Obserwatorzy żnińskiej sceny politycznej spekulowali, jakie asy z rękawa wyciągnie na tej sesji przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Kaźmierczak, jeden z kontrkandydatów Roberta Luchowskiego w niedzielnych wyborach na burmistrza. Dlatego o 9.00 transmisja sesji miała być hitem lokalnych streamingów w internecie. Okazało się, że transmisja na żywo została przez burmistrza Żnina zablokowana. Mamy jednak własne nagranie tej sesji.
5 kwietnia 2024 r. przejdzie do historii samorządu gminnego w Żninie. To ostatni dzień przed ciszą wyborczą, która nastąpi o północy. Wybory samorządowe, w tym wybory na burmistrza Żnina, radnych Rady Miejskiej w Żninie, radnych Rady Powiatu w Żninie i radnych Sejmiku Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu odbędą się 7 kwietnia.
Przed końcem każdej z poprzednich kadencji Rady Miejskiej w Żninie odbywały się uroczyste sesje, na których przewodniczący składali podziękowania i wręczali pamiątki radnym. Coś podobnego było zaplanowane i teraz. Jednak znający scenę polityczną w gminie Żnin mogli też przypuszczać, że stanie się coś nietypowego. Sesja była zwołana w trybie nadzwyczajnym, nie było w porządku obrad uchwał, a jedynie informacja przewodniczącego rady, Dariusza Kaźmierczaka.
Na jaki ona miała być temat, tego w porządku obrad nie określono. Spekulowano, że być może przed ciszą wyborczą przewodniczący Dariusz Kaźmierczak i jeden z kontrkandydatów Roberta Luchowskiego w niedzielnych wyborach na burmistrza Żnina, wyciągnie ciężkie działa przeciwko obecnemu włodarzowi. Wniosek o zwołanie sesji pochodził od radnych opozycji. Jej liderem jest przewodniczący, który zdołał obronić swój fotel mimo, że tylko przez kilka miesięcy dysponował większością w Radzie. Później burmistrz zdołał pozyskać poparcie trojga radnych skupionych dotychczas wokół Dariusza Kaźmierczaka, ale koalicja większościowa nie zdołała zmienić przewodniczącego.
Na sesji 5 kwietnia pojawili się radni tylko opozycji. Zresztą nie wszyscy, bo nie dotarł Robert Szafrański, który wcześniej się nie usprawiedliwił. Do auli nie przybył żaden z radnych popierających burmistrza, ani też sam Robert Luchowski, ani ktokolwiek z kierownictwa Urzędu Miejskiego w Żninie.
Sesja została przez przewodniczącego Dariusza Kaźmierczaka otwarta. Wyjaśnił on także, że co prawda nie ma quorum wystarczającego do podejmowania uchwał, ale też żadnych projektów uchwał w porządku obrad nie ma, więc sesja może się odbyć. Przewodniczący Dariusz Kaźmierczak wygłosił kilkunastominutową informację, której istotne fragmenty prezentujemy na nagranym filmie z obrad. Podsumował w tej przemowie rządy Roberta Luchowskiego. Była to tyrada bardzo krytyczna wobec burmistrza, przypominająca afery, które wypłynęły podczas kadencji. Przewodniczący wyjaśniał też dlaczego nie odbywały się sesje i kto jest temu winny. Dziękował swoim koleżankom i kolegom z opozycji. Podkreślał, że dzięki ich konsekwentnej podstawie skala obciążeń budżetu gminy nie jest tak wielka, jak byłaby, gdyby Rada Miejska głosami większości zdołała przeforsować zaciąganie kolejnych zobowiązań. Przewodniczący skrytykował brak realizowania inwestycji w ramach budżetu na 2024 r.
Na koniec przewodniczący wręczył podziękowania radnym. Były pamiątkowe dyplomy ze zdjęciami całego gremium radnych oraz kierownictwa Urzędu. oraz pudełka z długopisami i piórami Parkera. Po sesji zapytaliśmy rzecznika gminy Aleksandra Kranca, ile to wszystko kosztowało budżet gminy. Czekamy na odpowiedź. Podobnie, jak i na jeszcze jedno pytanie. To mianowicie, jak Urząd planuje przekazać dyplomy i upominki większości radnych, którzy nie dotarli na sesję. Wiadomo, że radni opozycji wybrali się na grób radnego Lucjana Adamusa, który zmarł w 2018 r. na początku kadencji. Radni chcą uhonorować jego pamięć i spotkają się z wdową po Lucjanie Adamusie.
Przez około 20 minut trwania sesji tak przewodniczący, jak i radni siedzący przy stole obrad byli przekonani, że obrady te są transmitowane na żywo w internecie. Mieliśmy jednak informację, że tak nie jest, że transmisji nie przeprowadzono.Na stronie ze streamem nagrania pojawiła się tylko nakładka, z informacją, że transmisji sesji nie ma w związku z brakiem quorum i obawą przed wykorzystaniem przekazu na cele trwającej kampanii wyborczej.
Przewodniczący Dariusz Kaźmierczak gdy o tym dowiedział się, stwierdził, że to burmistrz Robert Luchowski uprawiał kampanię dzień wcześniej wręczając podziękowania swoim poplecznikom w Urzędzie. Natomiast prowadzenie sesji to domena przewodniczącego, a nagranie powinno być jawne. Ciszy wyborczej nie ma, a wyłączaniem transmisji z sesji zdaniem przewodniczącego powinna zająć się prokuratura.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze