Reklama

Za 12 milionów powstaje Everglades w Szczepankowie. Woda z kopalni nie będzie płynęła tylko do Bałtyku. Nadleśnictwo odwraca jej bieg

Co prawda na Kaczych Dołach w Szczepankowie leśnicy nie przewidują populacji aligatorów, jak na słynnych mokradłach Florydy, ale też będzie wspaniale, a rodzimej faunie leśnej wody już nie zabraknie. Nadleśnictwo Gołąbki w zeszłym miesiącu rozpoczęło budowę systemu retencji, który pozwoli jeszcze w tym roku zasilić Leśnictwo Szczepanowo i Leśnictwo Niedźwiedzi Kierz 215,49 tyś m3 czystych wód kopalnianych z Zakładu Górniczego w Wapiennie. Trwają prace ziemne, montaż i wkopywanie rur, oczyszczanie terenu. Leśne, wysuszone teraz jeziora zapełnią się wodą. Może też zostaną utworzone na nich wysepki. Jacek Piskorski, pomysłodawca projektu zaciera ręce. Marzy mu się odtworzenie jeziora w Szczepanowie a dla rolnictwa w okolicy wilgoć, jak nie przymierzając, na ryżowych polach.

Pięć i pół roku temu, na początku lata 2017 pisaliśmy o wielkich planach Nadleśnictwa Gołąbki i kopalni wapienia LafargeHolcim w Wapiennie, która graniczy z lasem szczepanowskim.

KRYSTALICZNA WODA"SRALIWKĄ" UCIEKAŁA DO BAŁTYKU

 - Przez lata, gdy tutaj pracuję, obserwowałem, jak woda z kamieniołomu odpływa bezpowrotnie przez las krotoszyński i Barcin tzw. „Sraliwką“ do Noteci. A docelowo Wartą i Odrą do Morza Bałtyckiego. Ta nazwa Sraliwka dotyczy zamierzchłych czasów, gdy Barcin nie był skanalizowany i płynęły tym ciekiem wodnym także ścieki. Nazwa funkcjonuje do dzisiaj, ale obecnie mamy do czynienia praktycznie z górskim potokiem.Tam płynie krystalicznie czysta woda z kamieniołomu wapnia. Nie wszyscy wiedzą, ale od Wapienna aż po Mogilno jest podziemne jezioro i z tego źródła wypompowywana jest woda podczas wydobycia wapnia dla cementowni w Barcinie. Przecież nawet nazwy miejscowości wokół, jak Białe Błota, czy Mokre, sugerują, że historycznie były to tereny podmokłe, a teraz jest sucho. Świadczy o tym choćby wyschnięcie jeziora w Szczepanowie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu istniało. Żal patrzeć na tę wodę, która teraz odpływa do Noteci. Z kolei niczym niezwykłym staje się widok myśliwych, którzy wodę do lasów dostarczają beczkowozami, bo zwierzęta już nie mają naturalnych wodopojów. Dlatego warto byłoby wodę z kamieniołomu zatrzymać dla naszego lasu, a także dla rolnictwa, które przecież tak samo wciąż narzeka na deficyt wody - mówił nam wtedy Jacek Piskorski, leśniczy Leśnictwa Szczepanowo i człowiek, który w ogóle wpadł na pomysł. Zabiegi o jego realizację trwały ponad dekadę.

Reklama

 

Proces zgrzewania rurociągu tłocznego, zdjęcie ze stycznia 2023 r. fot. archiwum Nadleśnictwa Gołąbki

 

Jacek Piskorski podkreśla, że ostatnia śnieżna zima na naszych terenach miała miejsce  w 2011 r.. W ciągu roku powtarzają się okresowo długie okresy suszy. W Leśnictwie Szczepanowo nie ma obecnie żadnego, naturalnego zbiornika wody pitnej, z którego mogłaby korzystać dzika zwierzyna. Latem myśliwi muszą dostarczać tę wodę do tutejszego lasu beczkowozami, ponieważ zwierzęta nie przetrwałyby czasami nawet kilkutygodniowych okresów bez opadów deszczu.

Pracownicy Lasów Państwowych z żalem obserwują, jak czysta woda z kamieniołomu odpływa i ucieka bezpowrotnie rowami. Tymczasem w lesie sytuacja, jeśli chodzi o wilgotność gleby, jest dramatyczna. Pogarsza się ona w ujęciu całościowym z roku na rok. Mimo że są czasami większe opady deszczu, nie niweluje to w wystarczający sposób tego problemu. W lesie było kiedyś wiele oczek wodnych, a teraz są one wyschnięte.

Reklama

A jeszcze pół wieku temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Na tzw. Kaczych Dołach na skraju lasu w Szczepankowie od strony Białych Błot (kilkaset metrów od drogi wojewódzkiej nr 254 po lewej stronie patrząc z kierunku Barcina), naturalne rozlewiska bagienne pełne były wody. Jacek Piskorski przypomina sobie, jak około 20 lat temu przejmując Leśnictwo Szczepanowo, eksplorował teren i znalazł pozostałości starej, drewnianej łodzi w jednym z wyschniętych zbiorników na Kaczych Dołach. Czyli to też było świadectwo, że te zbiorniki służyły jako rezerwuar wody nie tylko zwierzętom, ale odwiedzali je nawet wędkarze.

 

Reklama
Pracownicy nadleśnictwa już oczyszczają teren Kaczych Dołów, aby za kilka miesięcy naturalne zbiorniki mogły się wypełnić po kilkudziesięciu latach posuchy, znowu wodą fot. Karol Gapiński

 

RURAMI I GRAWITACYJNIE

W 2017 r.doszło do podpisania  umowy między Cementownią Kujawy wchodzącą w skład koncernu LafargeHolcim, a Lasami Państwowymi, później trwały prace koncepcyjne, a następnie projektowe. Początkowo leśnicy zakładali, że wodę z kopalni wapnia po wypompowaniu jej z kamieniołomu będzie można rozprowadzać po lasach grawitacyjnie. Owszem, było to możliwe, ale potrwałoby dłużej i kosztowałoby zapewne więcej, niż projekt, który ostatecznie został przyjęty do realizacji.  Jest to zaś projekt łączony. Początkowo, woda wypompowana z głębin będzie prowadzona przez las systemem rur. PCV o średnicy 350 mm. Są one umieszczone w ziemi. Ścieżkę wytyczono przeważnie po istniejących duktach Leśnictwa Szczepanowo, aby ograniczyć konieczność karczowania dużych powierzchni chaszczy i drzew. Następnie woda będzie rozprowadzana grawitacyjnie.

Reklama

Spotkaliśmy się w Szczepanowie nie tylko z leśniczym Jackiem Piskorskim. Na to spotkanie przyjechali też nadleśniczy Nadleśnictwa Gołąbki Adrian Pietrzak oraz inżynier nadzoru Michał Zwolenkiewicz. Chcieli obejrzeć postępy prac związanych z budową nowego systemu retencji.

 

Michał Zwolenkiewicz wykonuje telefonem zdjęcie terenu, który najprawdopodobniej już latem tego roku zacznie się wypełniać woda na głębokość 2 m fot. Karol Gapiński

 

- Realizacja zadania ma na celu nawadnianie obszarów leśnych, położonych w Leśnictwie Szczepanowo oraz Leśnictwie Niedźwiedzi Kierz z wykorzystaniem wody z odwodnienia wyrobisk odkrywkowych w Wapiennie. Nawodnienie obszarów leśnych przewiduje się poprzez doprowadzenie wody doprowadzalnikiem składającym się z rurociągu i rowu, zaopatrzonym w uzbrojenie w postaci zastawek i wpustów. Woda z odwodnienia Zakładu Górniczego Kujawy, będzie pompowana rurociągiem tłocznym przez Zakład Górniczy Kujawy do punktu odbioru wody przez Nadleśnictwo Gołąbki, który będzie znajdował się na granicy własności gruntów. Pierwszy odcinek doprowadzalnika będzie stanowił rurociąg tłoczny (2,915 km), którym woda zostanie doprowadzona do obiektu Kacze Doły - kompleksu zbiorników wodnych, które w obecnej chwili są silnie zdegradowane z powodu braku wody. Następnie doprowadzalnik jako rów otwarty ma za zadanie doprowadzenie wody do istniejącego obiektu Niedźwiedzi Kierz – istniejących zbiorników wodnych wykonanych w ramach małej retencji wodnej i zabezpieczenia przeciwpowodziowego jako zbiorniki suche. Po wykonaniu doprowadzalnika istnieje możliwość doprowadzenia wody do obszarów leśnych w leśnictwie Niedźwiedzi Kierz, znajdujących się w oddziale 64, które stanowią kompleksy błotno – wodne obecnie zdegradowane z powodu braku wody, co wpływa ujemnie na stan zdrowotny występujących tam siedlisk leśnych - tłumaczył Michał Zwolenkiewicz. Cały system w lesie (rury i rów otwarty oraz zbiorniki będzie miał ponad 8 km długości, do tego dochodzi 850 m po stronie LafargeHolcim.

Reklama

 

Nadleśniczy Adrian Pietrzak był zadowolony z lustracji terenu budowy systemu retencji. Mimo, że musiał się przedzierać m.in. przez wapienne błoto na drodze. Fot. Karol Gapiński

 

EVERGLADES W SZCZEPANKOWIE

Założeń, które przyświecają leśnikom w związku z rozpoczętą inwestycją jest kilka. Chodzi o zatrzymanie lub spowolnienie spływu wód w okresie wczesnowiosennym na obszarze leśnym i odniesienie poziomu wód gruntowych terenu przyległego do zbiorników wodnych. Zostanie osiągnięta znaczna poprawa ujemnego bilansu wodnego w lesie, zwiększona bioróżnorodność środowiska. Zwierzęta wreszcie będą miały dostęp do wodopojów. Leśniczy Jacek Piskorski przewiduje, że pojawią się obecnie niewystępujące w lesie, którym się opiekuje, gatunki ptactwa. Kacze Doły i inne zbiorniki staną się dogodnymi miejscówkami dla ptaków na zakładanie stanowisk lęgowych. Co więcej, woda, która trafi do lasu  znacząco zwiększy bezpieczeństwo pożarowe.

Reklama

Ogółem: szacunkowa ilość retencjonowanej wody wyniesie 215,49 tys. m3. W obecnie realizowanym projekcie nie ma wysp na Kaczych Dolach, ale Michał Zwolenkiewicz przyznaje, że jest taki pomysł. Wysepki miałyby powstać na dwóch największych spośród pięciu Kaczych Dołów. Będzie to jeszcze przedmiotem rozmów z wykonawcą, być może uda się ten pomysł wciągnąć do realizacji. Wyspy na leśnych jeziorach też podniosłyby jeszcze atrakcyjność krajobrazową tego zakątka, po jego zatopieniu wodami kopalnianymi. Na naszym spotkaniu w lesie Jacek Piskorski roztaczał takie wizje tego terenu w niedalekiej przyszłości, że wyobraźnią przenieśliśmy się na słynne mokradła Everglades na Florydzie.

 

Reklama
Z tej kopalni będzie pompowana woda do lasu fot. Karol Gapiński

 

POMPOWNIĘ I 850 M RUROCIĄGU WYKONA LAFARGE

Podpisane porozumienie pomiędzy Nadleśnictwem Gołąbki z Lafarge na realizację wspólnej inwestycji dot. odprowadzenie wody z terenu kopalni ma na celu ciągłe i sukcesywne odpompowywania wody pochodzącej z odwodnienia wyrobiska górniczego Wapienno. Szacowana roczna ilość wody odpompowywana z wyrobiska do punktu odbioru wody będzie kształtować się na poziomie do 750 tys. m3. W celu wykonania porozumienia Lafarge zobowiązało się do wykonania ujęcia wody na terenie kopalni, pompowni oraz rurociągu tłocznego o długości około 850 m do punktu odbioru wody, który stanowi studnia ujęcia ze zbiornikiem odbioru wody.

Reklama

 

To miejsce, w którym zaczyna się inwestycja po stronie Nadleśnictwa Gołąbki. Powyżej widać wywrotkę, która porusza się już drogą przemysłową na granicy lasu i kopalni w Wapiennie. fot. Karol Gapiński

 

Michał Zwolenkiewicz dodaje, że na przejęciu wody na teren lasów zainstalowany będzie monitoring, dzięki któremu będzie można też analizować na bieżąco wpływ całego przedsięwzięcia na środowisko. zaznaczyć też trzeba, że odprowadzanie wody z kopalni do lasu nie zamyka możliwości przekierowania strumienia do istniejącego cieku, czyli wspomnianej Sraliwki, która odprowadza wodę do Noteci. W ramach całego zadania wykonane zostaną też punkty pomiarowe poziomu wody.

 

Rury są wprowadzane do wykopu na głębokość około 2 m. Rurociąg idzie przeważnie pod istniejącymi wcześniej duktami leśnymi. fot. Karol Gapiński

 

ZA 5 MIESIĘCY TESTOWO WODA POPŁYNIE DO LASU

Reklama

Rozpoczęcie prac z wiązanych z budową systemu nawadniania lasu  nastąpiło w styczniu br..Dokładnie 5 stycznia miało miejsce symboliczne wbicie łopaty. Wyłonionym przez Lasy Państwowe wykonawcą jest firma Melbud z Grudziądza. Zakończenie prac instalacyjnych i ziemnych przewidziane jest na 30 czerwca br.  Gotowość do pompowania wody strony ustaliły na dzień 31 października 2023 r. Pompowanie i odbiór wody będzie się odbywało zgodnie z pozwoleniami wodnoprawnymi obydwu stron. Po wykonaniu inwestycji przewiduje się 3 miesięczny okres prób rozruchowych i testowych.

 

Reklama
Leśny wodociąg rośnie w oczach fot. Karol Gapiński

 

Michał Zwolenkiewicz poinformował, że koszt przedsięwzięcia po stronie Lasów Państwowych to 12.000.000 zł netto. Inwestycja jest możliwa dzięki temu, że przez kilka lat udało się przekonać władze Lasów Państwowych, że projekt jest unikalny nie tylko biorąc pod uwagę wszystkie nadleśnictwa w Polsce, ale i w ogóle współpracę mającą na celu takie wykorzystywanie wód z kopalni, z jakimikolwiek podmiotami gospodarczymi. W rezultacie  6.000.000 zł z tych 12 mln netto Nadleśnictwo Gołąbki otrzyma z Funduszu Leśnego, na który składają się wszystkie nadleśnictwa w kraju, a 2,5 mln zł z Funduszu Spójności. Pozostałe 3,5 mln zł to środki własne Nadleśnictwa Gołąbki.

 

Jacek Piskorski teraz jest jednym z najszczęśliwszych pracowników leśnych w Polsce. Jego innowacyjny pomysł retencji lasu wodami z kopalni właśnie się spełnia. fot. Karol Gapiński

 

Jacek Piskorski podkreśla, że w rezultacie tego przedsięwzięcia o 80% zwiększy się zasobność gminy Dąbrowa w wód powierzchniowych. Obecnie w gminie Dąbrowa nie ma  jezior, są co najwyżej jeziorka. Łącznie jest ich około 25 hektarów. Gdy Kacze Doły wypełnią się wodą na głębokość do 2 m (istniejące niecki zostaną podczas realizowanej inwestycji nieco pogłębione), to ta powierzchnia naturalnych zbiorników w gminie osiągnie 40 hektarów. Kaczych Dołów jest pięć.

 

W wykopie, mniej więcej na 1/3 długości planowanego rurociągu fot. Karol Gapiński

 

ROLNICTWO TEŻ MOŻE SKORZYSTAĆ

Perspektywy są jednak jeszcze bardziej optymistyczne, niż może się wydawać na tym etapie, który właśnie został rozpoczęty. Gmina Dąbrowa ma dobrze rozbudowany system melioracji terenów rolnych. Tę sieć można wykorzystywać w przyszłości do nawadniania pól rolniczych w kilku sołectwach tej gminy. Zresztą nie tylko tej, bo i w Annowie oraz w Wójcinie. Chodzi o to, że realizowany obecnie projekt na razie zakończy się wypełnieniem kilku mniejszych od Kaczych Dołów, wysuszonych niecek po leśnych oczkach wodnych kawałek za aleją modrzewiową w Szczepankowie.

To już na terenie Leśnictwa Niedźwiedzi Kierz, po drugiej stronie drogi wojewódzkiej nr 254, pod którą zostanie wykonany przepust dla umożliwienia dalszego biegu wody z kopalni. W kwestii możliwości nawadniania  tym systemem retencji pól, będzie już musiał się zaangażować samorząd gminy Dąbrowa. W ocenie leśników warto w to zainwestować. Retencja znacząco polepszyłaby warunki gospodarowania na pałuckich glebach. Tym bardziej, że klimatolodzy wieszczą coraz częstsze okresy suszy w przyszłości. - Obecnie często się słyszy w mediach stwierdzenie - hasło , że "Wielkopolska stepowieje". Ja bym to doprecyzował jeszcze bardziej, by oddawało stan faktyczny: "Pałuki stepowieją!" Na jakimś wycinku tej pięknej ziemi możemy temu zapobiec - stwierdził Jacek Piskorski.

Biorąc pod uwagę wspomniane ilości wód z kopalni, możliwych faktycznie do wykorzystania, Jacek Piskorski sądzi, że docelowo obieg wody można zamknąć tam, gdzie się będzie zaczynał. Zasilając po drodze wyschnięte kilkadziesiąt lat temu (w mokrych latach czasami pojawia się tam nieco wody) 9 hektarowe jezioro w Szczepanowie na polach po prawej stronie drogi wojewódzkiej jadąc z kierunku Barcina. To już jednak melodia dalszej przyszłości.

 Karol Gapiński, 3 II 2023









 

kli_przyr

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/04/2025 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości