Producenci mleka z uwagą słuchali rad Pawła Rzeczkowskiego
fot. Remigiusz Konieczka
Inter-Vax, szkolenia, producenci, mleko, wykład
Jak radzić sobie z biegunką u cieląt
Dziś przedstawiamy drugą część wykładu weterynarza Pawła Rzeczkowskiego dla hodowców bydła i producentów mleka, w którym radził, jak zapobiegać i leczyć biegunkę u cieląt.
Zaraz na początku drugiej części wykładu Paweł Rzeczkowski wyjaśnił, iż biegunka jest chorobą, która dotyka cielętników głównie wtedy, gdy mamy do czynienia z dużą wilgotnością w dodatnich temperaturach.
- Biegunek jest całkiem sporo, tak jak sporo jest czynników, które je wywołują. Jest to problem o tyle bolesny, że jak dotknie danego cielętnika, to bardzo szybko się szerzy na kolejne cielęta i może dotyczyć nawet 90% cieląt na danym obiekcie. Jest to przypadłość o tyle groźna, że nawet 10%, które chorują, może paść - przestrzegał Paweł Rzeczkowski.
Przyczyny powstania biegunki są zakaźne i niezakaźne. Wśród czynników niezakaźnych należy zwrócić uwagę na błędne lub nieodpowiednie pojenie cieląt siarą, na niewłaściwą zoohigienę, czyli na warunki, w jakich zwierzęta bytują, warunki utrzymania związane ze stresem zwierząt, niedomagania w zakresie stosowania mleka zastępczego.
- Z objawów na pierwszy rzut oka rzuca się tutaj rozluźniony kał, jego konsystencja znacznie się zmienia i może przypominać nawet wodę. A teraz chciałbym państwu zwrócić uwagę na dwie proste rzeczy, które mogą pomóc przy rozpoznaniu choroby, mianowicie test fałdu skórnego, który polega na prostym odciągnięciu skóry cielaka. Jeśli ta skóra bardzo powoli odchodzi lub nie ma zamiaru wrócić do swojej pozycji oznacza to, że nastąpiło intensywne odwodnienie i wtedy nie ma co czekać. Jeśli chcemy to zwierzę uratować, należałoby szybko przystąpić do nawadniania, najczęściej drogą dożylną. Kolejna rzecz, to temperatura powierzchni ciała. Również istotna rzecz, bo jeśli doszło do znacznego wychłodzenia, to również jest dla nas sygnał, że pomoc fachowa musi być udzielona bardzo szybko, jeżeli chcemy uratować zwierzę - mówił weterynarz.
Dodał, że biegunka wiąże się z szybko występującą utratą płynów. Za utratą płynów idzie utrata elektrolitów, co powoduje, że cielę wpada w kwasicę metaboliczną, która jest bardzo groźna dla jego życia. Takimi pierwszymi symptomami kwasicy metabolicznej będą objawy nerwowe, cielę będzie się pokładało. Często dzieje się tak, że uderza głową o posadzkę, na której leży. Zachowuje się nieracjonalnie, a to powoduje znaczne pogorszenie się jego stanu zdrowia do tego stopnia, że całkowicie zaprzestaje pobierania płynów i paszy.
- W tym momencie koło nam się zamyka, bo ciele nie jest w stanie samo sobie uzupełnić płynów i elektrolitów. Dlatego ważne jest, aby już przy pierwszych objawach biegunki przystępować do uzupełniania tego, co ciele z biegunką traci, czyli elektrolitów, jak również buforów. Natomiast przy całkowicie złym stanie zdrowia należałoby przystąpić do uzupełniania tego drogą dożylną, bo zwierzę nie jest samo w stanie pobrać tego, co chcemy mu podać. Najczęstszymi błędami obserwowanymi w hodowlach, zwłaszcza tam, gdzie mi przyszło pracować, to jest zaprzestanie podawania mleka. Najnowsze teorie mówią, że tylko mleko jest w stanie w doskonały sposób zapewnić cielęciu wszystkie składniki odżywcze, jakie ono potrzebuje, zwłaszcza w takim ciężkim okresie. Kolejna rzecz, jaką obserwowałem, to domowe sposoby, jak herbata z solą lub z glukozą. Tutaj ryzykiem jest to, że nie dostarczamy buforów, które są w stanie zbuforować rozwijającą się kwasicę metaboliczną. I również takie cielę, mimo naszych starań, może paść. No i antybiotyki, których niestety w przypadku biegunek najczęściej nadużywamy. Przyczyn jest cała masa, a tylko bakterie są organizmami, które są wrażliwe na antybiotyki. W pozostałych przypadkach użycie jest całkowicie nieuzasadnione. Rzeczą, którą można podać, jest preparat przeciwbólowy i przeciwzapalny, jednocześnie uszczelniający naczynia krwionośne ściany jelit, co powoduje, że te złe toksyny, które w jelicie się znajdują, nie będą miały szansy przeniknąć do organizmu - radził prelegent.
Paweł Rzeczkowski przytoczył nazwy kilku preparatów, które mogą pomóc w walce z biegunką u cieląt. Weterynarz zwrócił uwagę również na to, że ważne jest, aby cielę bardzo szybko po wycieleniu przyjęło siarę. Dwie rzeczy są ważne - szybkość i dobra jakość siary. Zalecał, żeby w ciągu dwóch godzin po wycieleniu zwierzęciu siarę podać. W tym okresie dobrej jakości siary, kiedy ciele jest w stanie aktywnie przyjąć przeciwciała, powinny to być 4 litry.
- My mieliśmy to tak przyjęte, że pierwsze podanie sondą od 2 do 3 litrów. Kolejne pojenie po sześciu godzinach, kiedy cielę było już w stanie samo przyjąć, to około 2 litry - radził. - Bardzo ważna rzecz, to jest zanik przeciwciał w siarze, natomiast druga rzecz, to możliwość wchłonięcia przeciwciał przez cielę, bo też wrota w jelitach bardzo szybko się zamykają. Te dwie sprawy nakładają się na siebie i w związku z tym drastycznie spada możliwość przyjęcia przeciwciał przez cielę. Niektóre cielęta rodzą się już z tymi wrotami zamkniętymi i nic na to nie poradzimy. Natomiast tym wszystkim, które są w stanie to wchłonąć, należy tę siarę jak najszybciej podać. Jeśli cielę nie jest w stanie siary samoistnie przyjąć, my podawaliśmy siarę sondą. Kolejna rzecz jest taka, że musi to być siara dobrej jakości. Siara lepsza jest od wieloródek niż od pierwiastek. Zachęcam do trzymania siary w bankach siary, bo mamy potem dobry materiał, który w trudnych sytuacjach możemy wykorzystać. Nie podajemy wtedy siary słabej jakości, tylko rozmrażamy wcześniej zabezpieczoną siarę od wieloródek.
Przypomnijmy, że szkolenie dla producentów mleka zorganizowała firma Wacława Górnego Inter-Vax ze Żnina i odbyło się ono 25 lutego w restauracji Parkowa w Żninie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1151 (10/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze