Muzyka, taniec, jedzenie i przede wszystkim radość ze spotkania po długiej przerwie związanej z epidemią koronawirusa - to były atrakcje V Biesiady Pałuckiej na żnińskim rynku.
Urząd Miejski w Żninie zorganizował w sobotnie popołudnie piątą edycję Biesiady Pałuckiej. Był to powrót do tej formuły po przerwie w zeszłym roku z powodu epidemii koronawirusa. Teraz też zagrożenie epidemiczne wciąż jest z nami, dlatego biesiada odbyła się pod obostrzeniami. Wydzielone zostały strefy widowni i biesiadowania. Co więcej ratusz postanowił wesprzeć narodowy program szczepień i zorganizował mobilny punkt, w którym każdy jeszcze nie zaszczepiony przeciwko COVID-19 mógł poddać się tej profilaktyce choroby. Co ważne, było to szczepienie jednorazowe, więc bez rejestracji i oczekiwania na kolejny termin można było od razu uzyskać świadectwo, że jest się zaszczepionym.
Królowała zabawa przy muzyce na żywo w wykonaniu zespołu Czerwone Róże z Brzyskorzystewka oraz kapeli ze Złotowa niedaleko Piły: No to cyk. Dzięki tym muzykom publiczność przeniosła się w klimaty dawnych zabaw. Wiele par chętnie ruszało do tańca. Drugim, nieodzownym elementem biesiady musi być jedzenie. Tym razem królowały ryby. Zostało przygotowane 100 litrów zupy rybnej z klopsikami, którą każdy mógł degustować. Poza tym działało szereg stoisk producentów i wytwórców lokalnych: pszczelarze, serowarnia, Cukrownia Żnin. Trzeba bowiem zaznaczyć, że oprócz usług hotelarskich firma ta produkuje też własne piwo rzemieślnicze, które można było nabyć w butelkach z oryginalnymi etykietami.
W tym roku nie odbył się konkurs dla przedstawicieli gastronomii o Chochlę Burmistrza Żnina, ale zabawa i tak była przednia.
Więcej zdjęć w naszej galerii oraz film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński, 18 VII 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze