Ciągniki blokują przejazd drogą ekspresową S5 w Jaroszewie, ale nie jest tak, że w ogóle się tamtędy podróżni nie przedostaną. Nie wszystkie pasy są zablokowane. Ponadto ciągniki blokują też rondo na tym węźle, ale również nie całkowicie. Ruch jest puszczany wahadłowo. Trzeba liczyć się z dłuższym czasem podróży. Zwłaszcza, że podobne protesty odbywają się nie tylko pod Żninem, ale i w okolicach Kowalewa, Szubina, Białych Błot i w innych miejscowościach. Rolnicy sprzeciwiają się w ten sposób unijnej polityce rolnej, ekoschematom i swobodnemu napływowi tanich produktów rolnych z Ukrainy.
Protesty przeciwko unijnej polityce rolnej, wdrażaniu ekoschematów i sprowadzaniu taniego zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy, przybierają na sile. We wtorek 20 lutego rano na ulicach Żnina pojawiły się jadące jeden za drugim ciągniki. Zmierzały w kierunku ronda w Jaroszewie przy węźle Żnin Północ na drodze ekspresowej S5, gdzie o 10.00 rozpoczął się oficjalnie zgłoszony protest. Na miejscu zastaliśmy dziesiątki ciągników i innych maszyn oraz duże ilości samochodów osobowych. W proteście biorą udział setki ludzi.
Tym razem do rolników z Pałuk przyłączyli się w proteście także myśliwi. Ich duża reprezentacja wyróżniała się transparentami z żądaniami, które przedstawiają podczas protestu. Na rondzie znaleźli się myśliwi z następujących kół łowieckich: Rogacz z Piechcina, Diana z Rogowa, Dąb z Kcyni, Szarak ze Żnina, Szarak z Rzywna, Hubertus z Bydgoszczy, Ryś ze Żnina, Bielik z Dziewierzewa, Bażant z Sulinowa i Knieja z Łabiszyna. Wyrażają oni pełną solidarność z rolnikami i podkreślają, że realizacja ich postulatów będzie miała bezpośrednie przełożenie także na osiągnięcie celu przez rolników. Myśliwi chcą odejścia od tzw. zielonej polityki i nakładania ideologicznie motywowanych ograniczeń na gospodarkę łowiecką i rolną. Chcą również przekazania łowiectwa pod nadzór ministerstwa rolnictwa dla pełnego uznania ścisłych związków pomiędzy gospodarką łowiecką i rolną.
Inny postulat myśliwych to wprowadzenie systemowych rozwiązań w zakresie listy gatunków łownych. Chcą powrotu na listę zwierząt łownych gatunków, których poziom populacji nie wymaga dalszej ochrony. Ich postulatem jest pełne uznanie gospodarczej, przyrodniczej i kulturowej funkcji łowiectwa i roli myśliwych w zrównoważonym zarządzaniu i wykorzystaniu odnawialnych zasobów przyrodniczych. Postulują o wypracowanie systemu łatwego i taniego dostępu do dziczyzny lokalnym odbiorcom poprzez usunięcie obecnych barier administracyjnych.
Protest w Jaroszewie na węźle Żnin Północ polega na zablokowaniu możliwości przejazdu bez konieczności wjazdu na rondo. Tam zaś znajdują się inni rolnicy i myśliwi, którzy ciągnikami spowalniają ruch. W ten sposób przejeżdżający autami mogą przyjrzeć się dokładnie banerom i transparentom z postulatami i hasłami protestujących. Te zaś są bardzo pomysłowe, rzucają się w oczy wisząc na burtach ciągnikowych przyczep, na ładowarkach, czy zbiornikach wozów asenizacyjnych. Na większości ciągników są umieszczone flagi biało-czerwone.
Rozpoczęty 20 lutego o 10.00 w Jaroszewie protest może potrwać 72 godziny, bo na tyle został zgłoszony przez i organizatorów. Zgromadzenie jest zabezpieczane przez policjantów. Protesty odbywają się lub są planowane także w innych lokalizacjach, w tym na Pałukach (węzeł Szubin Północ, węzeł Szubin Południe, węzeł Pałuki, wspomniany węzeł Żnin Północ) i na innych odcinkach drogi S5 na obszarze województwa kujawsko-pomorskim. Protesty odbywają się też na drogach krajowych i autostradach.
Protesty rzecz jasna mają wpływ na czas trwania podróży, ale rolnicy odblokowują przejazd przez rondo w Jaroszewie wahadłowo. Jak nam powiedział Piotr Ostrowski, kierownik żnińskiej placówki Kujawsko-Pomorskiego Transportu Samochodowego we Włocławku, wielkich poślizgów nie ma. To zresztą zależy też od tego, w jakiej konkretnie miejscowości ktoś czeka na autobus. Niemniej jednak według oceny Piotra Ostrowskiego, większe opóźnienia autobusy liniowe miały podczas poprzedniego protestu przed Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy, który odbywał się 9 lutego.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze