Reklama

Dom błogosławionej pod młotek

Miejsce, w którym urodziła się i mieszkała błogosławiona Maria Karłowska, zostanie wystawione na przetarg.

    Jeszcze niedawno dom ten wraz z przyległym gruntem stanowił  własność Skarbu Państwa. Gmina Kcynia zabiegała o przejęcie tej nieruchomości od dłuższego czasu.

Zdewastowany budynek, w którym mieszkała  błogosławiona Maria Karłowska to miejsce historyczne fot. Sylwia Wysocka

    9 maja uprawomocniła się decyzja wojewody, na mocy której posiadłość została przekazana gminie.

    - Na sesji Rady Miejskiej zostanie przedstawiony projekt uchwały w sprawie wystawienia Karłowa na sprzedaż. Przy akceptacji radnych w teren pójdą geodeci, którzy wytyczą granice działek i wówczas ogłosimy przetarg na tę posiadłość – powiedział wiceburmistrz Arkadiusz Stachowiak.
    Nieruchomość ta to wyjątkowo malownicze miejsce wśród pól, lasów i zróżnicowanego terenu.
    Biegnie do niego polna, piaszczysta droga.  W ogrodzie obok domu stoi figura Marii Karłowskiej, która 6 czerwca 1997 została błogosławioną.
    Budynek jest w złym stanie technicznym, brak szyb w oknach, popękane mury, odpadający tynk. Mimo to są już zainteresowani nabyciem domu, w którym w 1865 r. urodziła się Maria Karłowska.
    - Jest osoba prywatna z Bydgoszczy zainteresowana kupnem oraz Diecezja Bydgoska, która bardziej zainteresowana była nieodpłatnym przejęciem, jednak diecezja nie ponowiła swej prośby do tej pory – mówi wiceburmistrz.
    Do domu, w którym urodziła się Maria Karłowska, dobudowana jest przybudówka, w której do dziś mieszka rodzeństwo Zofia i Michał Przybylscy. Mimo że budynek przykryty jest planem i stan zewnętrzny nie odbiega od reszty domu, to nie mają oni zamiaru się wyprowadzać.
    - Nie wiem, jaki tytuł posiadają do tego budynku. Z tego co mówią, to mieszkają tu od urodzenia, dziś są po 70 i nie ma się co dziwić, że nie chcą się wyprowadzać. Zresztą nic nie wiemy, czy ma to zostać sprzedane, czy co się z tym stanie. Przyjeżdżają tu różni ludzie, oglądają. Póki co nie ma żadnego pisma ani żadnych informacji co z dalszym losem tych ludzi. Oni tu mieszkają i nie wyobrażają sobie, żeby mieli się wyprowadzać – mówił Piotr Dereziński, który opiekuje się Zofią i Michałem Przybylskimi.
    Wiceburmistrz Arkadiusz Stachowiak przyznał, że w przypadku sprzedaży nieruchomości mieszkającym tam osobom zostanie zaproponowane inne mieszkanie.

Reklama

Sylwia Wysocka
Kcyńskie Pałuki nr 118 (20/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości