Reklama

Jędrzej - twórca teorii fizjologicznych problemów życia

Przechodząc, niemal codziennie przez 15 lat przez hal żnińskiego szpitala, patrząc na wizerunek Jędrzeja Śniadeckiego - patrona tego szpitala - nie nasunęła mi się - aż do czasu zorganizowania forum imienia Braci Śniadeckich - refleksja, co z myśli i praktyki tego uczonego pozostało do dziś w polskiej medycynie.

Portret Jędrzeja Śniadeckiego namalowany przez Tadeusza Małachowskiego fot. Lechosław Balski

     Jędrzej Śniadecki żył w przełomowej dla europejskiej nauki epoce, którą nazywano pięknie "wiekiem światła" - Oświeceniem. W mrok odchodziły teorie flogistonu, samorództwa i metafizyka, która panoszyła się w każdej dziedzinie nauki. W całej Europie krzewiły się poglądy Monteskiusza, Lavoisiera, Voltaire"a, Locke"a, powstały nowe gałęzie nauki: chemia, fizjologia i anatomopatologia. Zaczęły powstawać podwaliny współczesnej medycyny.
     DROGA ŻYCIA
     Droga do sukcesu naukowego Jędrzeja Śniadeckiego zaczęła się od krótkiego pobytu w Szkole Klasztornej w Trzemesznie.
     Potem było Gimnazjum Nowodworskie w Krakowie, gdzie już zwrócił na siebie uwagę ze względu na swoje wybitne zdolności. Wsławił się otrzymaniem złotego medalu Diligentiae (pilność), który wręczał mu sam król Stanisław August Poniatowski, wizytując gimnazjum. Mając 19 lat, rozpoczął studia na wydziale lekarskim w Akademii Krakowskiej. Wydział ten był pierwszą kliniką medyczną w Polsce po zreformowaniu przez Kołłątaja Akademii Krakowskiej. 
     Po czterech latach, w roku 1791 skończył studia i zaczął dalszą naukę za granicą. Pierwsza była Padwa, gdzie spotkał takich nauczycieli jak: Luigi Galvaniego i Alessandro Volta - twórców elektrofizjologii, czy Spallanzaniego, który zapisał się w historii medycyny przez wykazanie błędności teorii samorództwa, oraz odkryciu roli plemników w zapłodnieniu. Potem są szpitale Edynburga, Londynu i Wiednia, w których stykał się z luminarzami ówczesnej medycyny. Gdy wrócił w 1796 roku do kraju, który po III rozbiorze utracił całkowicie niepodległość - zaczął starać się o pracę w Wilnie. 
     Może zastanawiać - zwłaszcza dzisiejszych młodych lekarzy - pytanie, kto finansował te zagraniczne studia. Wcześnie osierocony Jędrzej pozostawał pod opieką starszego brata Jana, wówczas już wybijającego się profesora matematyki i astronomii w Krakowie. To on w dużej mierze pomagał finansowo młodszemu bratu, był jego opiekunem i doradcą jeszcze przez wiele lat. To właśnie w dużej mierze dzięki niemu w roku 1797 Jędrzej Śniadecki otrzymał nominację (podpisaną przez cara Pawła I), na profesora Katedry Chemii w Szkole Głównej Wileńskiej.
     Profesurę tę piastował przez 25 lat. To właśnie w tym czasie powstały główne dzieła Jędrzeja Śniadeckiego: "Początki chemii" - pierwszy polski podręcznik chemii i "Teoria jestestw organicznych" - suma poglądów autora na fizjologię życia i stworzenie pierwszej w Polsce całościowej teorii przemiany materii jako podstawowej funkcji życia.
     Stanowisko w katedrze chemii pełnił Śniadecki (już po przemianowaniu przez cara Aleksandra I w 1802 roku Szkoły Głównej Wileńskiej na Imperatorski Uniwersytet Wileński), aż do przejścia na emeryturę w 1822 roku. 
     Jednak wycofanie się z pracy na uniwersytecie nie trwało długo. Po śmierci profesora chorób wewnętrznych uniwersytet zwrócił się o pomoc do Śniadeckiego. Mimo złego stanu zdrowia ten zgodził się objąć kierownictwo kliniki. 
     W roku 1831 - po powstaniu styczniowym, car Mikołaj I zamknął Uniwersytet Wileński i Warszawski. Jędrzej Śniadecki pracował jeszcze przez krótki czas w Akademii Medyko-Chirurgicznej w Wilnie. Resztę życia spędził we wsi Bołtup pod Wilnem, gdzie zmarł 11 maja 1838 r.
     MYŚL BADAWCZA 
     Myśl badawcza tego uczonego przetrwała do czasów współczesnych. Starsi lekarze, wychowani na wykładach i podręcznikach sławnego powojennego fizjologa profesora Eugeniusza Miętkiewskiego może jeszcze pamiętają to co pisał profesor: "Jędrzej Śniadecki był niewątpliwie jednym z największych fizjologów ogólnych świata. On przecież nie tylko kilkadziesiąt lat wcześniej niż Claude Bernard twierdził, że fizjologia musi się stać podstawową nauką w medycynie, ale jako pierwszy w dziejach nauki stworzył bardzo wszechstronną a jednolitą i harmonijną teorię fizjologicznych problemów życia, poznania i psychologii". "W Teorii jestestw organicznych" niezwykle jasno sformułował te wszystkie problemy węzłowe biologii i fizjologii ogólnej, które najwięksi uczeni świata zaczęli poruszać w swoich publikacjach dopiero po 20, 40 a nawet 60 latach. Przecież nikt inny tylko Jędrzej Śniadecki napisał po raz pierwszy, że "życie jest określoną formą ruchu materii, że najistotniejszą cechą życia jest metabolizm".
     Jędrzej Śniadecki nie był tylko profesorem chemii i fizjologicznie wykształconym biologiem, lecz był również lekarzem - praktykiem. Medycyna stanowiła jego podstawowe wykształcenie, nigdy nie zarzucił praktyki lekarskiej.
     11 maja minie 166 lat od śmierci Jędrzeja Śniadeckiego. Wchodząc do żnińskiego szpitala - pomyślmy o jego patronie. 

Reklama

Aleksander Kmiećkowiak

Pałuki nr 636 (17/2004)

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości