Reklama

Nasz Czochralski, czyli wyjątkowy wieczór autorski w Kcyni

17/01/2025 17:05

W czwartkowy wieczór w Centrum Kultury w Kcyni miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Niezwykłe, ponieważ zgromadziło wiele osób związanych ze światem nauki, samorządowców, mieszkańców gminy Kcynia oraz młodzież. Niezwykłe, gdyż zabrało przybyłych słuchaczy w piękną, dwugodzinną podróż śladami kcynianina, profesora Jana Czochralskiego. Niezwykłe wreszcie, ponieważ jak powiedziała poseł Iwona Kozłowska, duchy wybitnych naukowców i ludzi Pałuk, naszych ludzi, krążyły po sali tworząc atmosferę ciepła, solidarności i poczucia jedności. Ponad 100 uczestników spotkania poczuło bez wątpienia dumę z faktu, że mogą być częścią inauguracji wyjątkowego roku, w którym przypada140. rocznica urodzin Profesora. Spotkanie w Kcyni było wreszcie okazją do odpowiedzi na pytania pozostające bez odpowiedzi, miłosnych wyznań oraz stwierdzenia, że Pałuki są wyjątkowe, ponieważ mieszkali tu i mieszkają niesamowici ludzie.

- W 2025 r. przypada 140. rocznica urodzin profesora Jana Czochralskiego, światowej sławy naukowca pochodzącego w Kcyni. Kcynia od lat podejmuje działania mające na celu promocję postaci i dorobku Profesora z  Kcyni. W nadchodzącym roku organizowanych będzie kilka inicjatyw związanych z przypadającą rocznicą. Pierwszym wydarzeniem, na które zaprosi Burmistrz Kcyni, będzie spotkanie autorskie z prof. Tomaszem Kardasiem połączone z promocją książki „Wielcy Polacy z Pałuk. Karłowska, Unrug, Czochralski, Krzyccy" – informował kcyński ratusz na wiele tygodni przed spotkaniem.  
Nic więc dziwnego, że sala audytoryjna Centrum Kultury, wypełniła się po brzegi. Z zaproszenia skorzystali znamienici goście, ale również mieszkańcy gminy Kcynia, dzieci i młodzież szkolna. Wśród obecnych byli m.in. poseł na Sejm RP Iwona Kozłowska, przewodnicząca Sejmiku Województwa Elżbieta Piniewska. W Centrum gościł wicewojewoda Piotr Hemmerling, starosta nakielski Krzysztof Błoński, burmistrz Kcyni Mateusz Stachowiak wraz z zastępcą Adamem Kontowiczem, prezes Kujawsko-Pomorskiego Centrum Naukowo-Technologicznego im. prof. Jana Czochralskiego w Toruniu profesor Bogusław Buszewski oraz zastępca prezesa tej instytucji Agnieszka Kołodziejczyk. Obecna była dyrekcja szkoły podstawowej im. profesora Czochralskiego, członkowie rodziny Profesora. 
W książce Wielcy Polacy z Pałuk: Karłowska, Unrug, Czochralski, Krzyccy, znalazły się cztery biografie wybitnych postaci z regionu Pałuk. Z racji tego, że w spotkaniu promującym to wydawnictwo, udział wziął współautor Tomasz Kardaś, dotyczyło ono głównie profesora Jana Czochralskiego oraz bł. Marii Karłowskiej. 
- Pisze pan w książce, że charakterystycznym słowem opisującym profesora Czochralskiego jest słowo tajemnica - rozpoczął rozmowę redaktor Księski. Tajemnice, które należy wyjaśnić były wątkiem przewodnim rozmowy z autorem

- Szanowni Państwo, muszę przyznać, że mam małą tremę, ponieważ przyjechać do miasta, w którym urodził się profesor Czochralski - słyszę również, że na sali mamy rodzinę Profesora - opowiadać o nim, w rodzinnym mieście, podczas gdy mieszkańcy dobrze te historię znają i wszystkie tajemnice z tego wyjątkowego biogramu również, może sprawić, że nic odkrywczego Wam nie powiem – odpowiedział nauczyciel fizyki, rodowity mieszkaniec Pałuk, Tomasz Kardaś. - Jeśli pyta mnie pan o tajemnice, to powiem panu, że mnie jako fizyka, na początku zainteresowała jedna rzecz. Profesor publikował swoje prace związane z metalurgią w periodykach niemieckich, które zajmowały się tym tematem, natomiast ta praca, przez którą przeszedł tak naprawdę do historii to jest praca, którą opublikował w prestiżowym piśmie niemetalurgicznym. Do znanej gazety wysłał pracę człowiek, który tak naprawdę żadnego tytułu naukowego nie miał. Nie stała nad nim żadna wybitna instytucja. Wysyła pracę do czasopisma o światowej renomie, a to wydawnictwo te prace opublikowało. Na początku mało się nią interesowano. Po czasie, stała się ona podwaliną pod epokowe wydarzenie. Jest to dla mnie właśnie jedna z większych tajemnic związanych z Czochralskim – dodał.  
Wiele tajemnic skrywają zdaniem autora archiwa wojskowe i dopóki nie zostaną one otwarte i nie przeczytamy wszystkich szczegółów z życia i działalności naukowej Profesora, nigdy go do końca nie poznamy. - Nie ukrywam, że bardzo chciałbym odkryć ten okres z działalności Profesora jednak u nas w kraju, publikacje związane z wojskiem to tajemnica wojskowa, nadzorowane archiwa, które jak na razie zostają dla nas zamknięte. 
W rozmowie porównywano też wojenne i powojenne biografie największych naukowców XX wieku z województwa kujawsko - pomorskiego: jana Czochralskiego i Mariana Rejewskiego. 
Jak podkreślał wielokrotnie Tomasz Kardaś, pisanie tego typu biografii to ciągłe odkrywanie czegoś nowego i na nowo. To trochę tak jak z rozsypanymi puzzlami, które kawałek po kawałku dopasowuje się do siebie, by ostatecznie otrzymać całość. -  Znalazłem ostatnio Gazetę Pomorską; numery historyczne z 1951 roku. Napisano w niej o Zjeździe Nauki Polskiej i wydawałoby się, że kiedy o profesorze Czochralskim wszyscy po wojnie zapomnieli, dziennikarz tejże gazety pisze, przypominając wielkie postacie z kujawsko pomorskie o metalurgu pochodzącym z Kcyni. 
Autor odniósł się także do historii współpracy profesora z Henrym Fordem. 
- Ciekawostką jest, że w dokumentach przewozowych na statku, który płynął do Nowego Jorku, profesor napisał, że jest pochodzenia polskiego, włada językiem niemieckim, płynie do Nowego Jorku, a celem podróży jest to, że płynie do żony, która mieszka w Nowym Jorku. A przecież żona pozostała w Europie. Dlaczego tak napisał? Tajemnica. - Już wtedy miał inklinację do konspiracji - wtrącił Dominik Księski. - W Stanach bawił bardzo krótko, od końca listopada do 8 grudnia, kiedy to przypłynął statkiem holenderskim do Rotterdamu - kontynuował Tomasz Kardaś. Czemu nie przyjął propozycji pracy od Henry'ego Forda? - Podejrzewam, że profesor miał zacięcie naukowe, puszczam w tym momencie wodze fantazji. Ford poprosił go, by pracował dla niego celem wykonania lepszej jakości samochodów, lepszej karoserii, a to wszystko godziło w naukowe podejście profesora. Ford chciałby go zaszufladkować do swoich wynalazków, stricte do produkcji. To nie było bliskie sercu profesora. Nie wiązało się z nauką w czystym pojęciu, którą tak kochał. 
- Fakt że Czochralski nie został w Stanach, mimo intratnej propozycji, to moim zdaniem jest dowód i również niepodważalny argument, na jego patriotyzm, który był przecież kwestionowany w czasie nagonki po wojnie i podczas ostracyzmu, który Politechnika Warszawska uprawiała do lat dziewięćdziesiątych - podkreślił w tym miejscu Dominik Księski. 
- Gdyby profesor nie był dobrym patriotą, zostałby w Niemczech, gdzie był szanowany, poważany, był tam nie do ruszenia. Mógł tam spokojnie mieszkać i żyć, mając ugruntowaną pozycję, a jednak powrócił… powrócił do swojego kraju. 
Spotkanie autorskie z Tomaszem Kardasiem stało się także okazją do odpowiedzi na pytania, które przez długi czas pozostawały tajemnicą, jak choćby o powód, dla którego redaktor Księski zwrócił się do autora z propozycją napisania rozdziału o błogosławionej Marii Karłowskiej. 
- Maria Karłowska… Przyznam szczerze, tym tematem mnie pan dobił, panie redaktorze! To, że zaproponował mi pan pisanie o Czochralskim, to zrozumiałe. Jestem fizykiem z wykształcenia, profesor był naukowcem. Musicie wiedzieć Państwo, że o Czochralskim dowiedziałem się od prof. Józefa Szudego. Kiedy zapraszałem profesora do Strzelna na uroczystości związane z Michelsonem, nigdy nie odmawiał, zawsze przyjeżdżał, przywożąc ze sobą grupę profesorów. Gdy kończyliśmy uroczystości profesor podchodził do mnie i mówił, że  jest jeszcze jedna postać, która jest niedoceniona i profesor zaczynał mówić o Czochralskim (…) W Strzelnie mieliśmy uroczystości związane z Michelsonem dwa razy w roku, w maju i w grudniu. Każda wizyta profesora Szudego związana z Michelsonem kończyła się słowami: a teraz trochę jeszcze o Czochralskim opowiem. Dla mnie Czochralski jest więc kimś bliskim, ale o siostrze Karłowskiej przyznam się - nie wiedziałem wcześniej nic. Kojarzyłem, że nasz papież Jan Paweł II wprowadził ją do panteonu kościelnego, ale nie kojarzyłem zupełnie faktu, że jest to siostra, która pochodzi z naszych stron (…) I cały czas gryzło mnie pytanie: dlaczego to właśnie mnie poprosił pan o napisanie rozdziału dotyczącego błogosławionej?
Odpowiedź na to pytanie jak się okazuje jest prosta. 
- Moja żona wspominała, że jak była mała, to pan przynosił do jej domu opłatki, jako że był pan synem organisty. Pomyślałem więc, komu innemu mógłbym dać ten rozdział, jeśli nie osobie związanej od maleńkości z kościołem? Do tego jeszcze doszła myśl: docinają panu w internecie, że pisze pan wciąż biografie naukowców pochodzenia żydowskiego: Michelson, Lewin, Wreszinski - wybijmy ten argument krytykom z ręki. – powiedział Dominik Księski. 
- Zetknięcie z tak niesamowitą postacią jaką była siostra Karłowska, było czymś wyjątkowym. Ta niewielkiej postury kobieta, nie bała się przeciwności, miała swój wyznaczony cel i podążała w tym kierunku. Ciśnie się tu na usta jedno słowo heroizm – mówił Tomasz Kardaś. 
W drugiej części spotkania głos zabrali zaproszeni goście, w tym Elżbieta Piniewska, przewodnicząca sejmiku województwa, poseł Iwona Kozłowska, wicewojewoda Piotr Hemmerling, starosta nakielski Krzysztof Błoński oraz prof. Bogusław Buszewski. 
-  Jestem tutaj na zaproszenie, ale również z miłości, z miłości do autora, któremu wielokrotnie tę miłość wyznałam. O tej miłości chciałabym państwu opowiedzieć. Kiedy po raz pierwszy spotkałam profesora Kardasia i na niego spojrzałam stwierdziłam, będzie przynudzał. Tak często bowiem oceniamy, ludzi po pozorach. Kiedy jednak profesor zaczął mówić, tak po ludzku i pięknie, to od razu wiedziałam, że pomogę mu zawsze i wszędzie, ponieważ jest człowiekiem pasji, a takich ludzi nam potrzeba. Potrzeba nam szanowni państwo zmieniać ten świat. I nie tylko Jan Czochralski, ale i profesor Kardaś zmieniają świat, a my mamy tylko jeden obowiązek, po wyjściu dzisiaj z tego spotkania mamy być ambasadorami i ambasadorkami profesora Jana Czochralskiego. To jest nasz obowiązek. Wszystko po to, aby nie tylko w naszym województwie, ale i w całym kraju, a może i na świecie więcej i częściej o profesorze mówiono – opowiadała Elżbieta Piniewska, przewodnicząca sejmiku województwa.

Reklama

Zwróciła też uwagę na zaimek, którego użyła organizatorka spotkania, Anna Duda, odpowiedzialna za promocję gminy: - Nasz Czochralski, zaimek dzierżawczy pod którym kryje się wszystko. Kryje się to, że każdy z nas tu mieszkających, żyjących, może profesora wziąć sobie do serca, może o nim pomyśleć i mówić. Cieszę się bardzo, że są tutaj młodzi ludzie, którzy będą dalej nieść naszego profesora. I pan profesor Kardaś też taki trochę nasz jest – dodała. 

Warto dodać, że Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego podczas sesji 16 grudnia 2024 r. podjął stanowisko w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Ludzi Nauki z Kujaw i Pomorza. W 2025 r. świętować będziemy wiele znaczących jubileuszy m.in. 140 rocznicę urodzin prof. Jana Czochralskiego. Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego świadomy jest faktu, że nauka jest istotnym elementem kształtowania i rozumienia świata. Od lat tworzy więc wsparcie stypendialne dla młodzieży ufając, że spośród młodych adeptów nauki wywodzić się będą ludzie, których wiedza stanie się zalążkiem wielu wyjątkowych projektów, a pasja i ciekawość świata pozwolą podążać śladami Mikołaja Kopernika, by dokonywać najważniejszych dla ludzkości odkryć naukowych. Promowanie talentów jest także jednym z celów określanych przez Młodzieżowy Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego, który zainicjował ogłoszenie roku 2025 Rokiem Dzieci i Młodzieży w Kujawsko-Pomorskiem, aby w szczególny sposób wspierać zainteresowania młodych ludzi w wielu różnych dziedzinach. Ludzie nauki posiadają ogromny potencjał, który przyczynia się do postępu człowieka i rozwoju cywilizacji. Wierzymy, że zawsze będą odważnie bronić prawdy i służyć dobru, a swoją pracę będą traktowali jako wyjątkową misję. W tym duchu Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego ustanawia rok 2025 Rokiem Ludzi Nauki z Kujaw i Pomorza - czytamy w stanowisku.
Kcyński samorząd przygotował wiele inicjatyw związanych z profesorem Czochralskim. Pierwsza z nich już w kwietniu. Wykład na UTW wygłosi wieloletni dyrektor szkoły imienia Czochralskiego w Kcyni, Michał Poczobutt. 3 maja natomiast trzecia edycja biegów im. prof. Jana Czochralskiego.  

Reklama

W czasie spotkania pogratulowano profesorowi Bogusławowi Buszewskiemu przyznania przez Towarzystwo Chromatograficzne Medalu Martina (patrz film). Rok Czochralskiego został w Kcyni otwarty!

Ewa Hałas 












Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/01/2025 14:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości