowali nad udoskonaleniem metod wychowania młodzieży przestępczej i osiągali pozytywne efekty. Studzieniec stał się wzorcową placówką, a o nowatorskich metodach pracy było głośno w całym kraju.
    Głód wiedzy skłonił Mieczysława Jędrzejewskiego do dalszej nauki. Ukończył kolejno dwuletnie Studium Pedagogiczne i Instytut Kryminologiczny przy Wolnej Wszechnicy Polskiej.
    W listopadzie 1935 r. powierzono mu obowiązki dyrektora Zakładu Poprawczego w Koźminie Wlkp. Jędrzejewski widział w zakładach poprawczych szansę dla wykolejonej młodzieży. Toteż czynił starania o uruchomienie nowego zakładu poprawczego w Kcyni. Jego inicjatywa zdobyła wielu zwolenników. Intensywne zabiegi władz spowodowały, że 1 grudnia 1938 r. Mieczysław Jędrzejewski w pomieszczeniach po byłym seminarium nauczycielskim (zamkniętym w 1932 r.) uruchomił zakład w Kcyni.  
    Zakład Poprawczy w Kcyni miał być w założeniach Ministra Sprawiedliwości placówką dla młodszych chłopców. Pod okiem dyrektora Mieczysława Jędrzejewskiego rozwijał się w szybkim tempie. Do końca 1938 r. do kcyńskiego zakładu przyjęto 10 chłopców, a tuż przed wybuchem wojny ich liczba wynosiła 180. W zakładzie istniała drużyna harcerska.
    W drugim dniu wojny na rozkaz ewakuacyjny wychowankowie i pracownicy zakładu pod kierunkiem dyrektora opuścili Kcynię.
    "Dwa dni i noce szli pieszo przez Łabiszyn, Barcin do Mogilna. Tam do ewakuacyjnego pociągu przygarnęli ich kolejarze. Musieli zmieścić się wszyscy (190 osób) w jednej węglarce. Każdemu wychowankowi dyrektor dał na drogę koc, menażkę, łyżkę i bochenek chleba. Pod Kutnem podczas bombardowania pociąg został rozbity. Kiedy nalot minął, jak brat z bratem dzielili się kartoflanką i kęsami kupionej od gospodarzy baraniny. Dalej znowu szli pieszo. Pod Sochaczewem zatrzymali ich Niemcy. Chłopców wysłali każdego w rodzinne strony, a wychowawców pognali przez Kowal, Włocławek, Bydgoszcz z powrotem do Kcyni. Tutaj już na dobre panowali Niemcy.
    Mieczysław Jędrzejewski narażając życie przekonywał miejscową ludność do przeciwstawiania się okupantowi. 6 października 1939 został osadzony w obozie w Szubinie. Pomagał współwięźniom, przemycał do obozu żywność i tytoń. Zwolniony pod koniec grudnia 1939 nie zaprzestał działalności przeciwko Niemcom. Ponieważ w Kcyni był "spalony" przeniósł się do Warszawy. Po pewnym czasie trafił do Zakładu Poprawczego w Studzieńcu. Pełnił w zakładzie funkcję komisarza koordynując pracę personelu pedagogicznego.
    Od marca 1942 był poszukiwany przez gestapo i ukrywał się. W 1943 został umieszczony na Pawiaku i tylko szczęśliwy zbieg okoliczności pozwolił mu się stamtąd wydostać.
    Zaraz po wojnie w lutym 1945 r. razem z żoną Henryką - też pedagogiem - powrócił do Kcyni. Część budynku zakładu zajmował radziecki szpital polowy. W połowie września doszło do reaktywowania zakładu poprawczego. Żona Henryka Jędrzejewska miała duży udział w utworzeniu w Kcyni liceum ogólnokształcącego.
    Przyjęta do zakładu młodzież była bardzo zróżnicowana pod względem poziomu umysłowego i stopnia demoralizacji. Większość wychowanków stanowili analfabeci. Dyrektor Jędrzejewski utworzył tzw. zespoły wychowawcze, na plan pierwszy wysuwał poglądowość w nauczaniu i wychowaniu. Starał się wytworzyć w zakładzie rodzinną atmosferę (np. wspólna kolacja wigilijna).
    Kolejne lata kierowania placówką przez Mieczysława Jędrzejewskiego to szybki rozwój różnorodnych form pracy wychowawczej. W Kcyni wytworzono specyficzny klimat pedagogiczny. O kcyńskim zakładzie szeroko pisała prasa. Np. dziennikarz w "Życiu Warszawy" z 25 września 1949 nr 263 tak relacjonował pobyt w Kcyni: "Kiedy znalazłem się przed bramą zakładu zdziwiło mnie, że była otwarta. Nigdzie nie dostrzegłem uzbrojonych wartowników, szeroko otwartych okien nie przegradzały żadne kraty. Na dziedzińcu, w gmachu, w ogrodzie uwijali się roześmiani chłopcy. Czyniono wszystko, aby chłopcy znaleźli tutaj dom rodzinny". I dalej: "Drugim szczęśliwym posunięciem jest głęboko przemyślany porządek zajęć, które wypełniają im całkowicie czas i absorbują umysły". Taką właśnie linię postępowania przyjął dyrektor Mieczysław Jędrzejewski.
    W zakładzie powstała drużyna harcerska (hm. Aleksander Woliński), orkiestra dęta, szkoła zawodowa z warsztatami. Zakład posiadał gospodarstwo rolne. Wychowankowie zakładu mieli możliwość różnorodnych kontaktów z mieszkańcami miasta i okolicznych miejscowości. Proces resocjalizacji przebiegał w ścisłym kontakcie z kcyńskim środowiskiem - to była maksyma dyrektora Mieczysława Jędrzejewskiego. Duży nacisk położony był na organizację zajęć świetlicowych, rozwój kół zainteresowań, właściwe zagospodarowanie czasu wolnego. Dyrektor nigdy nie szczędził czasu wychowankom i podwładnym. Był wymagający, ale sprawiedliwy.
    Mieczysław Jędrzejewski aktywnie angażował się w pracę społeczną na rzecz środowiska. Pełnił wiele funkcji w różnych organizacjach i instytucjach. Swego czasu był wiceburmistrzem Kcyni, radnym Powiatowej i Miejskiej Rady Narodowej, przewodniczącym Rady Nadzorczej Miejskiej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu, członkiem wielu organizacji - PCK, TPD, ZBOWiD. Cieszył się szacunkiem społeczeństwa Kcyni. Godził obowiązki zawodowe z pracą społeczną. Miał ogromne zasługi dla rozwoju placówki. Może nie stworzył w niej jakiejś oryginalnej nowatorskiej metody wychowawczej, ale uważał, że każda metoda jest dobra, jeśli cechuje ją autentyczne zaangażowanie ludzi, przejęcie się losem młodzieży i działanie dla jej dobra. Przez długie lata swojej pracy pedagogicznej dawał przykład takiej właśnie postawy. Jako jeden z pierwszych dyrektorów w Polsce utworzył w kcyńskim zakładzie grupę półwolnościową widząc w tej formie pracy wychowawczej dodatkową szansę dla młodzieży przestępczej. Wielu chłopców z Kcyni weszło na normalną drogę życia.
    Za swoją pracę społeczną i zawodową dostał wiele nagród i wyróżnień, m.in. Złoty Krzyż Zasługi, Odznakę Grunwaldu, tytuł honorowy Zasłużony Nauczyciel PRL, medal 700-lecia Kcyni, odznakę 1000-lecia Państwa Polskiego.
    Mieczysław Jędrzejewski zmarł nagle 5 marca 1967 roku. Spoczywa na kcyńskim cmentarzu parafialnym.

Reklama

Artykuł ukazał się w tygodniku Pałuki nr 180 w 1995 r.

Józef Marosz
Pałuki nr 180 (31/1995)

52UFLADA

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/08/2024 09:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości