15 lat temu prof. Kazimierz Piwkowski otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gminy Żnin. Ta rocznica stała się impulsem dla prezesa ŻTK, aby podzielić się z czytelnikami "Pałuk" wspomnieniem o wybitnym fagociście.
9 listopada mija 15 lat od nadania prof. Kazimierzowi Piwkowskiemu tytułu Honorowego Obywatela Gminy Żnin. Z tej przyczyny prezesa Żnińskiego Towarzystwa Kultury, Stefana Czarneckiego naszły wspomnienia dotyczące postaci wybitnego muzyka, mistrza fagotu, budowniczego instrumentów dawnych.
- Przypomnę, że to właśnie Towarzystwo było wnioskodawcą nadania tego tytułu profesorowi. Ja jednak chciałem opowiedzieć o czymś innym. Mianowicie o pierwszym moim spotkaniu z profesorem. Było to na ul. Moniuszki w Żninie, jakieś ćwierć wieku temu. Jadę do domu, a tu jakiś nieznajomy taśmą biało-czerwoną grodzi ulicę w poprzek, mówiąc zdecydowanym głosem: "Tu nie ma przejazdu!". W związku z tym objechałem ulicę z drugiej strony i dotarłem do własnego domu. Okazało się później, że pan Kazimierz Piwkowski akurat rozpoczynał remonty swoich świeżo nabytych dwóch domów na tejże ulicy Moniuszki. To nasze pierwsze, niefortunne spotkanie szybko przerodziło się w dobrosąsiedzkie kontakty. W podziękowaniu za okulistyczne leczenie zostałem z żoną Krystyną zaproszony do państwa Piwkowskich na kolację. Na stole znalazły się potrawy z różnych, europejskich kuchni, które przygotowała żona profesora, Leokadia. Wizyta trwała 7 godzin, co było z naszej strony nietaktem, jak na pierwsze takie spotkanie w domu gospodarza. Rewizyta natomiast trwała już godzin 12, co dowodzi, że mieliśmy o czym rozmawiać, co jeść i co pić. Profesor mieszkał prawie naprzeciwko. Przeżyłem z nim wspaniałe chwile, m.in. były to muzyczne opowieści. Dzięki niemu poznaliśmy bliżej postaci najsłynniejszych kompozytorów, w tym Bacha, Chopina i Niemena. Pan Piwkowski nie kochał życia, on życiem się rozkoszował. Przypominam sobie, w jak niezwykły sposób opowiadał o przyrodzie, winie i muzyce. Miał nietypowy sposób komunikowania się z ludźmi, wyjątkowo emocjonalny, pełen gestów i zmian tonu. Wiadomym było, że opowiada o rzeczach, które nie są mu obojętne. Dotyczyły one takich spraw, jak dobro Polski i rozwój Żnina. Był postacią niezwykłą i wspaniałym ambasadorem Polski w świecie - opowiedział Stefan Czarnecki.
Prezes ŻTK przedstawił nam do publikacji także ciekawe zdjęcia profesora Kazimierza Piwkowskiego, w tym z jego spotkania z innym honorowym obywatelem gminy, też już nieżyjącym, Zbigniewem Skorwiderem. Zdjęcia te zostały wykonane w 2006 r. na spotkaniu w domu Stefana Czarneckiego po uroczystości odsłonięcia tablicy ku pamięci Zbigniewa Kazimierza Romanowskiego.
Karol Gapiński, 9 XI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze