Reklama

Niemcy szukali toalety

Andrzej Wilhelm musiał świecić oczami za władze miasta, gdy turyści z Niemiec pytali go o lokalizację czynnej toalety publicznej w Żninie. Co prawda takie w mieście funkcjonują, ale nie są otwarte non stop.

     - Niedawno natknąłem się podczas spaceru po Żninie na kilku Niemców. Pytali o jakąś toaletę publiczną, bo nie mieli gdzie pójść za potrzebą. Co prawda było to w okolicy „Tesco“, ale w tym markecie, jak zresztą w pozostałych w mieście, nie ma niestety toalet dla klientów. Wskazałem im szalet przy targowisku. To tylko kawałek dalej. Było to już jednak późniejsze popołudnie i ta toaleta była nieczynna. Zrobiło mi się wstyd jako mieszkańcowi Żnina, że nawet nie potrafię wskazać gościom z Niemiec jakiejś publicznej toalety, w której mogliby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Wreszcie powiedziałem im, żeby poszli do „Basztowej“, to może pozwolą im się załatwić w ich toalecie. Ja się dziwię władzom miasta, jeszcze tym w poprzednich latach, że wpuściły do nas sieci marketów, a w wydanych warunkach nie postawili im nakazu wykonania w tych sklepach toalet dla klientów - dzielił się z nami swą przygodą Andrzej Wilhelm z osiedla bloków w Żninie.
     WIADOMOŚĆ DLA PRASY
     Dawid Kolasa, rzecznik Urzędu Miejskiego w Żninie poinformował, że obecnie na terenie miasta funkcjonują 3 szalety publiczne: na placu Zamkowym (targowisko) czynny jest w poniedziałki 8:00-16:00, wtorki 6:00-14:00, środy 8:00-16:00, czwartki 8:00-16:00, piątki 6:00-14:00; na ul. Sienkiewicza poniedziałek-piątek 8:00-16:00 oraz nad Jeziorem Żnińskim Małym w okresie od maja do września od poniedziałku do piątku od 8:00 do 19:00.
     NIE JEST TAK ŹLE
     Od powiatowego inspektora sanitarnego w Żninie Tadeusza Kosiary dowiedzieliśmy się, że w przepisach ustawy o zachowaniu porządku i czystości jest zapis o konieczności zapewnienia toalety publicznej przez miasto, nie jest jednak określone, w jakie dni i godziny ma taka toaleta działać.
     Inspektor sanitarny dodał, że nie jest tak źle - niektóre markety w Żninie mają toalety, np. Bricomarche, czy większa z dwóch Biedronek. Toaleta dla klientów jest także w Galerii Pałuckiej, ale tam przepisy nakazują zaprojektowanie i wykonanie toalety, bo obiekt ma w założeniu dłuższe przebywanie w nim klientów, niż tylko na krótkich zakupach - jest tam obiekt gastronomiczny.
     Tadeusz Kosiara powiedział nam też, że nie ma jasnych do zinterpretowania przepisów w sprawie toalet w sklepach. Jest wprawdzie rozporządzenie o warunkach technicznych obiektów użyteczności publicznej, w którym można przeczytać, że toaleta w nich być powinna. Kluczowe jest jednak - jak mówi Tadeusz Kosiara - interpretowanie słowa „powinna“. Nie jest ono synonimem obowiązku.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1343 (45/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości