Zwyczaj grzecznościowy, gazeta, czasopismo, relacje
Obelgę rzuconą na p. Sz. Kończala niniejszem odwołuję. Fr. Smaruj
Przytoczone w tytule ogłoszenie zamieszczone w jednym z międzywojennych czasopism czyta się dziś z uśmiechem na twarzy, niemniej przybliża ono ówczesne relacje międzyludzkie i jest świadectwem dawnych zwyczajów grzecznościowych.
Obelgi w prasie?
Czytelnik wertujący strony dawnych (zwłaszcza z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku) gazet i czasopism, w tym także pałuckich, natknie się bez wątpienia na specjalnie wydzielone strony przeznaczone na reklamy i ogłoszenia. Wśród tych ostatnich znajdzie m.in. anonse następującej treści: Obelgę rzuconą na p. Brożyńską niniejszem odwołuję. A. Ey.; Obelgę rzuconą na p. Rymarkiewicza z Gąsawy odwołuję. Andrzej Mnichowski, Gąsawa; Obelgę rzuconą na pana Kliszewskiego z Juncewa odwołuję Franciszek Perjaska Juncewo. To tylko garść wybranych przykładów wynotowanych z kart takich przedwojennych periodyków, jak Pałuczanin, Orędownik Urzędowy Powiatu Żnińskiego czy Gazeta Wągrowiecka.
Po lekturze tych krótkich wypowiedzi dochodzimy do wniosku, że ogłoszeniodawca publikował je po to, by złagodzić wydźwięk własnych, poprzedzających ukazanie się anonsu, słów naruszających godność, dobre imię innej osoby. Chodzi więc o przywrócenie równowagi w relacjach między autorem obelżywych słów a ich odbiorcą, o zniwelowanie konfliktu wywołanego rzuconą na kogoś obelgą. Możemy ten rodzaj wypowiedzi umieścić w obrębie zachowań grzecznościowych bliskich w jakimś stopniu przeproszeniom.
Winowajcy i pokrzywdzeni
Co na podstawie zgromadzonych ogłoszeń możemy powiedzieć o uczestnikach konfliktu? Kim jest osoba, która odgrywa w ogłoszeniu rolę winowajcy? Czy poza oczywistym faktem, że dopuściła się wcześniej czynu łamiącego normy współżycia społecznego, że obraziła inną osobę, jesteśmy w stanie orzec coś więcej?
Na ogół ogłoszeniodawca podpisuje się nazwiskiem, ewentualnie dodaje imię bądź jego inicjał. Rzadko jest to tylko imię. Ujawnienie tych danych jest znaczące. Pomnaża bowiem szczerość intencji nadawcy, któremu zależy na tym, by został przez adresata właściwie zidentyfikowany. Dla rozwiania ewentualnych wątpliwości podaje informacje o miejscu swojego zamieszkania, np. Obelgę rzuconą na p. Walentego Kromskiego z Zbąszynia odwołuję. Józefa Wargosiowa Zbąszyń; Obelgę rzuconą na pana Józefa Szczecińskiego w ulicy Kolejowej w Gąsawie niniejszem odwołuję i przepraszam. Stanisław Sment; Obelgę rzuconą na p. Feliksa Bednarkiewicza z Rogowa odwołuję. Otylia Warczog. Rogowo; Obelgę rzuconą na p. F. Kubiaka odwołuję. M. Jeńczak, Drzęczewo; Obelgi rzucone w liście d. 24.8.35 r. na p. Antoninę Kwiatkowską, teściową p. Ludwikę Kwiatkowską, Szamarzewskiego 31 m. 30, oraz p. Michałostwo Kwiatkowskich, Mostowa 15 m. 18 cofamy i bardzo przepraszamy. J. E. Śniegowscy, Dąbrowskiego 56. Mogło być i tak, że autorowi obelgi zabrakło odwagi i ukrył się pod inicjałami, np. Obelgę wypowiedzianą na Jana Trępałę z Mroczy odwołuję. A. N.; Obelgę rzuconą na Pelagię Litkowską z Brodnicy cofam i przepraszam A. K. A może był pewny, że przez zainteresowanego i tak zostanie rozpoznany.
Z zacytowanych anonsów wynika, że nie tylko Pałuczanie byli skorzy do rzucania na innych obelg. Także mieszkańcy innych regionów Polski nie potrafili czasem powściągnąć języka.
A kim są pokrzywdzeni? Wiemy o nich nieco więcej. Pochodzili z rozmaitych miast i wsi. Z Poznania, Grudziądza, Strzelec, Łagiewnik, Nekli, Zbąszynia, Brodnicy, Mroczy, Gąsawy, Brzyskorzystwi, Rogowa i wielu innych miejscowości. W ogłoszeniach padają ich imiona, nazwiska, czasem tylko inicjały, np. Obelgę rzuconą na Annę Balcerkównę odwołuję - Jaroni, Czarnotki; Obelgę rzuconą na p. Marię Forysiakową z Trzcielina, odwołuję i przepraszam. Zygmańska; Obelgę rzuconą na St. K. Gąsiorowskich odwołuję. M. J.; Obelgę rzuconą na N. R. odwołuję. M. P. Ukrywanie osoby zelżonej lub obu stron konfliktu za inicjałami wymagało od zainteresowanego czytelnika (przede wszystkim pokrzywdzonego) przeprowadzenia odpowiedniego śledztwa, właściwego rozpoznania. Choć zdarzały się zapewne sytuacje, w których nie było wątpliwości, kim są uczestnicy sporu.
Z niektórych tekstów dowiadujemy się, jaki był prestiż społeczny adresatów ogłoszeń, jakie wykonywali zawody, jakie pełnili obowiązki, np. Odwołuję obelgę rzuconą 10 maja na pana nauczyciela Józefa Szafraniaka z Zielińca, przepraszając go za zniewagę. Wojciech Sobota; Obelgę rzuconą na p. Michała Adamczaka, rolnika z Książa, niniejszem odwołuję. Jadwiga Marciniak; Obelgę rzuconą na p. komisarzową Sobkowiakową odwołuję i przepraszam. Władysława Szymańska.
Interesujące są również te anonse, w których pojawiają się szczegółowe informacje na temat relacji łączących winowajcę z pokrzywdzonym. Jak się okazuje, niepochlebne słowa padały m.in. z ust krewkich zięciów i mężów, np. Obelgę rzuconą na moich teściów Ratajczaków z Melanowa odwołuję. Czesław Witczak; Obelgę i oszczerstwo rzucone na moją żonę S. Z. odwołuję. Wrocki mąż, F. Z. Żony także miały takie występki na sumieniu, o czym świadczy następująca wypowiedź biorącego sprawy w swoje ręce męża: Odwołuję obelgę rzuconą na akuszerkę p. Mikołajewską z Białośliwia przez moją lekkomyślną żonę Magd., jej rodzinę Jagodzińskich, Białośliwie. Jan Płaczek, Białośliwie.
Okoliczności sprawy
Poza informacjami o osobach, które znalazły się w sytuacji konfliktowej, omawiane ogłoszenia przynoszą czasem dodatkową wiedzę na temat okoliczności rozegranego dramatu. Dowiadujemy się między innymi, kiedy padło o jedno słowo za dużo, np. Obelgę rzuconą na p. A. Szymanowskiego z Mikstatu w dniu jarmarku cofam i przepraszam. Józef Słowiński, Rekińce, p. Mikstat; Obelgę rzuconą w lokalu p. Pawłowskiego w Brzyskorzystwi d.5.5.r.b. na p. Wojciechowskiego z Brzyskorzystwi odwołuję i przepraszam. Józef Wilinkiewicz. Znajdujemy też uwagi uzasadniające odwołanie obelgi, np. Oszczerstwo wypowiedziane przeze mnie na p. J. Boruczkowskiego odwołuję, gdyż nie zgadzało się z prawdą. Józef Szymkowiak, Kamieniec, pow. Kościan. Najbardziej intrygujący, przyciągający uwagę jest jednak tekst z 1934 roku, w którym nadawca odważył się zacytować obelgę rzuconą pod adresem bliżej nieokreślonej osoby: Żałuję za mimowoli wymówione słowo „Kaleka” do pewnej osoby, za co ją bardzo przepraszam. A. E. K.
Jak wynika z przywołanych wcześniej anonsów, niektórzy winowajcy okazują skruchę i starają się uzyskać odpuszczenie win poprzez dodatkowe wyrażenie żalu, prośbę o wybaczenie. Bardzo często pada też słowo przepraszam (przy okazji warto nadmienić, że o prawdziwych intencjach ogłoszeniodawców, o szczerości bądź nieszczerości opublikowanych anonsów nie da się orzec nic pewnego), np. Obelgę rzuconą na p. Dąbrowskiego, nauczyciela z Sipiory pow. Szubiński z żalem cofam i najmocniej przepraszam. Schönfeld; Obelgę rzuconą na Paszkowiaka odwołuję i przepraszam. Dolszewska; Obelgę rzuconą przeze mnie na małżonków Antoniego i Stanisławę Plaskotów z Wielichowa niniejszym odwołuję - z prośbą o łaskawe przebaczenie. Aleksy Machnicki.
Zaprezentowane ogłoszenia czyta się dziś z uśmiechem na twarzy. Poza niewątpliwą rozrywką, której dostarczają współczesnemu czytelnikowi, zaskoczonemu zapewne taką formą łagodzenia konfliktu, naświetlają nieco ówczesne relacje międzyludzkie, przybliżają codzienne życie ludzi tamtych czasów. Są ponadto świadectwem dawnych zwyczajów grzecznościowych.
Przemysław Wiatrowski
Pałuki nr 1109 (20/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze