Ukazała się długo oczekiwana książka o życiu i twórczości Tadeusza Małachowskiego autorstwa Jadwigi Jelinek. Publikacja jest niezwykła, gdyż dyrektor żnińskiej biblioteki udało się dotrzeć do unikatowych zdjęć archiwalnych, a także opowieść o artyście wzbogacić o osobiste refleksje przyjaciół twórcy.
Książka Słyszę w kolorach, widzę dźwiękiem wydana została z inicjatywy Żnińskiego Towarzystwa Kulturalnego przy finansowym wsparciu Urzędu Miejskiego w Żninie z okazji przypadającej w październiku zeszłego roku 20. rocznicy

Jadwiga Jelinek fot. Marta Złotnicka

Siostra artysty Lucjanna Małachowska ogląda album, obok Ewa Małachowska i Anna Ebel - przyjaciółka twórcy od wczesnego dzieciństwa - na spotkaniu promującym książkę fot. Marta Złotnicka
śmierci wybitnego artysty. Napisania książki podjęła się Jadwiga Jelinek, która przyznaje, że zadanie nie było łatwe: - Trudno było pisać taką książkę, ponieważ osoba artysty była tak niezwykła i tak ważna. Z drugiej strony podczas pracy nad książką spotkało mnie coś niesamowitego, a to za przyczyną tylu przyjaciół, tylu ludzi, którzy z takim entuzjazmem mówili o Tadeuszu Małachowskim, że ta skądinąd ciężka praca nad książką, stała się dla mnie przyjemnością.
Biorącemu do ręki pachnący jeszcze świeżością egzemplarz publikacji, od razu w oczy rzuca się to, że książka została pięknie wydana i jest właściwie albumem z całą masą ciekawych fotografii wyszperanych w archiwach siostry artysty Lucjanny i żony Ewy oraz jego przyjaciół, a także z wieloma reprodukcjami jego prac. Słyszę w kolorach, widzę dźwiękiem jest ponadto pierwszą tak pełną próbą podsumowania życia, temperamentu i twórczości Tadeusza Małachowskiego, a publikację uzupełniają aneksy w postaci kalendarium oraz wykazów: nagród, wystaw indywidualnych i zbiorowych oraz wykazu prac artysty - niekompletnego, co prawda, ale i tak cennego.
Motto otwierające publikację zaczerpnięte zostało z wypowiedzi rzeźbiarza, profesora Gustawa Zemły: Tadeusz jednak był człowiekiem szczęśliwym, bo miał dwie rzeczy najważniejsze: miłość do sztuki i oddanych przyjaciół.
Opowieść o życiu malarza ułożona została według porządku chronologicznego. O twórczości artysty i jego do niej stosunku traktują rozdziały: Pasja i temperament oraz Forma i treść, w których autorka przytacza wypowiedzi samego bohatera swojej opowieści, opiera się też na opiniach krytyków sztuki.
Niezwykłą, i z pewnością tą, która może najbardziej zainteresować czytelników, jest część książki, w której o Tadeuszu Małachowskim mówią jego przyjaciele oraz osoby, których los w pewnych okresach życia splótł się z postacią artysty. Pierwszą z tych osób jest Anna Ebel - żninianka mieszkająca w Poznaniu, przyjaciółka Tadeusza Małachowskiego od lat dzieciństwa. Na kolejnych stronach o artyście wypowiadają się między innymi prof. Kazimierz Piwkowski, Józef Nyka, prof. Tadeusz Malak oraz żnińscy twórcy: Edmund Kapłoński, Roman Terzyk, Jerzy Marosz i Zbigniew Dolski.
Zarówno rozdziały poświęcone życiu i twórczości, jak i część zawierającą refleksje przyjaciół twórcy, czyta się bardzo dobrze. Kluczem do sukcesu jest tu osobisty ton wypowiedzi przyjaciół artysty oraz zaangażowanie i pasja towarzyszące autorce podczas gromadzenia materiałów i pisania książki. Jadwiga Jelinek we wstępie do książki pisze: Miałam szczęście znać mistrza. Nie sądzę, aby odwrotnie mogło paść podobne stwierdzenie, byłam bowiem jedną z wielu osób bywających podówczas w mieszczącej się na poddaszu budynku Urzędu Miejskiego pracowni. Ja jednak doskonale zapamiętałam jego egzystencjalne wywody i swoisty stosunek do ludzi. Malarstwo tak naprawdę poznałam znacznie później.
Książka Słyszę w kolorach, widzę dźwiękiem wydana została w nakładzie 1.000 egzemplarzy. Za dwa tygodnie będzie ją można kupić w Muzeum Ziemi Pałuckiej oraz Księgarni Pałuckiej w cenie 32 zł.
Marta Złotnicka
Pałuki nr 846 (18/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze